Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Naleśniki Placki Racuchy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Naleśniki Placki Racuchy. Pokaż wszystkie posty

piątek, 13 grudnia 2013

Placki owsiane z bananami i wiórkami kokosowymi


Pogięło mnie ostatnio. Dosłownie i w przenośni. Tak mnie kręgosłup na..wala, że jedyna czynność, która nie przysparza mi bólu to pływanie. Więc znów jestem częstym gościem na basenie na moim końcu świata. No i dobrze. A - w przenośni - bo od tygodnia jem słodkie obiady. Tak, ja. Jem słodkie obiady. Właściwie non stop. Wyżeram zapasy jabłek i owoców w ogóle. Aż się pochwalę na blogu dzisiejszym banałem, pysznym banałem.

Racuchy mojej mamy znacie, bo je uwielbiacie. A te placuszki to wariacja na temat. Dodam tylko, że właśnie mama wpadła na obiad, zjadła i zaakceptowała, to znaczy że mogę podać ten prosty przepis i tutaj. Placki, racuchy i naleśniki to super obiady, bo nie dość, że smaczne to gotowe w 10-15min.

Składniki (na 2 osoby, 6 sporych placków):
- 1 szklanka płatków owsianych
- 2 łyżki mąki pszennej
- 2 łyżki wiórków kokosowych
- jajko
- 3/4 szklanki mleka
- 1 spory banan
- szczypta soli
- 1 łyżka cukru
- Tłuszcz do smażenia - u mnie masło, może być też olej

Przygotowanie:
Mąkę, płatki, wymieszać z jajkiem i mlekiem. Zrobić względnie gładką masę (hmm.. no względnie, biorąc pod uwagę płatki :D). Banana umyć, obrać, pokroić półplasterki. Do masy dodać cukier, sól, następnie kokos i banana. Wymieszać ponownie.
Patelnię rozgrzać, na niej tłuszcz i łyżką wykładać placki. Postępować tak jak robi się to smażąc placki ziemniaczane albo zwykłe racuchy. Smażyć na złoty kolor z dwóch stron i od razu podawać. U nas serwowane z syropem imbirowo-cytrynowym.
Smacznego!
Czas:  15 minut
Przygotowanie: proste
Dostępność składników: łatwa




środa, 13 marca 2013

Placki ziemniaczane - przepis mojego taty




Smaki odziedziczyłam po tacie, to pewne. Tata przyprawia wszystko idealnie w moim guście i serwuje z dodatkami, które najbardziej lubię. Placki ziemniaczane mojego taty są banalne w przygotowaniu, ja robię je identycznie, a jednak nigdy nie smakują mi tak jak wtedy, gdy usmaży mi je tata. Kompletnie nie mam pojęcia dlaczego, ale tak właśnie mam.

Kiedy odwiedzam tatę i babcię to zawsze z pustym żołądkiem. Nie ma sensu nic jeść wcześniej, bo i tak zostanie się skuszonym czymś, co powstało specjalnie na nasz przyjazd. A to owe placki, a to zapiekanka ziemniaczana, a to ciasta mojej babci - jak choćby Krakersowiec. Gorzej: tuż po obiedzie wjeżdżają na stół sałatki, kanapki i desery, i nawet jak się jest najedzonym, nie sposób nie sięgnąć po to wszystko (a moja babcia to taka chudzinka - jak ona to robi?). Poza tym wszystkim wjeżdżają ziółka na trawienie - hehe.. Zawsze tłumaczę sobie, że to tak od święta, że wyćwiczę to na fitnessach, które uprawiam w tygodniu albo wypływam! Takiego jedzenia nie wolno sobie żałować :)

Dziś prezentuję placki taty. Wybaczcie jakość zdjęcia (nadrobię kiedyś), powyższe zrobiłam komórką, bo wpadło mi do głowy, że może komuś przyda się ten prosty przepis. No bo w końcu kto nie lubi placków ziemniaczanych? Ponadto na co dzień tata z babcią wędzą kiełbasy, robią przepyszne przetwory i soki, marynują uprawiane przez siebie warzywa i czosnek, a także czytają n/t i sporządzają mikstury zielarskie, dobre na wszystko.

