Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rybka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rybka. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 25 czerwca 2013

Ryba na parze, moja miłość

Sola gotowana na parze. Zajadam ją solo, polaną oliwą albo kremem z octu balsamicznego albo z dodatkiem ulubionych warzyw ugotowanych także na parze, np z cukinią w plastrach. Lubicie?

Obiad gotowy w 20 minut. Wystarczy garnek do gotowania na parze, ok. 1l wody i filet ulubionej ryby, sól, świeżo mielony pieprz, ewentualnie zioła: np rozmaryn. Pyszne :)



środa, 6 marca 2013

Smażony dorsz z egzotycznym, cytrynowo-pomarańczowym kuskusem


Ostatnio ryby w mojej kuchni. A to dorsz, a to łosoś, a to tuńczyk, a to śledzie. I owoce morza.. Dobrze, bo są pyszne i zdrowe!
Wertuję książki i oglądam filmy w sieci na temat przygotowywania ryb i kto wie, może niedługo będę w stanie samodzielnie odkrajać głowę - nadal migam się od tego jak tylko mogę ;) Próbuję różnych przepisów, sama także komponuję zestawienia - póki co udane. Przede mną zupa rybna - uwielbiam, ale wciąż mam opory przed samodzielnym przygotowaniem. Cóż..
Dziś polecam smażonego dorsza z kuskusem cytrusowym.

Składniki na 3 porcje:
- 450g filetu z dorsza
- 2 łyżki mąki
- sól i pieprz
- 2 łyżki oliwy z oliwek do smażenia
- spora łyżka masła do smażenia

na kuskus:
- ok 200g kuskusu
- przegotowana woda do zalania kuskusu (wg wskazówek na opakowaniu)
- 0,5 pomarańczy
- 0,5 cytryny
- niewielka cebula czerwona
- łyżeczka startego świeżego imbiru (lub nieco mniej suszonego)
- kilka gałązek szczypiorku
- sól, pieprz do smaku

Przygotowanie:
Kuskus przygotować według wskazówek na opakowaniu. Umyć i osuszyć warzywa i owoce. Wycisnąć sok z cytryny i pomarańczy, cebulę obrać i drobno posiekać w kostkę, szczypiorek posiekać. Kiedy napęcznieje kuskus dodać do niego soki z owoców oraz posiekaną cebulę i szczypiorek. Doprawić imbirem oraz do smaku solą i pieprzem, wymieszać dokładnie.
Dorsza umyć i osuszyć, pokroić w kawałki (po 2 na osobę), obtoczyć w mące. Rozgrzać patelnię wraz z oliwą i masłem. Smażyć dorsza kilka minut z dwóch stron na złoty kolor. Rybę podawać z kuskusem.

Przygotowanie: proste
Czas: ok 15 min
Dostępność składników: łatwa




czwartek, 14 lutego 2013

Teryna łososiowa (Terrina)


Naoglądałam się w sieci teryny (terriny):
- z cukinii, polki.pl
- rybnej, IMenudiBenedetta.blogspot.com
- warzywno-serowej, buttalapasta.it
- owocowej, barancooks.com
i zapragnęłam spróbować. Przyrządziłam ją już kilka razy. Najbardziej przypadła mi do gustu łososiowa, według pomysłu Kwestii Smaku i z naszego polskiego, zwykłego selera z dodatkiem pietruszki - moja improwizacja. Dziś wrzucam terynę łososiową z proporcjami, które mnie wydały się najsmaczniejsze (czyli dopiero po trzecim podejściu). Przy okazji cyknę także fotkę selerowej (bo na stałe zagości na moim imprezowym stole oraz w ofercie cateringowej) i wtedy podzielę się przepisem.

