Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Niedzielny Obiad. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Niedzielny Obiad. Pokaż wszystkie posty

sobota, 18 maja 2013

Gulasz z kurczaka z pieczarkami i ziemniaczkami z patelni


Takie oto proste danie, fajne zarówno na obiad jak i obiadokolację. Szybko się przyrządza i jeszcze szybciej zajada :) Natknęłam się na to zdjęcie przeglądając zaległe wpisy i przypomniałam sobie okoliczności, w jakich zostało przygotowane: późny wieczór, dla dwóch głodomorów po przejściach dnia (i wieczora) powszedniego, z tego co było pod ręką. Smakowało bardzo, więc polecam!

Składniki (na 2 porcje):
- 1 jedna większa pojedyncza pierś z kurczaka
- 150ml koncentratu pomidorowego
- 4 łyżki oleju do smażenia i 2 łyżki masła
- ok 10 pieczarek
- 1 cebula
- pęczek szczypiorku
- 100ml białego wina
- sól, pieprz, czerwona słodka papryka
 - 1 jeden ząbek czosnku

Przygotowanie:
Pierś z kurczaka oczyścić, osuszyć, pokroić w kostkę i podsmażyć na średnim ogniu na złoty kolor. Zmniejszyć ogień i dusić aż mięso będzie miękkie, dodać wino i odparować.Pieczarki i cebulę obrać, umyć, pokroić - pieczarki w plastry, cebulę w piórka. Na oddzielnej patelni udusić na maśle pieczarki i cebulę, następnie odparować ciecz. Pieczarki i cebulę przełożyć do kurczaka, wymieszać. Dodać koncentrat pomidorowy, podusić jeszcze chwilę, w razie potrzeby dodać wody (jeśli bardziej lubicie rzadką konsystencję). Na koniec doprawić do smaku.
Na patelni po pieczarkach i cebuli rozgrzać masła z odrobiną oleju i podsmażyć na złoty kolor pokrojone w cząstki ziemniaki wraz z czosnkiem - ja wrzucam nieobrany, tylko po to by ziemniaczki nabrały aromatu.
Danie podawać na talerzu lub w miskach, posypane szczypiorkiem.

Czas: ok 30min
Przygotowanie: proste
Dostępność składników: łatwa

czwartek, 14 marca 2013

Zupa pomidorowa z naleśnikiem ziołowym


Pomysły na zupę pomidorową znajdziecie tutaj. Pisałam o zupie z bałkańskim ajwarem oraz z dodatkiem papryki. Ile amatorów zupy pomidorowej, tyle sposobów przygotowania, wiadomo. Tylko u mnie w domu jada się ją przyrządzoną ze świeżych pomidorów, z polskiego (najlepszego) koncentratu pomidorowego, z włoskiej passaty pomidorowej, z przecierów własnych czy babcinych, m.in. z pomidorków koktajlowych, które uprawia mój tata.

Dziś proponuję przepis na klasyczną zupę pomidorową, ale za to zaserwowaną w sposób nieco inny, bo z naleśnikiem. Zupę z tego zdjęcia przygotowała dla mnie koleżanka Kasia jakiś czas temu, zupę ze zdjęcia drugiego zrobiłam sobie sama jak tylko ostał mi się jeden naleśnik. 


Składniki (4 porcje):
- 1l rosołu ugotowanego tak jak lubisz (na kościach, na porcji rosołowej)/ bulionu warzywnego - ew. z kostki (ale najlepsza zupa jest na rosole)*
- 4 duże łyżki koncentratu pomidorowego
- 2-4 łyżki śmietany (np do zup) albo zwykła 12-18%
 - sól, pieprz, maggi do smaku
- 4 naleśniki
- 150g serka ziołowego twarogowego np Turek albo Almette (może też być zwykły twarożek wymieszany z posiekanym ulubionym ziołem: koperkiem, pietruszką albo bazylią)

*mój ulubiony do ugotowany z dodatkiem przypalonej cebuli, marchewki, korzenia pietruszki, selera, pora z dodatkiem zielonej części pietruszki, lubczyku etc.

Przygotowanie:
Ugotować rosół albo wywar warzywny, jeśli przygotowujecie go z kostki to przygotujcie według wskazówek na opakowaniu. Kiedy będzie gorący (ale nie wrzący) dodajcie koncentrat pomidorowy, wymieszajcie dokładnie. Następnie zabielcie zupę śmietaną dodając jej tyle, by uzyskać pożądaną konsystencję zupy (może być rzadka, może być krem) - uważajcie, by śmietana się nie ścięła. Doprawcie solą, pieprzem i ewentualnie maggi.
Przepis na naleśniki jest tutaj, z niego wychodzi ok 12 sztuk, więc można 2 wykorzystać do zupy (po połowie naleśnika na osobę), a resztę zjeść na drugie danie albo zostawić w lodówce na następny dzień (spokojnie wytrzymają jeśli będą szczelnie zamknięte).
Usmażone naleśniki przełóżcie serkiem ziołowym, zwińcie w rulon i pokrójcie w talarki. Wlejcie zupę do miseczek, dodajcie kilka talarków naleśnika. Smacznego :)