Jakbyście chcieli poczytać więcej o mnie i o tacie albo, tak jak my, uwielbiacie ziemniaki to zapraszam do przepisu na Zapiekankę ziemniaczaną mojego taty. Najlepsza na świecie. Placki też są najlepsze na świecie, a co! :) 

Na lewym talerzu ze zdjęcia znajdują się placki babci (te po lewej - większe) i taty (po prawej - mniejsze), które dostałam do skosztowania i wybrania lepszych - babcia twierdzi, że tata smaży chipsy zamiast placków :D No cóż, babcine są pyszne, ale jednak od taty to te "moje" :)

Składniki (1-2 osoby):
- 4 ziemniaki - najlepiej stare, nie młode. U nas Wineta.
- 1 cebula żółta
- 2 ząbki czosnku
- 1 jajko
- 1 łyżka mąki pszennej
- 1 łyżka mąki ziemniaczanej  - sól i pieprz

Opcjonalnie - czyli że babcia dodaje poniższe składniki, a tata twierdzi że nie trzeba:) 
- 1 łyżka śmietany albo mleka (żeby ciasto nie czerniało tak szybko)
- 1/2 kostki rosołowej albo 1/2 łyżeczki przyprawy vegeta 

Olej do smażenia

Przygotowanie:
Całość można ścierać ręcznie na tarce albo w malakserze - wszyscy - i tata, i babcia, i ja - uważamy, że starte ręcznie jest po prostu lepsze. Zatem: ziemniaki zetrzeć, dodać starty czosnek i cebulę, wymieszać, dodać całe jajko, sól i pieprz do smaku (sporo pieprzu) oraz obie mąki, a także łyżkę śmietany i vegety. Całość dokładnie wymieszać. 
Rozgrzać patelnię, następnie wylać olej i rozgrzać go dobrze. Łyżką formować niewielkie placki i smażyć z obu stron po kilka minut, aż będą złotobrązowe, chrupiące i nieco ciemniejsze na brzegach niż w środku.
Podawać tak jak się lubi najbardziej - z gulaszem, pieczenią, duszonym schabem albo sosem pieczarkowym albo ze śmietaną, czy też na słodko z cukrem. Bardzo smaczne także solo.

Czas: 15min
Przygotowanie: bardzo proste
Dostępność składników: bardzo łatwa


wtorek, 27 listopada 2012

Serowe placki z dynią i rozmarynem


Dziś placki z dyni na wytrawnie - z rozmarynem i serkiem. Przyrządzane podobnie do tych na słodko - z daktylami i jabłkami. Pomroziłam kilka porcji pieczonej dyni na zupę, przygotowałam porcyjki na placki dyniowe, mam też dżemy dyniowe, ale żegnam się z dynią w tym roku - sezon na świeżą powoli się kończy. Placuszki prezentują się całkiem ładnie, przygotowuje się je równie szybko co te z cukinii. W kuchni spędziłam jakieś 20 minut I O TO CHODZI!

Składniki na ok 15 placków:
- szklanka - ok 200-250g startej na grubych oczkach dyni
- 2 łyżki dobrego masła
- 1 duże jajko od wolnej kurki
- 3 duże łyżki mąki
- 2 gałązki rozmarynu
- 3 łyżki serka kanapkowego (u mnie jogurtowy Ostrowia, bo taki akurat miałam..)
- sól, pieprz
- ew. do podania schłodzona śmietana 18%
- olej do smażenia