Składniki (2 teryny w plastikowym pojemniczku na ciastka, np Delicje - czyli ok 12 osób dostanie po kawałku):
- ok 450g łososia wędzonego 
- 150g serka ziołowego (u mnie Tartare)
- 150g serka śmietankowego (u mnie Tartare)
- ogórek świeży
- szczypiorek świeży (pół pęczka)
- koperek świeży (pół pęczka)
- pieprz czarny świeży mielony

Potrzebne będą: folia spożywcza oraz formy, w których można ułożyć łososia z nadzieniem i je wsadzić do lodówki. Ja wykorzystałam czyste opakowania po ciastkach.

Przygotowanie:
Zioła posiekać, wymieszać z serkami, doprawić pieprzem. Formy wyłożyć folią spożywczą, tak żeby wystawała poza nią. Układać plasterki łososia - tak żeby także wystawał poza nią. Pozostawić kilka plastrów łososia na wierzch. Ogórka umyć, osuszyć, pokroić w bardzo cienkie plasterki (można obieraczką do warzyw). Do tak przygotowanej formy wyłożyć połowę masy serowej, na niej poukładać kilka plastrów ogórka, położyć resztę masy serowej, zawinąć łososia. Przy pomocy folii aluminiowej lekko docisnąć formując wałek. Przykryć, docisnąć czymś ciężkim - np puszkami. Wstawić do lodówki na minimum sześć godzin. Podawać pokrojone w plastry solo, z mieszanką sałat, np z cząstką cytryny, która idealnie pasuje do łososia.

Czas: 10min + czas chłodzenia
Przygotowanie: bardzo proste
Dostępność składników: łatwa




wtorek, 12 lutego 2013

Śledziówa!

Dziś Śledziówa! 

Wczoraj udało mi się przygotować śledzie w dwóch smakach: w śmietanie z jabłkiem i marynowaną cebulką oraz w oliwie z suszonymi pomidorami. Te pierwsze uwielbiam - chrupiąca, lekko słodkawa cebulka, soczyste jabłka, kremowa śmietana.. Wyśmienite! Te w oliwie z dodatkiem suszonych pomidorów, marynowane całą noc w ziołach uwiodły moją mamę, kiedy skosztowała ich po raz pierwszy. Tym razem przygotowywałam je sama, ale instruowana cierpliwie przez telefon
przez serdecznego kolegę. Wyszły bardzo smaczne (że tak nieskromnie podsumuję), ale nie tak pyszne jak kolegi (na zdjęciu).  

A czy Wy świętujecie Śledziówę?
  :)


środa, 2 stycznia 2013

Tatar z łososia


Myślę, że Nowy Rok można zacząć przepisem na takie oto przyjemne danie - tatar z łososia. Coś, co można przygotować w kilkanaście minut, a cieszy i oko i podniebienie. Tatar z łososia to propozycja zarówno jako danie dla dwojga, jak i na karnawałowy stół z imprezowymi przystawkami i przekąskami.
Tatar ze zdjęć został przygotowany na mikołajkowe śniadanie dla mnie i przyjaciela, z którym łączy mnie zamiłowanie m.in. do dobrego jedzenia. Tego dnia wymieniliśmy się smakowitymi prezentami od Mikołaja, ja dostałam śledzika w śmietanie z jabłkiem i cebulką - a trzeba przyznać, że Grześkowe śledzie są wyśmienite i zapadają w pamięć na długo - sprawdzone i potwierdzone przez chyba wszystkich, którzy mieli okazję spróbować.
Tatar był dobry, więc zamieszczam przepis - przypadnie do gustu wszystkim wielbicielom łososia.

Składniki (dla dwóch osób):
- 300g łososia wędzonego (nie dane mi było znaleźć świeżego przed śniadaniem w centrum Krakowa)
- 3 ogórki kiszone
- 1 średniej wielkości biała cebula
- sól, pieprz, oliwa do smaku
- 2 żółtka
- kapary i oliwki (dekoracja)
- cytryna

Przygotowanie:
Łososia bardzo drobno posiekać, ale nie zmiażdżyć. Ogórki i umytą oraz obraną cebulę posiekać w równie drobną co łososia kosteczkę. Na talerzach ułożyć łososia, w środku uformować łyżką delikatne wgłębienie, w którym umieścić oddzielone od białka żółtko. Naokoło ryby ułożyć po 2 łyżki posiekanych ogórków i cebulki. Całość udekorować kaparami i oliwkami oraz cząstkami cytryny. Danie schłodzić chwilę w lodówce, podawać świeże z chlebem, oliwą, solą i pieprzem. Każdy miesza widelcem bardzo dokładnie swojego łososia z dodatkami według własnych preferencji - ja dodaję kapkę oliwy, skrapiam sowicie sokiem z cytryny.