Przygotowanie: proste
Czas: do 30 min
Dostępność składników: łatwa

Zupa pomidorowa z pomidorków koktajlowych, pieczonego bakłażana i papryki






środa, 6 marca 2013

Smażony dorsz z egzotycznym, cytrynowo-pomarańczowym kuskusem


Ostatnio ryby w mojej kuchni. A to dorsz, a to łosoś, a to tuńczyk, a to śledzie. I owoce morza.. Dobrze, bo są pyszne i zdrowe!
Wertuję książki i oglądam filmy w sieci na temat przygotowywania ryb i kto wie, może niedługo będę w stanie samodzielnie odkrajać głowę - nadal migam się od tego jak tylko mogę ;) Próbuję różnych przepisów, sama także komponuję zestawienia - póki co udane. Przede mną zupa rybna - uwielbiam, ale wciąż mam opory przed samodzielnym przygotowaniem. Cóż..
Dziś polecam smażonego dorsza z kuskusem cytrusowym.

Składniki na 3 porcje:
- 450g filetu z dorsza
- 2 łyżki mąki
- sól i pieprz
- 2 łyżki oliwy z oliwek do smażenia
- spora łyżka masła do smażenia

na kuskus:
- ok 200g kuskusu
- przegotowana woda do zalania kuskusu (wg wskazówek na opakowaniu)
- 0,5 pomarańczy
- 0,5 cytryny
- niewielka cebula czerwona
- łyżeczka startego świeżego imbiru (lub nieco mniej suszonego)
- kilka gałązek szczypiorku
- sól, pieprz do smaku

Przygotowanie:
Kuskus przygotować według wskazówek na opakowaniu. Umyć i osuszyć warzywa i owoce. Wycisnąć sok z cytryny i pomarańczy, cebulę obrać i drobno posiekać w kostkę, szczypiorek posiekać. Kiedy napęcznieje kuskus dodać do niego soki z owoców oraz posiekaną cebulę i szczypiorek. Doprawić imbirem oraz do smaku solą i pieprzem, wymieszać dokładnie.
Dorsza umyć i osuszyć, pokroić w kawałki (po 2 na osobę), obtoczyć w mące. Rozgrzać patelnię wraz z oliwą i masłem. Smażyć dorsza kilka minut z dwóch stron na złoty kolor. Rybę podawać z kuskusem.

Przygotowanie: proste
Czas: ok 15 min
Dostępność składników: łatwa




piątek, 11 stycznia 2013

Makaron tagliatelle z pulpecikami


Pulpeciki - bardzo wdzięczny sposób zaserwowania makaronu z mięsem. Mięsko wieprzowo -wołowe, akcenty włoskie w postaci makaronu tagliatelle, passaty pomidorowej i sera grana padano. Proste i pyszne danie, na moim stole pojawia się często. Przygotowanie całości zajmie około 35 minut.

Składniki (4 porcje):
- 500g makaron tagliatelle 
- 500g mięsa mielonego (mieszane wołowe i wieprzowe, mielone przy nas z wybranych kawałków mięsa)
- jajko
- 1 duża cebula
- 2 ząbki czonsku
- po pół łyżeczki papryki słodkiej i ostrej
- 3 łyżki semoliny albo bułki tartej
- sól, czarny pieprz, odrobina cukru
- świeże oregano, bazylia
- 100ml czerwonego wytrawnego wina
- 300g przecieru pomidorowego
- oliwa do smażenia
- 3 łyżki świeżo tartego sera Grana Padano (parmezanu)


Przygotowanie:
Posiekać cebulę, czosnek - połowę zostawić do sosu. Połowę dodać do mielonego mięsa i razem z bułką tartą, papryką, solą i pieprzem wymieszać dokładnie rękami. Z mięsa z dodatkami formować pulpety - kulki wielkości orzecha włoskiego i włożyć do lodówki na chwilę. 
Rozgrzać łyżkę oliwy na patelni na średnim ogniu. Wrzucić resztę cebuli i czosnku, zeszklić. Dodać przecier pomidorowy, cukier. Przełożyć pulpety i gotować je przykryte w masie na niewielkim ogniu przez ok 10 minut. Po tym czasie dodać wino, wymieszać delikatnie na patelni (pulpety nie powinny się już rozpadać), nie przykrywać patelni - gotować dalej aż wino odparuje całkowicie. Dodać posiekane zioła. Delikatnie przemieszać potrawę. 
W międzyczasie ugotować makaron al dente.  
Makaron podawać z kilkoma pulpecikami i kilkoma łyżkami sosu, posypane tartym serem i świeżymi ziołami.
Czas: 35min
Przygotowanie: proste
Dostępność składników: sery typu Grana Padano, Pecorino Romano czy Parmezan są już możliwe do kupienia w Polsce. Można je zastąpić innym ulubionym serem żółtym, np Bursztynem.

czwartek, 10 stycznia 2013

Deser z kremem mascarpone i kokosem


Ostatnio często wykorzystuję w kuchni mascarpone. Jego kremowa konsystencja wynika z zawartości tłuszczu (pond 80% w suchej masie) oraz z faktu, że jest wyrabiany ze śmietanki, a nie bezpośrednio z mleka. Dodaję go do kremów tortowych, przekładam nim ciasta i desery "bez pieczenia", a czasem dodaję do sosów wytrawnych. Jego lekko maślany smak przypadł mi do gustu dawno temu we Włoszech, ale stosunkowo od niedawna jest on możliwy do zakupienia prawie wszędzie i w moim miejscu zamieszkania.
Do przygotowania tego zaimprowizowanego na prędce deseru wykorzystałam pozostałości ciemnego biszkopta z tego przepisu, ale podstawą może być także dowolne ciasto czekoladowe, typu brownie albo też kupne biszkopty jak do tiramisu, które było moją inspiracją.
Krem można wykorzystać także do naleśników i udekorować je np owocami.

