Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Party Time :). Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Party Time :). Pokaż wszystkie posty

środa, 22 maja 2013

Sałatka z szynką Serrano


Sałatka z szynką hiszpańską serrano. Jest to rodzaj surowej, podsuszanej szynki długo dojrzewającej w specyficznym klimacie na terenie Katalonii, Kastylii i Estremadury. Wytwarzana jest z udźców wieprzowych z kością lub z łopatki. Wielbię, jak każdą szynkę dojrzewającą. My jemy ją samą serwowaną na deskach z serem, owocami i orzechami albo też jako dodatek do kanapek "po polsku", a czasem w sałatce jak na zdjęciu powyżej. Zwłaszcza, kiedy trzeba zrobić coś naprawdę na szybko dla niespodziewanych gości - których u mnie zawsze było sporo, nie przeszkadza nawet fakt mieszkania na końcu świata :D). Sałatka jest bardzo prosta w przygotowaniu, a aromatyczna i pyszna Serrano sprawia, że sałatka trafia w gusta wielu gości Kuchni Bez Kitu. 

Składniki:
- mieszanka sałat (3 spore garście) - u mnie zazwyczaj jest to lollo, lodowa, ew. kapusta pekińska z dodatkiem cykorii/ rukoli - co akurat mam na stanie bądź jest w sklepie pod domem. Wystarczą 2 rodzaje sałat.
- ogórek świeży
- cebula czerwona
- papryka np. czerwona
- opcjonalnie: kukurydza konserwowa (150g), kilka pomidorków koktajlowych, oliwki zielone lub czarne (ok 150g)
- ok 100g sera żółtego 
- 5-7 szynki serrano (albo szwarcwaldzkiej) w plastrach
- 2 łyżki majonezu
- 2 łyżki śmietany
- pół pęczka koperku albo kolendry (kocham tę ostatnią, niestety rzadko dane mi znaleźć ją świeżą w Krakowie. Dodanie jej natomiast sprawia, że sos jest wyjątkowy)
- sól, pieprz czarny

Przygotowanie:
Pietruszkę albo kolendrę posiekać drobno i wymieszać z majonezem i śmietaną i schłodzić w lodówce. Sałaty umyć, osuszyć, porwać dłońmi na kawałki.Ogórka umytego, osuszonego pokroić w słusznej wielkości plastry. Cebulę obrać i pokroić w cienkie krążki. Ser żółty zetrzeć na grubych oczkach tarki. Na dnie miski wyłożyć sałaty, polać sosem majonezowym, delikatnie przemieszać. Następnie poukładać plastry ogórka, krążki cebuli (i ew. inne warzywa jeśli dodajecie) oraz zrolowane plastry szynki. Posypać serem żółtym.
Smacznego!

Czas: 15 min
Przygotowanie: b. proste
Dostępność składników: Serrano kupicie się np w supermarketach Alma

czwartek, 28 marca 2013

Sałatka ze szpinakiem baby i roladkami z kurczaka


To co jest na pierwszym planie, to mój (i Wasz:D) ulubiony Krakersowiec, ostatnio często go serwuję, bo wszystkim smakuje. Ale dziś napiszę Wam o sałatce z liśćmi szpinaku baby z roladkami z suszoną morelą, z dodatkiem jajka, grzanek i wyśmienitym sosem z anchois (kliknij na zdjęcie żeby powiększyć). Sałatka była bardzo konkretna i naprawdę smaczna - szczerze polecam na imprezę, na lunch, na wykorzystanie resztek z obiadu - roladki z kurczaka można zastąpić kawałkami kurczaka, kawałkami pieczonego schabu, albo nawet smażonego panierowanego kotleta.

Składniki (4-6 osób):
- opakowanie 400g świeżych liści szpinaku typu baby
- 2 jajka ugotowane na twardo
- 6 roladek z kurczaka z morelą*
-  2 kromki chleba
- 2 łyżki masła do obsmażenia chleba
- 2 duże łyżki majonezu
- 1 łyżka musztardy miodowej
- kilka filecików anchois
- sól, pieprz
 
*Może to być pierś z kurczaka pokrojona w paski i obsmażona na oliwie z dodatkiem przypraw: soli, pieprzu, papryki słodkiej - spokojnie wystarczy i sałatka nadal będzie bardzo dobra. My mieliśmy gotowe roladki - zostały z innego posiłku. Dla chętnych podaję składniki do przyrządzania roladek z suszonymi morelami: 1 podwójna pierś z kurczaka, sól, pieprz, garść suszonych morel namoczonych w szklance wodzy, odrobina mąki, oliwa do smażenia, szklanka wywaru do duszenia, wykałaczki do spięcia. W przygotowaniu podaję jak zrobić.