Przygotowanie:
Dostałam ogromną dynię od babci, więc pociachałam ją na kawałki i obrałam. Połowę upiekłam w piekarniku, pomiksowałam na masę i pomroziłam w porcjach na zupę, a drugą połowę starłam na tarce i podzieliłam na porcje na placki. Dynia na placki ma być pozbawiona skórki i pestek (których nie trzeba wyrzucać, można je sobie uprażyć, doprawić dowolnie - np papryką, solą i pieprzem, będzie z tego całkiem niezła przekąska np do piwa) i starta na grubych oczkach. Wystarczy jakieś 200-250g.
Do dyni dodać serek, jajko, mąkę, sól, pieprz, podarte w dłoniach listki rozmarynu oraz roztopione masło. Wymieszać mątewką niekoniecznie na gładką masę. Rozgrzać olej na patelni, formować łyżką niewielkie placuszki, smażyć z dwóch stron na złoty kolor. Po usmażeniu odsączyć z tłuszczu na papierowych ręcznikach. Podawać solo albo ze schłodzoną śmietaną.

Czas: 20 min
Przygotowanie: proste
Dostępność składników: łatwa




wtorek, 18 września 2012

Placki racuchy z jabłkami, dynią i daktylami


Błyskawiczne racuszki na obiad albo deser z jabłkami, dynią i daktylami z dalekiego Egiptu, które dostałam w prezencie od Moniki :) Narobiłam się ostatnio placków z dyni, jako że miałam jej dobrych "kilka" kilo.. Uprażyłam dynię na różne przetwory, częściowi według instrukcji na Kwestii Smaku, częściowo według porad babci. Część dyni, zarówno w musie, jak i takiej startej na tarce wykorzystywałam przez kilka dni na placki i zupę, bądź pomroziłam. Zarzucam przepis na placki na słodko, były przesmaczne - i mówi to ktoś, kto normalnie nie jada słodkich obiadów.

Składniki:
- 3/4 szklanki startego na grubych oczkach jabłka
- 3/4 szklanki startej na grubych oczkach surowej dyni
- 3 łyżki mąki pszennej
- 6 daktyli wydrylowanych
- 2 jajka
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- olej do smażenia

Do podania:
- cukier puder albo 150ml śmietany min 12% wymieszanej z 2 łyżkami cukru

Przygotowanie:
Wszystkie składniki wymieszać na masę, jeśli jest zbyt gęsta można dodać odrobiny mleka. Rozgrzać olej na patelni i nakładać uformowane łyżką placuszki. Smażyć z obu stron na złoty kolor i gotowe :)

Czas: maks 15 min
Przygotowanie: proste
Dostępność składników: zamiast świeżych daktyli można użyć np suszonych, można też zastąpić je figami, żurawina albo nawet kandyzowanymi owocami.






sobota, 15 września 2012

Placki z cukinii, niby placki ziemniaczane


Pierwszy raz jadłam placki z cukinii u koleżanki Rudej. Super sprawa, przygotowałyśmy je w mgnieniu oka, z tego co w kuchni jest zawsze - mąka, jajko. Bardzo mi owe placki smakowały, toteż uskuteczniam je porą letnio-jesienną, kiedy to za sprawą dostaw od babci (tej Pani z prawego rogu bloga) mam nadmiar cukinii.

Cukinię uwielbiam w każdej możliwej postaci - faszerowana cukinia, cukinia w zupie, czy też duszona z innymi warzywami - każda mi pasuje. I dla takich cukiniomaniaków jak ja placki to świetna propozycja.

Składniki:
-  Cukinia około 250-300g
- 250g mąki pszennej
- jajko
- 1/4 szklanki mleka
- sól, pieprz do smaku
- świeża bazylia/rozmaryn (niekoniecznie i według uznania)
- olej do smażenia, np rzepakowy

Przygotowanie:
Cukinię umyć dokładnie, nie obierać. Zetrzeć na grubych oczkach tarki i odcisnąć z nadmiaru wody. Dołożyć jajko, mąkę, mleko, zioła i wymieszać na ciasto. Doprawić do smaku. Rozgrzać patelnię, na niej olej i smażyć na złoto placuszki dowolnych rozmiarów. Ja lubię takie "cukiniowe gryzki" albo też wielkości placków ziemniaczanych. Można jeść solo albo ze śmietaną 18% - pycha :)

Czas: 20min
Przygotowanie: proste
Dostępność składników: łatwa


czwartek, 22 marca 2012

Proste racuchy - placki z jabłkami


Obiad w 15 minut. Moja mama robi najlepsze racuchy na świecie, a przepis na nie jest banalnie prosty. Jeszcze prostszy niż na te racuchy na maślance, które są po prostu "wariacją na temat". 