Czas: 15 min
Przygotowanie: bardzo proste
Dostępność składników: osobiście preferuję świeżego łososia do tatara, ale wędzony też jest smaczny. Z resztą składników nie ma problemów.



poniedziałek, 23 lipca 2012

Ciasto francuskie z łososiem i szpinakiem


Uwielbiam ciasto francuskie, o łososiu nie wspomnę, dlatego też połączenie musiało się udać. Przygotowanie ciasta francuskiego jest czasochłonne, nigdy nie robiłam go samodzielnie, ale z pewnością skuszę się jak tylko będę cierpieć na nadwyżkę czasu. Wykorzystałam mrożone ciasto francuskie, które mam zawsze w zamrażarce na wszelki wypadek. Jestem pewna, że takie nadzienie będzie rewelacyjne do wytrawnego ciasta kruchego, czy też do klasycznej tarty. To danie powstało niezawodną metodą "co się nawinie": czymś trzeba poczęstować gościa, a w lodówce same resztki :)
Zrobiło się błyskawicznie i było pysznie, toteż wrzucam.

Składniki:
- opakowanie ciasta francuskiego
- 230g łososia (myślę, że sprawdzi się zarówno łosoś świeży, wędzony, a nawet i gotowy pasztet - ale to w ostateczności) - ja miałam ok 230g, jednak im więcej tym lepiej :)
- ok 150g szpinaku świeżego
- pęczek zielonej cebulki
- 2 ząbki czosnku
- 100g śmietany
- 2 łyżki masła
- 2 jajka 
- 1 żółtko do posmarowania ciasta z wierzchu
- sól, pieprz

Przygotowanie:
Ciasto rozwałkować cienko i podzielić na dwie części-blaty (ja miałam ciasto francuskie w plastrach, dlatego też po prostu wyłożyłam je na pergamin). Przygotować blaszkę do pieczenia (u mnie prostokątna) - wyścielić ją papierem pergaminowym, ew. posmarować masłem i obsypać bułką tartą, następnie wyłożyć blat ciasta francuskiego. Dzięki temu nie przywrze podczas pieczenia.
Cebulkę i czosnek obrać i posiekać. Szpinak umyć dokładnie, można zblanszować, aczkolwiek ja wrzuciłam świeże, porwane rękami liście. Łososia, szpinak, cebulkę, czosnek zblendować niezbyt dokładnie. Jajka wymieszać ze śmietaną, masłem, solą i pieprzem - masę dodać do łososia i ponownie wymieszać. Przełożyć na blat ciasta francuskiego na środek i rozprowadzić pozostawiając po ok 2cm od krawędzi pustego miejsca - w taki sposób, żeby można było ciasto zawinąć. Całość przykryć drugim blatem ciasta francuskiego, zawinąć boki i posmarować z wierzchu rozbełtanym żółtkiem, dzięki czemu ciasto będzie mieć złoty kolor. Piec w temperaturze podanej na opakowaniu ciasta francuskiego (u mnie 200st) przez 35 min - w trakcie pieczenia zmniejszyłam temperaturę, by ciasto przestało szaleńczo rosnąć, zaś za gotowe uznałam je kiedy nabrało złotego koloru. Można jeść samo albo podać z sałatą z lekkim dressingiem na bazie octu balsamicznego.