Składniki (na 4 porcje):
- ok 200g gotowego ciasta biszkoptowego lub biszkopty języczki
- 400g sera mascarpone prosto z lodówki
- 3 łyżki cukru
- 180ml śmietanki  30% albo 36%, również prosto z lodówki
- 4 łyżki kokosu
- 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego (ja miałam przyprawę waniliową w młynku)
- 8 łyżek alkoholu (rumu, amaretto, likieru czekoladowego, śmietankowego etc) lub mocnego espresso

Przygotowanie:
Ubić śmietanę na sztywno. Mascarpone wymieszać z cukrem, kokosem i wanilią i przełożyć do śmietany. Całość delikatnie wymieszać.
Ciasto lub biszkopty połamane na kawałki poukładać na dnie naczyń, w których podany zostanie deser - płytkie szklanki albo kubeczki, miseczki z płaskim dnem (np kokilki) etc. Można także przygotować deser jako całość i pokroić na porcje. Biszkopty polać alkoholem. Wyłożyć krem mascarpone, posypać delikatnie wiórkami kokosa. Ja zmieliłam także odrobinę wanilii na wierzch. Deser schłodzić chwilę w lodówce.

Czas: 10min
Przygotowanie: bardzo proste
Dostępność składników: można wykorzystać pozostałości ciemnego biszkopta z tego przepisu, ale podstawą może być także dowolne ciasto czekoladowe, typu brownie albo też kupne biszkopty jak do tiramisu

piątek, 4 stycznia 2013

Zupa krem z dyni


Coś dla amatorów dyni. Dynia ma charakterystyczny smak, który nie wszystkim pasuje. Ja jednak dynię bardzo lubię - konfitury mojej babci, placuszki na słodko albo słono, ciasta. Jak się tak głębiej zastanowić to niewiele (oj bardzo niewiele) jest rzeczy, które mi nie smakują..
W zamrażarce mam przygotowane porcje w pudełeczkach - część tarta na placki (deserowe lub wytrawne), część przetarta na zupy. Dzisiejszy krem jest łatwy w przygotowaniu, jeszcze łatwiej jeśli posiada się przygotowaną wcześniej dynię, smaczny i w kolorze słońca, a tego mi dziś bardzo, bardzo trzeba :) Jeśli nie macie przecieru dyniowego, poniżej znajdziecie przepis jak go przygotować.

Składniki (wyjdzie ok 600ml zupy - 3 porcje):
- szklanka dyni przetartej przez sito
- 1 biała nieduża cebula
- łyżka masła
- 300g szklanki wywaru z warzyw (może być z kostki)
- kubeczek (ok 150ml śmietanki do zup)
- świeża pietrusza
- sól, czarny pieprz, gałka muszkatołowa
- łyżka parmezanu
- grzanki z białego chleba: kromka chleba (jedna kromka na jedną osobę) pokrojona kostkę 1cm x1cm x1cm podsmażona na maśle

przyda się blender

Przygotowanie:
Cebulę pokroić w kostkę lub w piórka, zeszklić na maśle w rondelku o grubszym dnie. Do cebuli dodać przecier z dyni, wymieszać i smażyć razem 3-4 minuty.*
Dodać bulion, całość wymieszać i doprowadzić do zagotowania. Następnie dodać śmietankę, rozprowadzić tak, by zupa się nie ścięła. Zblendować. Doprawić solą, czarnym pieprzem oraz gałką muszkatołową. Dodać parmezan i wymieszać ponownie. Zupę podawać z grzankami z chleba i świeżą pietruszką.

*jeśli nie mamy przecieru można zrobić tak: niewielką dynię umyć, obrać, wyjąć pestki i pokroić w  kostkę 1,5x 1,5cm. Do zeszklonej dyni cebuli dodać dynię i dusić na ogniu ok 7min, dodać wywar i na małym ogniu ok 15min aż dynia będzie miękka. W razie potrzeby rozcieńczyć większą ilością wywaru. potem postępować jak dalej w przepisie powyżej.

Czas: do 20min
Przygotowanie: proste
Dostępność składników: łatwa

czwartek, 3 stycznia 2013

Crème anglaise czyli klasyczny krem angielski


Kremowy deser, delikatny, słodki.. Taki kobiecy, rzekłabym :) Ale panom też przypadnie do gustu na pewno! Poniżej podaję przepis Julii Child, najprostszy i najbardziej klasyczny, z jednej z moich ulubionych książek Julii pt."Gotuj z Julią".  