Racuchy to niewielkie placki na świeżym, bądź kwaśnym mleku z dodatkiem jabłek, obsmażone na złoty kolor. Moja mama robi wyłącznie na mleku kwaśnym, gdyż twierdzi, że na świeżym są twarde. Pyszne są z dodatkiem każdych owoców, moje ulubione to z jabłkami, z jabłkami i bananami albo z rabarbarem. I choć nie jadam słodkich obiadów za często, czasem miewam na nie ochotę. Racuszki można posypać cukrem pudrem, cynamonem albo polać śmietaną rozrobioną z cukrem i właśnie tak podaje je moja mama.

Składniki:
- 1 jajko
- 1 szklanka kwaśnego mleka
- 1,5 szklanki mąki
- szczypta soli
- 4 jabłka
- olej do smażenia

do podania
- pół szklanki śmietany
- 2 łyżeczki cukru

Przygotowanie:
Jabłka obrać, pokroić na cząstki (może być w ósemki, może być w grubszą kostkę). Mąkę wymieszać z mlekiem, jajkiem i solą przy pomocy jakiegoś przyrządu, który pomoże ciastu się połączyć możliwie gładko - wystarczy zwykła mątewka. Ciasto przy wlewaniu na patelnię nie powinno się rozlewać. Jeśli jest zbyt rzadkie należy zagęścić je mąką, jeśli za gęste wystarczy dodać mleka. Mama wykłada ciasto na rozgrzany olej i na nie wykłada cząstki jabłka, ja natomiast dodaję bezpośrednio do ciasta jabłka, mieszam i wówczas smażę na patelni. Placki należy smażyć kilka minut z jednej strony do uzyskania złotego koloru. Śmietanę wymieszać z cukrem i polać usmażone placki.

Czas:  15 minut
Przygotowanie: proste
Dostępność składników: łatwa



czwartek, 1 marca 2012

Placki ziemniaczane błyskawicznie (placki z gotowanych ziemniaków)


Dziś placki ziemniaczane inaczej, bo z gotowanych ziemniaków - świetny sposób na pozostałe z dnia poprzedniego ugotowane ziemniaki. Zazwyczaj przygotowuję je na oko, poniżej zamieszczony przepis jest już jednak uściślony.

Składniki:
Placki :
- 5 ugotowanych średniej wielkości ziemniaków
- 1 jajko
- 2 łyżki mąki pszennej
- mała cebula
- ząbek czosnku
- sól, pieprz
- olej do smażenia, np rzepakowy

Inna wersja podobnych placków to placki przygotowane z podanych składników, panierowane w mące, jajku i bułce tartej, a następnie smażone na złoty kolor. Te placki podałam z prostym sosem z anchois, do którego potrzeba:

Sos:
- kilka filecików anchois (w zależności od pożądanej konsystencji i smaku - filety są słone)
- 2 łyżki ulubionego keczupu
- kilka łodyżek szczypiorku (opcjonalnie)

Placki pyszne będą także ze śmietaną, z sosem pieczarkowym albo solo.

Przygotowanie:
Ciasto można przygotować zarówno maszynowo jak i przy pomocy tłuczka - wygodniej, dokładniej i znacznie szybciej jest w pierwszej wersji. Ugotowane ziemniaki i cebulę zmiksować. Dodać sól, pieprz, mąkę, jajko i wyrobić na ciasto. Rozgrzać na ogniu patelnię z olejem, łyżką formować niewielkie placki i smażyć z dwóch stron na złoty kolor (po ok 2 minuty z każdej strony).
Sos: fileciki zmiksować z keczupem. Podawać posypane szczypiorkiem.