Czas: 15 min przygotowania + ok 35 min pieczenia
Przygotowanie: proste
Dostępność składników: łatwa


piątek, 20 lipca 2012

Paluszki Surimi w cieście


Surimi w formie paluszków krabowych, tzw. crab sticks. Coś co dokładam do sałatek, jak na przykład do makaronowej. Surimi, czyli mielone mięso białej ryby (dorsz, mintaj, ewentualnie morszczuk) nieźle smakuje samo, a rewelacyjnie w cieście z dodatkiem sosu - np słodkiego sosu chili. 

Podobne paluszki w cieście przypominającym naleśnikowe przygotowała kiedyś moja przyjaciółka Bai, czyli Natalka - Chinka uwięziona w ciele Polki, tak nazywałyśmy ją z Madziarą. Przestałyśmy sobie z tego żartować, kiedy nad nami (bo przecież nie nad Natalką) zawisła poważna groźba, że ona rzeczywiście osiądzie w Chinach na stałe.. Cóż, ponoć serce nie sługa i to jest jedyne pocieszenie w tej sytuacji :]

Wracając jednak.. paluszki były przepyszne, jak wszystko co jest przeznaczone do jedzenia i wychodzi spod rąk Natalii. Pamiętam, że stanowiły drobną przekąskę przed śniadaniem.. Tak, wiem jak to brzmi :) BARDZO DOBRZE pamiętam te śniadania.. Wytaczaliśmy się (nie wychodziliśmy, a już na pewno nie o własnych siłach) z nich z przejedzenia, ale nikomu jakoś smutno z tego powodu nie było. Generalnie nie było smutno - nigdy wcześniej ani później nie śmiałam się tyle, co w tym towarzystwie. Ale kto się śmiał, ten się śmiał! Dominik, na przykład, z tego śmiechu ostatecznie płakał. Potem stało się to tradycją i teraz dopiero kiedy Dominik płacze ze śmiechu można uznać imprezę za spełnioną :D


Składniki:
- paluszki Surimi (20 szt.)
- 2 jajka
- 3 łyżki mąki zwykłej
- łyżka majonezu
- sól, pieprz, papryka słodka
- np oliwa do smażenia
- słodki sos chili do podania

Przygotowanie:
Paluszki wyjąć z opakowania i folii. Jajka rozbełtać i przy pomocy mątewki wymieszać z mąką, majonezem i przyprawami. W razie konieczności rozrzedzić wodą, ale panierka powinna mieć niezbyt rozlazłą konsystencję, by trzymać się na paluszkach. Rozgrzać oliwę - ja nie smażę paluszków na głębokich tłuszczu, ale jak ktoś lubi to można w ten sposób je przygotować. Paluszki obtaczać w masie i smażyć na złoty kolor z każdej strony. Następnie przełożyć na papierowy ręcznik i odcisnąć z nadmiaru tłuszczu. Podawać z sosem jako przekąskę albo na obiad z ryżem ugotowanym na sypko. I można chrupać ze smakiem :)

Czas: 15 min
Przygotowanie: proste
Dostępność składników: łatwa


wtorek, 10 lipca 2012

Ryż z tuńczkiem, botwinką i bobem



Gorąco, gorąco i jeszcze raz gorąco - dla mnie idealnie. Za taką pogodą tęsknię dziesięć miesięcy w roku. Jakże wspaniale wpływa na resztę mojego dnia błękit nieba i promienie słońca o poranku. Kolejny raz naiwnie liczę, że takie piękne lato potrwa do końca września.. ach.. 

Przez ostatnie dni w ogóle nie chciało mi się jeść, więc kiedy już wreszcie zgłodniałam, zaglądnęłam do lodówki, a tam poza światłem była garść ugotowanego bobu, jeden młody buraczek, resztka tuńczyka z wody i na dnie jogurtu. Danie z cyklu 'kuchnia dla singla'. Na szczęście ryżu brązowego zawsze dostatek - mam po jednym opakowaniu w domu, w domu mamy i w pracy, na wypadek gdyby mnie naszło.. ;) /Nie jestem fanatykiem ryżu, ale nie mogę jeść ziemniaków, więc nauczyłam się przyprawiać ryż tak, żeby mi smakował. A jest on o tyle dobry, że po niewielkiej ilości jestem najedzona do syta/.