Składniki:
- 6 żółtek (białka zostawiamy np do bez - jeśli upieczemy ubite białka w temperaturze 120stC przez 30-40min, aż wsunięty patyczek do niej będzie czysty, następnie pokroimy je w kawałki i dodamy do niniejszego kremu angielskiego to otrzymamy opisywany przez Julię dalej deser "Pływająca Wyspa")
- 0,5 szklani cukru białego
- 1,5 szklanki gorącego mleka 
- 3 łyżki masła
- 1 łyża esencji waniliowej
- 2 łyżki rumu, koniaku albo innego alkoholu (ja dodałam rumu)

Przygotowanie:
Jajka muszą być ogrzane do temperatury pokojowej, jeśli są wyjęte z lodówki, należy żółtka ubijać na parze. Dobrze wbić je do naczynia, w którym gotowany będzie krem. Ubijać je dodając po jednej łyżce cukru, aż masa pojaśnieje i "będzie tworzyć wstążkę" - jednolitą masę spływającą równym strumieniem z łyżki (ok 4-5 minut). Cienkim strumieniem dolać gorące mleko. Garnuszek ustawić na ogniu i grzać masę mieszając ją nieustannie drewnianą łyżką, sięgając dna naczynia. Kiedy krem zaczyna gęstnieć należy uważać - powinno się to odbywać stopniowo - nie może się zagotować. Deser jest gotowy, gdy krem otula warstwą łyżkę i łagodnie z niej spływa. Podawać na ciepło lub schłodzony. W lodówce można przechowywać 2-3 dni.

Czas: 15minut
Przygotowanie: proste
Dostępność składników: łatwa



poniedziałek, 12 listopada 2012

Bakłażan zapiekany z mięsem mielonym - sandwicze z bakłażana



Lubię sterczeć nad garami, nic mnie tak nie uspakaja jak gotowanie. Gotowanie to jest z resztą jedyna rzecz na świecie, do której mam cierpliwość, to także jedna z niewielu czynności, przy których milczę :) Bo przy jedzeniu to już różnie z tym bywa, zgadzam się, że najważniejszą częścią posiłku jest wszak rozmowa.

Tak więc, dla mnie gotowanie = święty spokój, czysta przyjemność od początku - od poszukiwania właściwych produktów, czytania wskazówek n/t, wertowania ulubionych książek czy stron internetowych, doszkalania się względem przypraw, odpowiednich dodatków czy temperatury pieczenia/smażenia, samego gotowania, do końca: kosztowania i wreszcie jedzenia.. Nie uwodzi mnie jakoś szczególnie konwencja programów telewizyjnych - konkursów kulinarnych, ale mogłabym godzinami oglądać ludzi gotujących, podróżujących i gotujących albo tylko o gotowaniu oraz zwyczajach żywieniowych mówiących.

Słowem, sama 'zwykła niezwykła' przyjemność.

 
Bo gotowanie to moje hobby. Hobby od życiowej pasji różni się tym, że nie frustruje, kiedy nie idzie go zamienić w źródło utrzymania albo kiedy nie odczuwam przynajmniej doraźnie:/, że się w jego zakresie rozwijam... Nie obraziłabym się gdybym gotując mogła sobie dorobić, ale i tak nadal pozostanie ono czymś, co po prostu sprawia mi przyjemność.

Tyle tytułem komentarza ostatnich (nie)powodzeń.

Dziś prościutkie sznycelki, za to zaserwowane nieco ciekawiej, bo w sandwiczach z bakłażana i pod beszamelem. Dobre :)


Składniki na 6-8 porcji: 
- 400g mięsa mielonego drobiowego
- czerstwa bułka
- odrobina mleka (do namoczenia w nim bułki)
- 4 łyżki bułki tartej
- jajko
- cebula
- 2 ząbki czosnku
- marchewka (opcjonalnie)
- kilka gałązek świeżej kolendry (opcjonalnie - mogą być inne zioła: np. bazylia)
- oliwa do smażenia
- nieduży bakłażan (po dwa plastry na porcję)
- sól, pieprz czarny

Beszamel:
-5 łyżek masła

-5 łyżek mąki

-3 szklanki mleka

-gałka muszkatołowa

do posypania:

-parmezan

-mozzarella (lub inny ser) 

Przygotowanie:
Bakłażana umyć, osuszyć pokroić w plastry, naciąć delikatnie miąższ i posypać solą. Odstawić na czas przyrządzania mięsa. Po kilku minutach bakłażan zacznie lekko brązowieć.
Bułkę namoczyć w mleku i lekko odcisnąć z nadmiaru. Cebulę, czosnek, kolendrę, marchewkę drobniutko posiekać. Mięso wymieszać rękami z bułką, jajkiem, czosnkiem, cebulą, marchewką, ziołem, bułką tartą, solą i pieprzem. Mokrymi rękami formować kotleciki (sznycelki) o średnicy podobnej do pokrojonego w plastry bakłażana. Na patelni grillowej rozgrzać oliwę i podsmażyć na złoty kolor z dwóch stron przygotowane sznycelki (po ok 3-4minuty na stronę).

Bakłażany wytrzeć papierowymi ręcznikami, w ten sposób pozbywa się z nich charakterystycznej goryczki. Na patelni "po sznycelkach" zgrillować z dwóch stron plastry bakłażana.

Przygotować beszamel: na wolnym ogniu roztopić masło. Dodać mąkę i energicznie, bardzo dokładnie, z cierpliwością mieszać, aż nie będzie grudek. Następnie dodawać bardzo powoli ciepłe mleko (podgotowane z czosnkiem i szczyptą gałki muszkatołowej) i mieszać do uzyskania kremowej, zwartej konsystencji. Doprawić gałką muszkatołową.