Czas: 10-15 min
Przygotowanie: proste
Dostępność składników: łatwa

wtorek, 22 listopada 2011

Racuchy na maślance z cytrynowo-miodową nutą..


Nie jadam słodkich obiadów. Jeśli naleśniki to wytrawne, takie jak te z mozzarellą, szynką i anchois albo z wędzonym kurczakiem. Racuchów prawie w ogóle, chyba że te mamine - najlepsze na świecie.. Często jednak mam gości, a dla niech jestem w stanie spełnić każdą kulinarną zachciankę :)
Oto racuchy, leciutkie bo na maślance. Z dodatkiem rodzynek, polane miodem i sokiem z cytryny. Słodko i całkiem przyjemnie :)

Składniki:
- niecała szklanka maślanki
- jajko
- szklanka mąki pszennej
- 2 łyżki cukru
- łyżka proszku do pieczenia
- pół szklanki rodzynek (opcjonalnie)
- szczypta soli
- 1/4 szklanki rozpuszczonego masła
- płaska łyżka mąki ziemniaczanej
- 2 cytryny: z jednej sok, druga do dekoracji
- miód do polania racuchów
- olej do smażenia


Przygotowanie:
Mąki, proszek do pieczenia, cukier wymieszać. Jajko, masło, maślankę, sok z cytryny wymieszać ze sobą i dodać do mąki i proszku, dodać sól. Ciasto mieszamy, niekoniecznie bardzo dokładnie. Ja używam zwykłej mątewki, ale można oczywiście przygotować ciasto robotem. Wsypać rodzynki i wymieszać łyżką.
Rozgrzać olej na patelni i smażyć placki o średnicy ok 7cm z dwóch stron na złoty kolor. Podawać polane miodem i odrobiną soku z cytryny.

Czas: ok 20 min
Przygotowanie: proste
Dostępność składników: łatwa






niedziela, 27 lutego 2011

Sałatka z wędzonego kurczaka i chipsów na przekąskę


Wariacja na temat sałatki Ligi, mojej cudnej psiapsiółki z Łotwy.

Nie mogę napisać, że to jej sałatka, bo nie miałam kilku składników (Liga:
"hm.. to już jest Twoja sałatka";)). Dodałam coś od siebie i w rezultacie wyszła mi pasta kanapkowa czy to krakersowa. Nadaje się idealnie jako nadzienie do naleśników. Do zaserwowania ze wszystkim, na czym można rozsmarować pastę.

Mogę za to napisać, że sałatka Ligi jest moją ulubioną sałatką, naprawdę. Generalnie specjały i pomysły kulinarne rodem z Łotwy są genialne, co jeden to lepszy. Od czarnego balsamu, przez piwo, majonez czy mini-batoniki z serkiem w środku. A jeszcze słoninka i miód wujka Ligi.. Tak, jestem fanką kuchni łotewskiej i mam nadzieję, że poznam ją lepiej.
Włożenie chipsów do kanapki przyszło mi do głowy, ale do sałatki, i to z majonezem to już nie. Jednak wiem, że są takie "grzeszki" kulinarne, które będę zawsze chętnie popełniać. Bardzo fajny pomysł na przekąskę, nie mój, ale godny publikacji :) Połączenie wędzonego kurczaka z chipsami i sosem majonezowo-jogurtowym to, jak dla mnie, niebo w gębie. I to do osiągnięcia w 5 minut.


