Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przetwory. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przetwory. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 24 czerwca 2013

Niespodzianka od Gellwe, babeczki z chłopakami i konfitury truskawkowe z rumem.. miły dzień :)

Kilka dni temu przyszła do domu sporej wielkości paczka. Paczka pełna wspaniałości od marek Gellwe i Fitella. Przeglądnęłam zawartość i od razu pobiegłam po truskawki na pobliski stragan. Jeszcze w drodze zadzwoniłam do babci pochwalić się prezentem oraz aby zakomunikować, że zamierzam przygotować konfitury z kilku kilogramów truskawek:)

Jak wymyśliłam, tak też poczyniłam. Zanim jednak zajęłam się obieraniem owoców, przygotowałam babeczki, które dostałam od Gellwe do wypróbowania. Babeczki upiekły się w tempie błyskawicznym, pięknie wyrosły i tak też pachniały. Wzięłam je ze sobą później na poczęstunek dla Moich Chłopców. Zjedli wszystko i pytali o więcej, co jest o tyle dobrą rekomendacją, że oni raczej nie jadają słodkiego. Wolą inne "słodycze" :)
 

To, co jednak od razu przykuło moją uwagę w przesyłce to Konfiturex i opis przygotowania konfitur przy jego wykorzystaniu. Wyglądało to na coś bajecznie prostego i nie mogłam uwierzyć (zarówna ja, jak i moja babcia), że nie będę musiała ich smażyć dwa dni, żeby były smaczne i nie zapleśniały. Według etykiety gotowanie konfitur to wręcz kilka minut.. Musiałam to sprawdzić jeszcze tego samego dnia. I szczerze przyznaję, że jedyna czasochłonna czynność w przygotowaniu truskawkowych pyszności to było obranie i dokładne umycie owoców. Ale czy to nie jest przyjemność?
Z 2 kilogramów owoców (i 2 Konfiturexów - środków żelujących) przygotowałam kilkanaście małych słoiczków z konfiturami truskawkowymi, część podrasowałam rumem i miętą. Kilka słoiczków zachowałam dla siebie, ale zdecydowaną większość rozwiozłam bliskim - dumna jak paw, oczywiście. I powiem Wam, że konfitury, czy to klasyczne, czy te z alkoholem wyszły bombowo! Potwierdzone przez wszystkich, których nimi uraczyłam :)

Pierwsze efekty bliskiego spotkania z Gellwe:    




Konfitury truskawkowe z rumem i miętą: Aby je przygotować postępujcie dokładnie tak, jak jest podane na etykiecie Konfiturexu. Użyjecie 1 opakowania środka żelującego na 1 kg owoców, potrzebny będzie także cukier (0,5kg - można nieco mniej jeśli macie słodkie truskawki). Tuż przed przełożeniem konfitur do słoików dodajcie rum i miętę w stosunku: 100ml rumu na 1kg owoców i 1/3 pęczka liści mięty. Dalej wystarczy (to się tyczy wszystkich konfitur) zamknąć szczelnie słoiki i pasteryzować je, czyli owinąć każdy słoik papierem/ szmatką i wstawić do wyłożonego garnka szmatką. Zalać wodą do wysokości wieczka (nieco mniej) i gotować 7min od momentu wrzenia. Tak zapasteryzowane konfitury mogą stać całą zimę.

A tu konfitury, które nie wymagały pasteryzacji, bo zostały zjedzone "na bieżąco" :)







niedziela, 23 czerwca 2013

Masło orzechowe z olejem lnianym


Z uwagi na rychły wyjazd na nieco dłużej niż zazwyczaj zaczęłam wszystko obsesyjnie przetwarzać w domu - wytwarzam jak jakaś maszynka konfitury, soki, kompoty i.. masło orzechowe. Robię to wszystko chyba także po to, żeby się nie pakować i nie zastanawiać (niemniej obsesyjnie) o czym zapomniałam.. Przeglądnęłam więc w ostatnim czasie dziesiątki przepisów na domowe masło orzechowe i stworzyłam swój; inny niż te, które wpadły mi w oko - dzięki dodatkom, mam nadzieję, nieco zdrowszy. A przynajmniej dodatki, które zastosowałam są bardzo zdrowe - olej lniany Oleofarm, siemię lniane, nerkowiec. Doprawiłam go według własnego uznania i teraz nie mogę się od niego odkleić :)

Składniki:
- 300g orzeszków ziemnych solonych (mogą być niesolone jeśli wolicie, ja miałam wątpliwości mieląc solone, ale bardzo mi smakowało masło na orzeszkach solonych)
- 100g migdałów obranych lub w płatkach albo słupkach
- 100g orzechów nerkowca
- 10 łyżek oleju lnianego (może być także LenVitol), ewentualnie oliwy z oliwek bardzo dobrej jakości
- 1 łyżka siemienia lnianego
- 1 płaska łyżeczka cynamonu
- 2-3 łyżki cukru brązowego

Przygotowanie:
Orzechy zmielić na możliwie gładką masę (malakserem lub blenderem). Do masy dodać olej lniany i ponownie zblendować, dosłodzić do smaku, dodać siemię lniane oraz cynamon i króciutko zblendować (dosłownie kilka sekund). Podawać ze świeżym pieczywem albo  słodkim ciastem drożdżowym. Masło w lodówce może stać 2 tygodnie.

Czas: 5 min
Przygotowanie: banalne
Dostępność składników: łatwa, oleje zakupić można np tutaj 




środa, 12 września 2012

Konfitura czekoladowa z czereśniami i amaretto



Kiedy zobaczyłam na Moich Wypiekach czekowiśnię, wiedziałam że jest to mój MUST DO& MUST EAT jeszcze tego samego dnia. Tak się szczęśliwie złożyło, że dostałam od babci  czereśnie. Tym samym żądna wrażeń od razu zabrałam się do roboty. Zmieniłam nieco przepis, zastępując wiśnie czereśniami i rum amarettem (bo tak miałam), nieco zmodyfikowałam proporcje i tak oto powstała konfitura czekoladowa z czereśniami i amaretto. Z podanych składników wyszło mi kilka małych słoiczków, łącznie nieco ponad 400ml. Dobre na pocieszenie :) E tam.. każda okazja na czekoladę dobra :D


Składniki:
- niecały 1 kg czereśni
- 3/4 szklanki cukru
- 1,5 szklanki dobrej jakości kakao
- 150ml amaretto

Przygotowanie:
Czereśnie wydrylować i bardzo dokładnie umyć. Następnie (tak jak podają Moje Wypieki) przełożyć do garnka z dobrym dnem i przykryć cukrem, gotować mieszając co jakiś czas, bez przykrycia, na minimalnym ogniu. Czas gotowania to 2 godziny dziennie przez dwa dni. W drugim dniu po dwóch godzinach gotowania dodać kakao rozrobione z amarettem i minimalną ilością wody i dokładnie wymieszać. Przełożyć do słoiczków i zapasteryzować.

Czas: przygotowanie do ok 20min wraz z drylowaniem, smażenie konfitur - 2h dziennie na minimalnym ogniu przez dwa dni
Przygotowanie: proste
Dostępność składników: owoce są sezonowe.. podobno można zrobić konfiturę także ze śliwek, więc nie omieszkać sprawdzić w najbliższym czasie :)