Na brytfance do pieczenia postawić kilka kleksów beszamelu, na tym ułożyć po plastrze bakłażana. Następnie ułożyć sznycelka, przykryć go drugim plastrem bakłażana. Posmarować beszamelem i posypać startym serem - parmezanem albo mozzarellą. Zapiekać w temperaturze 180st 10 min.

Można jeść samo albo na obiad podać z sałatą z delikatnym dressingiem albo z ulubionym ryżem ugotowanym na sypko. Albo i z tym i z tym :)

Przygotowanie: średnie
Czas: 40min
Dostępność składników: łatwa

wtorek, 18 września 2012

Placki racuchy z jabłkami, dynią i daktylami


Błyskawiczne racuszki na obiad albo deser z jabłkami, dynią i daktylami z dalekiego Egiptu, które dostałam w prezencie od Moniki :) Narobiłam się ostatnio placków z dyni, jako że miałam jej dobrych "kilka" kilo.. Uprażyłam dynię na różne przetwory, częściowi według instrukcji na Kwestii Smaku, częściowo według porad babci. Część dyni, zarówno w musie, jak i takiej startej na tarce wykorzystywałam przez kilka dni na placki i zupę, bądź pomroziłam. Zarzucam przepis na placki na słodko, były przesmaczne - i mówi to ktoś, kto normalnie nie jada słodkich obiadów.

Składniki:
- 3/4 szklanki startego na grubych oczkach jabłka
- 3/4 szklanki startej na grubych oczkach surowej dyni
- 3 łyżki mąki pszennej
- 6 daktyli wydrylowanych
- 2 jajka
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- olej do smażenia

Do podania:
- cukier puder albo 150ml śmietany min 12% wymieszanej z 2 łyżkami cukru

Przygotowanie:
Wszystkie składniki wymieszać na masę, jeśli jest zbyt gęsta można dodać odrobiny mleka. Rozgrzać olej na patelni i nakładać uformowane łyżką placuszki. Smażyć z obu stron na złoty kolor i gotowe :)

Czas: maks 15 min
Przygotowanie: proste
Dostępność składników: zamiast świeżych daktyli można użyć np suszonych, można też zastąpić je figami, żurawina albo nawet kandyzowanymi owocami.






środa, 25 lipca 2012

Schab w cebuli


Schab w cebuli, alternatywa dla kotletów schabowych na niedzielny obiad. Znam takich, którzy nie wyobrażają sobie rodzinnego obiadu bez schabowych - ja, choć je lubię, przyrządzam je bardzo rzadko. Jeśli wybieram wieprzowinę to znacznie częściej uskuteczniam schab duszony: w cebuli, w ziołach albo w sosie śliwkowym. Poniżej przedstawiam proporcje, według których przygotowywałam schab. Podałam go z kapustą zasmażaną (czy istnieje ktoś, kto jej nie lubi?) i z ziemniakami - jakieś takie gnioty były, ale i tak było smacznie ;)

Składniki:
- 0,5kg pięknego schabu w kawałku
- 4 cebule białe
- 2 ząbki czosnku
- majeranek, pieprz, sól, czerwona papryka
- 0,5l rosołu
- mąka do obtoczenia mięsa
- olej do smażenia

Przygotowanie:
Schab oczyścić, pokroić na 4 plastry, lekko rozbić i obtoczyć w mące. Na patelni podgrzać olej, na nim usmażyć doprawione solą i pieprzem plastry schabu, z każdej strony po ok 4 min na niewielkim ogniu - tylko po to, żeby mięso nieco skruszało. Następnie przełożyć je do nasmarowanego olejem naczynia żaroodpornego. Cebulę umyć, obrać, pokroić w większe piórka i zasypać nią schab. Czosnek obrać, nie siekać, wrzucić do schabu w całości. Posypać obficie majerankiem, jeśli się go lubi i zalać szklanką rosołu. Jeszcze raz doprawić solą, pieprzem i odrobiną papryki. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 st na 20 min, co jakiś czas zaglądać do mięsa i "poruszać" cebulą. Po tym czasie dolać resztę rosołu, zmniejszyć temperaturę do 150st i piec jeszcze około 30 min. Po tym czasie mięsko powinno rozpływać się w ustach.


Czas: 60min
Przygotowanie: proste
Dostępność składników: łatwa

poniedziałek, 16 lipca 2012

Pulpety w sosie pomidorowym z czerwonym winem



Wino jest rewelacyjnym dodatkiem do potraw mięsnych, dzięki dodaniu go do potrawy mięso nabiera wyraźniejszego i dość specyficznego smaku. Nie jestem specem w dziedzinie win, jedynie je sączę z przyjemnością czasem, stwierdzam jednak z całą pewnością, że smak mięsa na tak prostym zabiegu po prostu zyskuje. 

Dziś pikantne pulpety z dodatkiem czerwonego wina w sosie pomidorowym. Proste danie z mięsa mielonego, aromatyczne i charakterne dzięki przyprawom. Można zaserwować zarówno z ziemniaczkami lub ugotowanym na sypko ryżem na obiad albo z chrupiącym chlebem na ciepłą kolację. 