Kompozycja składników na talerzu wyglądała bardzo zachęcająco, dlatego też cyknęłam zdjęcie komórką - stąd jakość zdjęcia. A ponieważ było naprawdę smacznie i zdrowo to polecam jako danie główne na letnie dni, ja na pewno będę przyrządzać często :)

Składniki:
- 100g ryżu brązowego
- botwinka 
- garść bobu
- 50g tuńczyka z wody
- pół kubeczka jogurtu
- łyżka oliwy z oliwek
- sól, pieprz, zioła prowansalskie/ulubione zielsko do smaku

Przygotowanie:
Ugotować brązowy ryż według wskazówek na opakowaniu (ok 30min). W tym samym czasie do miekkości ugotować obranego buraczka i bób (ja miałam ugotowany bób wcześniej). Botwinkę pokroić w talarki, bób obrać. Jeszcze gorący ryż wymieszać z tuńczykiem, doprawić solą, pieprzem, ziołami i oliwą. Dodać botwinkę i bób, polać jogurtem i można jeść :)

Czas: 30 min trwa ugotowanie ryżu, resztę składników można przygotowywać równolegle
Przygotowanie: proste
Dostępność składników: łatwa

piątek, 23 marca 2012

Sałata z wędzonym łososiem i jajkami


Lekka sałatka na piątkowy obiad :) Wędzony łosoś, gotowane jajka, mieszanka sałat i warzyw z delikatnym dressingiem. Miłego weekendu!

Składniki: 
- gotowa mieszanka sałat lub kilka liści ulubionej sałaty (u mnie kędzierzawa lollo albo rzymska z rukolą)
- 2 jajka ugotowane na twardo
- 100g łososia wędzonego
- 2 łyżki kukurydzy słodkiej
- niewielki ogórek szklarniany
- kilka plasterków papryki
- 2 łyżki ulubionego startego sera żółtego

dressing:
- łyżka oliwy
- łyżka musztardy
- pół łyżki miodu

Przygotowanie:
Sałatę umyć, osuszyć, porwać na kawałki w razie potrzeby i ułożyć na talerzu. Ogórka pokroić na półplasterki, paprykę w słupki. Jajka ugotować na twardo, ostudzić i pokroić w ósemki. Ogórka, paprykę, kukurydzę wyłożyć na sałatę, dodać jajka i łososia w mini-plasterkach. Składniki dressingu wymieszać i polać nim sałatkę. Całość posypać startym serem. 

Czas: 15 min
Przygotowanie: proste
Dostępność składników: łatwa

czwartek, 23 czerwca 2011

kotleciki rybne z warzywami i purée marchewkowo-groszkowe


Oj, jak mnie dawno nie było :)
Ależ się stęskniłam!


Szczerze mówiąc, przestałam sobie obiecywać, że znajdę czas na to, tamto i siamto. Znajdę, to znajdę.. Wszystko kręci się w szalonym tempie, ale jest raczej pozytywnie. Oczywiście, nie licząc szanownych studiów, ale tu postanowiłam po prostu spiąć poślady i zrobić co w mojej mocy, by mieć wreszcie ś w i ę t y s p o k ó j. Niezależnie od tego jak te zmagania się skończą, chcę wreszcie wiedzieć na czym stoję, by móc skupić się na innych, (po)ważnych sprawach. Trzymajcie zatem kciuki! Mocno!!!


Dziś kotlecik rybno-warzywny z purée marchewkowo-groszkowym (Ave blender!).