Składniki:
- dwa podudzia kurczaka wędzonego
- chipsy np. solone (ta duża paczka - 70g?)
- zielona część zielonej cebulki ;)
- 1,5 kubeczka jogurtu, w zależności od pożądanej konsystencji (u mnie Danone, bo jest najbardziej płynny i najbardziej lubię)
- łyżka majonezu kieleckiego


Przygotowanie:
Kurczaka obrać z kości i posiekać. Chipsy rozdrobnić, nie na miazgę, ale dosyć drobno. Cebulkę posiekać. Składniki wymieszać ze sobą. Majonez zmieszać z jogurtem, wlać do kurczaka i pomieszać. Schłodzić w lodówce. Pastę podawać z bagietką, dowolnym chlebkiem, np. w formie tostów czy też na krakersach.

Czas: ok 5 min
Przygotowanie: bardzo proste
Dostępność składników: naszukałam się kurczaka wędzonego w Krakowie i znalazłam ..w osiedlowym sklepie ;]




piątek, 11 lutego 2011

Różowy deser z granatem



Jakiś taki czas podsumowań mnie dopadł i nie chce opuścić. Człowiek (w sensie, że ja, odpowiadając pani P. na pytanie;)) chodzi po ulicach, zachwyca się i znajduje coś "nowego" w czymś, co mijał już miliony razy.. hmm... ale grunt, że bilans podsumowań jest dodatni.
Człowieka dopadają różne informacje, nie zawsze szczęśliwe, o ludziach mniej lub bardziej bliskich i chciałoby się rzec "Z życiem nie wygrasz.."
;), ale ponieważ jest to najgłupsza rzecz na świecie jaką kiedykolwiek usłyszałam, to tego nie powiem (dopiero teraz mnie to szczerze bawi). Powtórzę za to mądrzejsze słowa ks. Twardowskiego, że "w życiu musi być dobrze i niedobrze. Bo jak jest tylko dobrze, to jest niedobrze.". Ale jednocześnie "chodzi o to, by być trochę niemożliwym"(chyba Oscar Wilde..?). I o tym będę pamiętać i to będę do upadłego powtarzać tym, którzy pociechy szukać będą.
Ponieważ mam dziką potrzebę spojrzenia na świat prze różowe okulary, serwuję różowy deser. A muzyka na dziś? PROSZĘ BARDZO.

Składniki na dwie osoby:
- granat
- 150g serka homogenizowanego
- 150 twarożku chudego
- 3 łyżki syropu klonowego
- 6 łyżek granoli
- pół laski wanilii
możesz użyć serka homo waniliowego i też będzie.. :)

Przygotowanie:
Twarożek rozdrobnić widelcem, wymieszać z serkiem homo. Granat przeciąć na pół i wyjąć różowy środek przytrzymując owoc nad naczyniem i stukając w niego łyżeczką - samo wypadnie. Odsączyć z soku (można go sobie wypić z wodą) i przełożyć do serków. Wanilię przeciąć na pół i zebrać nasiona przeciągając nożem przez długość wanilii. Dodać syrop klonowy i nasiona wanilii do serków, wymieszać delikatnie. Na dno miseczek włożyć po kilka łyżek granoli, najlepiej własnoręcznie przygotowanej, na to wyłożyć serek z granatem i udekorować - u mnie herbata z kwiatów dalii.
Smaczne także jako nadzienie do naleśników czy dodatek do racuchów.

Czas: 5 min
Przygotowanie: banalne
Dostępność składników: na Moim Prywatnym Końcu Świata w sklepie nie znajdziesz "normalnych" produktów, ale granaty mają :P


środa, 29 grudnia 2010

Ciasto naleśnikowe - przepis podstawowy



Na każdą pogodę, na każdy nastrój, na każdą porę dnia i roku naleśniki są odpowiednie. Znacie kogoś, kto nie lubi naleśników? Naleśnikami nie wzgardzi nawet największy niejadek, a najlepsze w nich jest to, że można je przygotować z dowolnym nadzieniem, mieszać najróżniejsze smaki, jeść je w dowolnej postaci podczas nawet jednego posiłku. Wszystko zależy od naszego humoru, a nawet kaprysu, a także od wyobraźni.