Składniki:
- 0,5kg mięsa mielonego (mieszane wołowe i wieprzowe, mielone przy nas z wybranych kawałków mięsa)
- czerstwa bułka
- jajko
- szklanka mleka
- cebula
- 2 ząbki czonsku
- łyżeczka kolendry
- po pół łyżeczki papryki słodkiej i ostrej
- kilka gałązek świeżego tymianku i pietruszki
- sól, czarny pieprz
- 150ml czerwonego wytrawnego wina
- 150g przecieru pomidorowego
- olej do smażenia
- 2 łyżki mąki do obtaczania pulpetów

Przygotowanie:
Posiekać cebulę, czosnek, tymianek i pietruszkę. Bułkę namoczyć w mleku i lekko odcisnąć z jego nadmiaru. Schłodzone, świeże mięso, bułkę, jajko, pół cebuli, czosnek, tymianek i pietruszkę wymieszać dokładnie rękami. Do masy dodać papryki, kolendrę, sól i pieprz. Wymieszać dokładnie jeszcze raz. Z mięsa z dodatkami formować pulpety - kulki wielkości mandarynki i obtoczyć je w mące. Rozgrzać łyżkę oleju na patelni. Pulpety smażyć na złoty kolor z każdej strony na średnim ogniu. 
Zmniejszyć ogień i wlać do pulpetów wino, nie przykrywać patelni - poczekać aż wino odparuje całkowicie. Dodać resztę posiekanej cebuli. Delikatnie przemieszać potrawę. Przecier pomidorowy w razie potrzeby rozrzedzić wodą, dodać do pulpetów i dusić w nim pulpety co jakiś czas mieszając.
Podawać z ziemniakami, ryżem albo chlebem. 

Czas: ok 30 min
Przygotowanie: proste
Dostępność składników: łatwa

wtorek, 26 czerwca 2012

Zupa brokułowo-kalafiorowa z serem żółtym



Zupa serowa jest jedną z moich ulubionych, a najlepiej smakuje w towarzystwie. Bo są takie dania, które zdecydowanie wolę wtranżalać w samotności, bez uszczerbku na smakującym mi, a podobno megadziwnym zestawieniu, a tym samym na moim samopoczuciu :P "Wtranżalać" - wyrażenie przy pomocy którego tata namawiał mnie, wyjątkowego niejadka (kto by pomyślał, nie?) do jedzenia. Dalej mu się zdarza, choć niejadkiem od dawna już nie jestem :)
Zupa brokułowo - kalafiorowa, którą przedstawiają zdjęcia to lżejsza wariacja na temat.  

stickycomics.com
Wydaje mi się, że prawie każda zupa zagęszczona odrobiną śmietany i podrasowana serem żółtym będzie dobra. Ta była naprawdę smaczna, w wersji "light", w której nie była już zupą serową, tylko kremem z kalafiora i brokuła, także.

Sezon na kapusty warzywne w pełni, więc należy korzystać. Brokuły, z włoskiego broccioli, należą do moich ulubionych warzyw, a dla tych którzy ich nie lubią mam następującą informację:

https://www.facebook.com/superbroccoli

 i tyle w temacie :]

Wracając do zupy..

Składniki:
- mały kalafior
- mały brokuł
- 2l bulionu warzywnego bądź drobiowego (może być z kostki)
- 150ml śmietany 12 -18% albo taka specjalna do zup, w wersji dietetycznej jogurt (np. naturalny Danone)
- 150g serka topionego, w wersji dietetycznej rezygnujemy
- garść startego sera, np cheddara, a w wersji dietetycznej rezygnujemy
- sól, pieprz, kilka listków świeżej bazylii

Można jeść samą albo np z dodatkiem grzanek, do których potrzebujemy:
- po kromce chleba na osobę, np razowego
- 1 łyżkę oliwy
- 1 łyżeczkę masła

Do posypania:
- starty ser żółty albo jakieś posiekane zioło, np bazylia albo koperek

Przygotowanie:

Kalafiora i brokuła należy bardzo dokładnie obrać i umyć. Następnie podzielić na różyczki, te większe krojąc na mniejsze części i ugotować np na parze (można też w wodzie albo w przygotowanym uprzednio bulionie). Miękkie warzywa przełożyć do garnka zalać bulionem, nieco ponad ich wysokość. Gotować na niewielkim ogniu aż zacznie bulgotać. Dodać śmietanę tak by się nie zważyła i pogotwać kilka minut. Rozdrobnić serki topione widelcem i razem z garścią startego sera żółtego dodać do zupy, zamieszać. Zblendować do ulubionej konsystencji - ja lubię kawałki warzyw, więc nie robię tego zbyt starannie. W razie konieczności rozcieńczyć wodą i jeszcze raz zagotować. Doprawić do smaku.
Grzanki: Kromki chleba pokroić w kostkę i podsmażyć na oliwie i maśle albo zgrillować bez tłuszczu. 
Zupę przelać do miseczek, posypać grzankami i wybraną dekoracją. 

Czas: ok 30 min
Przygotowanie: Proste
Dostępność składników: łatwa



środa, 7 marca 2012

Schab w sosie śliwkowym


Propozycja na niedzielny obiad. Nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam mięso w towarzystwie owoców. Schab w sosie śliwkowym to wariacja na temat schabu nadziewanego śliwkami, prostsza i szybsza w przygotowaniu. Polecam z ziemniakami i obiadową surówką albo z chlebem na gorącą obiadokolację.