Składniki:

Kotlet
- ulubiony filet z ryby - sztuk 2

- 2 jajka
- mały brokuł

- sól, pieprz do smaku
- bułka tarta
- 3 łyżki mąki

- oliwa do smażenia

- mała cebula


Purée

- 3 niewielkie marchewki

- opakowanie groszku mrożonego

- 1/4 kostki masła

- sól do smaku

- łyżka mąki
- 1/3 szklanki mleka/wody

- kilka liści świeżej bazylii

Przygotowanie:
Kotlet

Brokuł ugotować i rozdziabać drobno widelcem. Równie drobno potraktować filety z rybki. Brokuł, rybkę wymieszać dłonią dokładnie wraz z rozkłóconym jajkiem, posiekaną drobno cebulką, solą, mąką i przyprawami. Formować w dłoniach niewielkie kotleciki, panierować w mące, jajku i bułce tartej. Smażyć na oliwie do uzyskania złotego koloru z każdej strony.

Purée

Marchewkę pokroić w drobną kostkę, ugotować ją razem z groszkiem w osolonej wodzie. Odsączyć. Dodać od razu masło, płaską łyżkę mąki. Zblendować albo utłuc łyżką do ziemniaków. Ewentualnie dodać odrobinę wody, jeśli wg gustu jest za gęste. Doprawić, dodać porwaną w palcach bazylię. Podawać np z brązowym ryżem. Dobry dodatek do ryb, a także dań mięsnych. Mnie wystarcza z ryżem albo kaszą :)

Czas: ok 30 min

Przygotowanie: proste

Dostępność składników: łatwa


poniedziałek, 24 stycznia 2011

Ryba bez kitu, czyli halibut z ryżem po królewsku


Znalazłam pracę. I to jeszcze naprawdę fajną. I z dobrymi warunkami. I jestem taaaaka szczęśliwa. I jeszcze sądzę, że szczęścia chodzą parami :P No, generalnie tryskam energią i z nadzieją patrzę w przyszłość. Mam także poczucie, że spełniłam pewne zamierzenia i obietnice dane sobie samej, czyli.. istnieje przyjemniejsze uczucie?
Tak, jest jeszcze kilka rzeczy, które zamierzam poczuć, i to im szybciej tym lepiej ;)
W związku z Tym Wszystkim Wspaniałym co spotkało mnie w zeszłym tygodniu, świętuję. I planuję różne rzeczy, o których od dawna nie śmiałam nawet marzyć! Spotykam się z przyjaciółmi, obiecuję zakrapianie pierwszej pensyjki i dzielę się tym szczęściem - zasłużyli na to wspierając mnie dzielnie ostatnimi czasy.
Oto ryż królewski (bo smakował wybornie) z halibutem, któregoż samodzielnie sfiletowałam pierwszy raz w życiu. Oj, działo się, działo :P Ale Domdoromdom zniósł ten widok - mnie utaplanej rybą. W sumie to nie tylko mnie, ale kuchni utaplanej rybą! To po prostu musi być prawdziwa przyjaźń :P Otóż.. hm.. widziałam kiedyś filmik jak jakiś włoski kucharz odcinał od skórki kawałki ryby o grubości składników carpaccio i tegoż chciałam dokonać. Widziałam też jak mój wujcio z gracją baletnicy, precyzją chirurga i prędkością światła obdziera swoje połowy ze skóry. Ale u mnie skończyło się na wertowaniu googla w poszukiwaniu porad o filetowaniu ryb i obietnicy, iż zgrabny opis wrzucę jak tylko zdołam posiąść tę umiejętność :D
Jestem niebezpieczna, kiedy znajduję się radosnym amoku, to się tyczy nie tylko gotowania, ale w tym wypadku przejawia się to dodawaniem różnych dziwnych rzeczy do innych różnych, jeszcze dziwniejszych rzeczy. Starałam się być powściągliwa, bo w końcu miałam zjeść w towarzystwie, a nie każdy jest tak tolerancyjny kulinarnie (czyt. ABSOLUTNIE WSZYSTKOŻERY) jak ja. Smutne, ale prawdziwe :P
Ryż przyrządzał Domdoromdom zasięgając porad Nutelli (rzeknę: dobry przepis nie jest zły, logicznie myśląc i postępując - czyli cała ja?!) i jest to przepis godny polecenia. A rybą zajmowałam się ja. Razem wyszło fajne połączenie, na dobry początek świętowania :)