Przepis podstawowy na ciasto
Składniki:
- 1 szklanka mąki
- 2,5 szklanki mleka (wody mineralnej gazowanej bądź piwa - w wersji wytrawnej)
- 2 jajka
- szczypta soli
- 2 łyżki oleju
- olej do smażenia

Przygotowanie:
Mąkę, mleko, jajka, sól zmiksować lub wymieszać energicznie mątewką. Dolać olej do ciasta. Ciasto powinno mieć taką konsystencję, by po włożeniu do niego łyżki całkowicie ją pokryło delikatną, półprzeźroczystą warstwą. Posmarować patelnię odrobiną oleju (np pędzelkiem kuchennym) i rozprowadzić ciasto na niej. Każdego naleśnika smażyć z jednej strony, następnie delikatnie przewrócić na drugą stronę.

Ciasto można urozmaicać ziołami czy też parmezanem w wersji "na ostro" albo korzennymi przyprawami w wersji deserowej. Naleśniki można podawać w formie trójkątów, rulonów czy też paczuszek. Zwinięte i panierowane w bułce tartej to krokiety. Dobrym dodatkiem jest bita albo kwaśna śmietana, jogurt czy dowolny sok lub mus owocowy.

Nadzienie do naleśników może stanowić dżem, ser biały rozrobiony z odrobiną śmietany i cukru, serek waniliowy, krem czekoladowy. Naleśniki są wspaniałe także w wersji wytrawnej - np. z pieczarkami, z jajami i cebulą, z pasztetem, z salami i chili... itd. Osobiście ładuję do nich co tylko mam pod ręką :) Zawsze są pyszne!

Czas: ok 30min
Przygotowanie: proste
Dostępność składników: łatwa


Paczuszki naleśnikowe z mozzarellą, szynką i anchois


Kocham przyjmować gości. Robię to bardzo często, chwil samotności w moim życiu jest stosunkowo niewiele. Może dlatego tak je celebruję? Rozpieszczam się... A jedzenie to jedna z moich największych przyjemności życiowych. Wyrzutów sumienia nie mam, zwłaszcza kiedy przygotowuję coś z pozostałości w lodówce. Na "innego rodzaju" wyrzuty mam sposoby - sport. A w Święta, kiedy to ograniczać się wręcz nie przystoi, skupiam się na innych rzeczach (taaaa.. ciekawe czy tak samo będę gadać wciskając się w kostium cyganeczki z ustaloną daaaaaawno temu szerokością pasa? :D)

Dla siebie samej rzadko kiedy gotuję, a tym bardziej jakoś specjalnie się staram. Ale czasem miewam tego rodzaju "zrywy". I oto efekt dzisiejszej weny.

Przepis na ciasto naleśnikowe znajdziecie TU


Składniki farszu i dodatków:
- mozzarella
- pomidor
- ogórek szklarniany
- bazylia suszona
- 100g wędliny (np polędwicy)
- chili suszona
- 50g anchois
- jogurt
- cytryna
- oliwa do smażenia

Przygotowanie:
Przygotować naleśniki wg przepisu TU

Farsz
(Ja z pierwszych 4 składników miałam już gotową sałatkę)
Warzywa, ser, szynkę i anchois pociąć na drobne kawałki. Wszystkie składniki podsmażyć na oliwie, doprawić bazylią i chili. Raczej nie używać soli, gdyż fileciki anchois są bardzo słone. Zdjąć z gazu i dołożyć 2 łyżki jogurtu. Wymieszać.
Tak przygotowany farsz układać na naleśniki i zawijać w paczuszki. Farsz nałożyć na 1/3 "wysokości" naleśnika, zawinąć boki do środka, następnie dół naleśnika i zwinąć w rulon.
Gotowe naleśniki polać łyżką jogurtu i serwować z cząstką cytryny. Skropione sokiem z cytryny są boskie :)

Czas: 45min (ze smażeniem naleśników)
Przygotowanie: proste
Dostępność składników: łatwa