Składniki:
- 0,5kg schabu w plastrach
- 3/4 szklanki śliwek suszonych
- cebula
- 2 ząbki czosnku
- 2 łyżki powideł śliwkowych
- olej do smażenia
- łyżka smalcu (opcjonalnie)
- łyżka mąki
- 2/3 szklanki czerwonego wytrawnego wina
- 2/3 szklanki wywaru
- sól, czarny pieprz do smaku

Przygotowanie:
Cebulę i czosnek posiekać. Śliwki pokroić w drobne kawałki. Niezbyt grube plastry mięsa posolić i oprószyć mąką. Tłuszcz rozgrzać na patelni (najpierw olej, potem dodać smalec), na średnim ogniu zesmażyć na złoto-brązowy kolor schab z obu stron (ok 4 min z jednej strony). Cały czas uważać, żeby nie przypalić mięsa. Zmniejszyć ogień, dodać cebulę, śliwki i czosnek, wymieszać z mięsem. Dusić mięso, dodać powidła,często mieszając, co jakiś czas podlewać winem w trakcie. Kiedy wino odparuje wlać wywar, ja w praktyce dodaję jaki mam akurat pod ręką (czasem zastępuję go zwykłą wodą), w ilości która pozwoli uzyskać pożądaną konsystencję sosu - u nas w domu preferuje się gęsty. Całość wymieszać dokładnie, jeśli ktoś lubi można dodać do sosu kilka łyżek śmietany. Dusić na niewielkim ogniu aż mięso zmięknie, co jakiś czas mieszając.


Czas: ok. 60 min
Przygotowanie: średni
Dostępność składników: łatwa

poniedziałek, 5 marca 2012

Zupa krem z kalafiora z mini grzankami z mozzarellą


Wiosna! Dziś jeszcze mroźnie, ale słońce coraz śmielsze. Człowiekowi od razu jakoś tak lepiej. Wrzucam już całkiem wiosenną zupę krem z kalafiora z mini tostami z mozzarellą. Jakby to powiedział mój tata "jedli aż im się uszy trzęsły" :)

Składniki:
- 1,25 l rosołu (może być bulion z kostki)
- mały kalafior
- marchewka
- ząbek czosnku
- 150 ml - kubek śmietany (zdatnej do gotowania) /jogurtu
- sól, pieprz, szczypta curry (opcjonalnie)

mini tosty:
-3 kromki pieczywa, np ciemnego (porcja na trzy osoby)
- kostka mozzarelli
- masło do smażenia tostów

Przygotowanie:
Kalafior i marchew dokładnie umyć i pokroić: kalafiora na drobne cząstki, marchewkę w kostkę. Czosnek posiekać. Warzywa ugotować w rosole do miękkości (sprawdzić widelcem), następnie zmielić blenderem na krem. Dodać śmietanę lub jogurt uważając by się nie zważyła. Doprawić do smaku solą, pieprzem i jak lubicie -curry.
W czasie gdy warzywa się gotują pokroić w kostkę chleb, a mozzarellę w mini-plasterki. Masło rozgrzać na patelni na wolnym ogniu i dodawać po kolei chleb, zrumienić z jednej strony, odwrócić na drugą stronę i położyć na każdej plasterek sera. Poczekać aż ser się rozpuści, można przykryć patelnię. Z tak przygotowanymi grzankami podawać zupę. Zamiast nich można podać np z groszkiem ptysiowym, albo zwykłymi grzankami i posypać ulubionym serem.

Czas: 20 min
Przygotowanie: proste
Dostępność składników: łatwa

niedziela, 22 stycznia 2012

Francuska zupa cebulowa Casanovy


Dziś następny przepis z książki "Rozkosze podniebienia według Casanowy, czyli sztuka uwodzenia przy stole" Georga A. Wetha. Prezentowałam już zupę chlebową, dziś także zupa jako że rozkochałam się w nich ostatnio. Francuska zupa cebulowa, według menu które przygotował Michael Lacher, "Alte sonne" (Ludwigsburg).

Składniki:
- 500g cebuli
- 2 ząbki czosnku
- 4 łyżki masła
- 250ml wina białego wytrawnego
- 1l rosołu
- sól, świeżo zmielony pieprz
- 2 łyżki koniaku
- 2 kromki pieczywa tostowego
- 150g sera tartego (np. Beaufort)
- szczypiorek do przybrania

W mojej wersji zupy cebulowej: nie ma wina i koniaku, dodaję 0,5l rosołu więcej. Całość zagęszczam 3 łyżkami śmietany. Zamiast tostów potrzebny będzie groszek ptysiowy albo domowe grzanki.

Przygotowanie:
Cebule obraną pokroić w talarki, czosnek obrać i zmiażdżyć. Rozgrzać w garnku masło, na nim zesmażyć cebulę i czosnek. Dodać wino, rosół i gotować ok 20-25 min na niewielkim ogniu. Pod koniec gotowania doprawić solą i pieprzem oraz dodać koniaku.
Ja zawsze przecieram tak przygotowany wywar przez sito. Ponadto nie zawsze wykorzystuję koniak, czasem dodaję zamiast alkoholu śmietanę (ok 3 łyżki), mieszam dokładnie, aby się nie ścięło i blenduję by uzyskać zupę-krem, moją ulubioną. Podaję z groszkiem ptysiowym albo obsmażonymi na złoto grzankami i odrobiną tartego sera.
Wracając do przepisu oryginalnego: nagrzać piekarnik do 250st i zrumienić w nim pokrojone w trójkąty kromki pieczywa tostowego. Zupę rozlać do żaroodpornych miseczek, na wierzch położyć grzanki i posypać obficie serem. Wstawić do piekarnika na ok 10 minut, następnie wyjąć i serwować posypane jakimś dekoracyjnym zielskiem, np szczypiorkiem.