Ryba
Składniki:
- halibut (bez głowy, bo mam awersję :P)
- cytryna
- masło
- 200 ml śmietanki do gotowania
- 2 łyżki mąki
- koperek 2 łyżki (suszony, bo nie mieliśmy świeżego)
- łyżeczka cynamonu
- łyżeczka cukru
- łyżeczka kolendry
- łyżeczka garam masala
- sól do smaku

Ryż /cytując autorkę przepisu/:
- 40 dag ryżu (najlepiej Arborio ale niekoniecznie)
- 1,25 l bulionu z kostki
- 1 spora cebula
- 2-3 łyżki masła
- 50 g tartego parmezanu
- 1 żółtko
- 150 g śmietany 18 lub 22%
- sól, pieprz

Przygotowanie:
Ryż przepłukać i wysuszyć. Posiekać cebulę i zeszklić na maśle (na 2 łyżkach). Dodać jeszcze trochę masła i wsypać ryż. Podsmażyć do momentu, aż stanie się szklisty. Wówczas dodać bulion - szklankę i gotować na maleńkim ogniu, aż ryż wchłonie bulion. Jajko rozbełtać ze śmietaną, dosypać parmezan, wymieszać i dodać do ugotowanego ryżu. Wymieszać delikatnie, zawinąć w ścierkę i schować w ciepłe miejsce (ja wkładam pod pościel), żeby nie traciło temperatury.
Rybę obrać ze skórki i ości. Posmarować masełkiem (łapami, święcie wierzę, że tak jest smaczniej) i skropić cytrynką, wsadzić na 15min to ogrzanego do 180 st. piekarnika w formie również wysmarowanej masłem. W tym czasie zagotować śmietankę, dodać mąkę, wymieszać. Należy uzyskać płynną, sosikową konsystencję. Następnie dodać przyprawy. I tak gotować ok 5 min. Tak przygotowanym sosem polać kawałki ryby w piekarniku i zapiekać jeszcze 10-15 minut. Rybkę podawać wyłożoną na ryż.


Czas: ok 40 min
Przygotowanie: proste
Dostępność składników: łatwa

Zdjęcia: Domdoromdom

niedziela, 2 stycznia 2011

Risotto z łososiem


Risotto nieco inaczej, niż robię zazwyczaj, ale było smacznie to wrzucam. Połączenie delikatne za sprawą ugotowanego na parze łososia i śmietanki, którą podrasowałam ryż. Tym bardziej świeże, bo zwieńczone zieloną cebulką i z lekkim kontrastem w postaci słodkiego sosu chili.
Risotto stanowiło jedno z trzech dań na kolacji.

Składniki:
- 300g ryżu jaśminowego
- 200g łososia surowego
- 3-4 cebulki dymki
- śmietanka kremówka do gotowania
- koperek (u mnie nie było niestety)
- słodki sos chili
- sos ostrygowy

Przygotowanie:
Ugotować ryż według wskazówek na opakowaniu. Dodać doń 150ml śmietanki, zamieszać i odstawić w ciepłe miejsce. Ja, tak jak moja mama, zawijam garnek w ścierkę i wkładam pod pościel.
Rybkę umyć, osuszyć, pozbyć ości i skórki. Następnie skropione delikatnie słodkim sosem chili albo ugotować na parze, albo posmarowane (pędzelkiem czy też po prostu łapskami) oliwą i zawinięte w folię aluminiową upiec do miękkości w piekarniku (180st) /u mnie ugotowany na parze/. Gotową rybkę rozdrobnić widelcem.
Ryż wymieszać z posiekaną drobno cebulką dymką, 3 łyżkami sosu ostrygowego i 1 łyżką słodkiego sosu chili. Dodać kawałki łososia i delikatnie wymieszać. Posypać zieloną cebulką.

Czas: 30 min
Przygotowanie: proste
Dostępność składników: łatwa