Czas: ok 50min przepis oryginalny, moja wersja ok 35min.
Przygotowanie: proste
Dostępność składników: łatwa


czwartek, 29 grudnia 2011

Kremowa zupa z zielonego groszku



Uwielbiam kremowe zupy, na blogu pojawiły się już przepisy na zupę z cukinii i oscypka, a także - moją ulubioną - zupę brokułową. Jako dziecko nie przepadałam za zupami, dziś za to je uwielbiam, a nawet uważam za podstawę obiadu. Szczerze pisząc, to wolę czasem zjeść zupę niż drugie danie.
Pisałam już o paprykowej, piwnej, chlebowej, dziś wrzucam krem z zielonego groszku - delikatny przez sedno zupy i śmietankę, a jednocześnie wyrazisty dzięki cebuli i czosnkowi.


Składniki:
- 250g groszku mrożonego
- średnia cebula
- 2-3 łyżki oliwy czosnkowej (może być oliwa z dodatkiem posiekanego ząbku czosnku)
- 2 łyżki masła
- kubeczek śmietanki do gotowania (250 ml)
- sól, pieprz, odrobina cukru do smaku, kilka listków świeżej bazylii
- 2 szklanki bulionu warzywnego (może być z kostki)
- trzy kromki chleba

Przygotowanie:
Zagrzać łyżkę oliwy i łyżkę masła na garnku o grubszym dnie albo na patelni. Cebulkę drobno posiekać i smażyć na małym ogniu na oliwie z dodatkiem masła, przez około 5 min aż się zeszkli. W przypadku używania patelni, przełożyć cebulę do garnka na zupę. Do cebuli dodać bulion i groszek, gotować aż groszek będzie mięciutki. Składniki potraktować blenderem, tak by zrobił się krem. Zaprawić śmietanką. W razie potrzeby (jeśli jest za gęste) rozcieńczyć wodą. Dodać przyprawy i jeszcze raz zmiksować blenderem. Kromki chleba pokroić w kostkę. Zagrzać patelnię, na niej resztę oliwy i masła. Chleb przypiec na patelni. Zupę podawać z tak przygotowanymi grzankami, ew. z groszkiem ptysiowym albo z oddzielnie podaną bagietką.


Czas: 20 min
Przygotowanie: Proste
Dostępność składników: łatwa



wtorek, 19 kwietnia 2011

Ekspresowa zupa paprykowo-pomidorowa


Aaa!!! Co za tydzień.. I nie chodzi mi o tvn-owski program rozrywkowy, bynajmniej o rozrywkę mi idzie :/ Mamy wtorek, a ja czuję się jakby mnie czołg przejechał. Trzeba mi powtarzać najprostszą rzecz dwukrotnie, żebym skojarzyła, że to do mnie się w ogóle mówi. Od kilku dni nie mogę usnąć wieczorem, nie mogę wstać rano, nie mogę się skupić, nie wiem za co się łapać, tyle roboty.. O porządkach wiosennych przestałam marzyć, a zaczęłam o rycerzu na białym koniu, który podjedzie pod okno na Moim Prywatnym Końcu Świata z bukietem niebieskich róż (za tę fantazję na temat Mojego Ewentualnego Lubego obwiniam babcię i jej bajki :P) i.. płynem do mycia okien (wyobrażacie sobie porządki przedświąteczne bez mycia okien? Bo ja nie. I umyję je, nie wiem kiedy - chyba w nocy? - ale umyję).
Zatem, jak pisałam i jakby ktoś nie wiedział: mamy wtorek, godz. 20:05, a ja zaraz pakuję się do wanny, a zaraz potem do łóżka. A w ramach odstresowacza wrzucam sobie wpis na bloga, takie antidotum na wszelkie złooo :) Wczorajszą zupkę pomidorowo-paprykową, która też czeka na mnie w lodówce. Niech żyją pojemniki Tupperware!

Składniki:
- puszka pomidorów pelati (pociachanych)
- 2 łyżki pasty paprykowej (w tubce), chyba że masz wenę na pieczenie papryki w piekarniku i obdzieranie ze skórki
- odrobina oliwy
- ząbek czosnku
- 2 szklanki wody
- bulion warzywny w kostce
- sól, pieprz do smaku
- 3 łyżki serka homo, śmietany lub gęstego jogurtu
- kilka listków bazylii

Przygotowanie:
Na odrobinie oliwy poddusić czosnek i pomidory (na średnim ogniu). Po ok 5-7 minutach dodać wodę i zmniejszyć ogień. Gotować ok 5 min, dodać kostkę, pastę paprykową, rozmieszać i gotować jeszcze 5 minut. Kiedy zupa zacznie się gotować dodać serek (śmietanę albo jogurt) i bazylię, rozmieszać. Całość zblendować. Jeść z dodatkiem grzanek, ryżu albo makaronu. U mnie po prostu z kleksem serka.

Czas: 15 min
Przygotowanie: proste
Dostępność składników: łatwa