Przygotowanie:
Szpinak umyć, wysuszyć. Ugotowane jajka pokroić w cząstki (ósemkę). Kromki chleba pokroić w kostkę i obsmażyć na maśle na złoty kolor, pozwolić aby masło wchłonęło się w chlebek. Posiekać anchois. Majonez, musztardę, anchois, przyprawy wymieszać i schłodzić chwilę. Pokroić w cząstki roladki z kurczaka (czy inne gotowe już mięso) i obsmażyć na oliwie po kilka minut, aż nabierze koloru i będzie miękkie i gotowe w środku. Jeśli nie wykorzystujecie resztek z posiłku wcześniejszego jak zrobiliśmy my, to usmażcie na złoto po prostu pierś z kurczaka pokrojoną w paski i doprawioną solą, pieprzem i papryką.
Do miski włożyć szpinak, polać sosem, poukładać cząstki jajka oraz mięsa, posypać grzankami.

Przygotowanie roladek:
Roladki przygotowujemy tak: pierś z kurczaka pokroić w "plastry", takie które będzie łatwo zwinąć w rulon z nadzieniem i spiąć wykałaczką. Plaster rozbić lekko, obtoczyć w mące, wyłożyć namoczoną i odsączoną morelę, posypać przyprawami i zawinąć w roladkę. Spiąć wykałaczką. Wszystkie roladki zesmażyć na patelni aż nabiorą koloru, następnie zalać wywarem i dusić kilka minut do miękkości.

Czas: 30 min
Przygotowanie: średnie
Dostępność składników: łatwa

piątek, 1 marca 2013

Catering dla 14 osób

Wreszcie udało się i możecie oglądnąć zdjęcia jedzenia, które przygotowałam na zamówienie dla znajomych. A wszystko dzięki uprzejmości drogiego Mareczka - mojego zespołowego pianisty (znacie już nasz zespół yagna.pl?), akompaniatora wszelkiej mej muzycznej doli (i niedoli także), a i fotografa z zamiłowania. Oto "catering" na jednej z muzycznych imprez - dla wykonawców: dyrygentów i solistów.

Do zjedzenia były:
- kanapki na bagietce z łososiem, twarożkiem, koperkiem i cytryną
- kanapki na bagietce z sałatą, salami i pomidorkiem koktailowym
- kanapki na bagietce z serkiem, krewetkami i imbirem
- kanapki na bagietce z sałatą, żółtym serem i kabanosem
- mini-bułeczki z pastą jajeczną
- babeczki kruche wytrawne z sałatką jarzynową
- rolada z sera żółtego z wędliną i serkiem topionym
- roladki z ciasta francuskiego z pastą pomidorową, boczkiem i serem żółtym
- babeczki kruche słodkie z powidłami śliwkowymi i gorzką czekoladą z ciastkiem (tzw ciastko w ciastku)
- babeczki kruche słodkie z malinami i gorzką czekoladą 
- szarlotka (mojej kuzynki Ewy)

A oprócz tego była kawa, herbaty i gorące kubki :)
 














czwartek, 21 lutego 2013

Kruche babeczki z czekoladą i powidłami śliwkowymi


Odkąd babeczki te zrobiłam po raz pierwszy z przepisu JUSTYNKI w Kuchni Bez Kitu,  uznałam, że to naprawdę prosty sposób na zaserwowanie sobie czekoladowej przyjemności. 

Przepis na kruche ciasto z załączonego powyżej linka jest niezawodny i odsyłam do niego, zarówno gdy pieczecie babeczki czy też np tartę. Z uwagi na moją "działalność imprezową", zwłaszcza jeśli przygotowuję dużą ilość babeczek (czy to pikantnych czy słodkich), kupuję czasem gotowe korpusy do babeczek. Sprawdziłam już ich bardzo dużo i - będąc zupełnie szczerą - za jadalne uznaję tylko jedne. Są to Ciasteczka z Krakowa, możliwe do zakupienia w wersji deserowej oraz wytrawnej. Jeśli nie mogę ich znaleźć to po prostu piekę korpusy sama, co jest o tyle upierdliwe, że dysponuję dwoma foremkami. Ale cóż.. warto :)


Ostatnio powstały babeczki z czekoladą i powidłami śliwkowymi - idealna proporcja smaków gorzkiego i słodko-kwaśnego. No i połączenie kruchej babeczki z lekko ściętą masą czekoladową oraz wypływającymi po przegryzieniu powidłami wydaje mi się godne polecenia - spróbujcie. Zrobiłam wówczas także babeczki z masą budyniową i owocami - słodziutkie i lekkie, ale o nich innym razem.


Składniki:
- można mieć gotowe korpusy, a można też upiec je z przepisu (zobacz jak przygotować korpusy)
na 14 babeczek:
- 1 tabliczka gorzkiej czekolady - może być 70% i więcej, a może być gorzka Wawel (i taką miałam akurat w domu)
- 70g masła 82% tłuszczu
- 100ml powideł śliwkowych (ja miałam babcine)
- na wierzch do "dekoracji" - u mnie mini Snickers - może być np po orzeszku ziemnym
 - kostki lodu

Przyda się: mikser, większa miska (z lodem), miska do rozpuszczenia czekolady w kąpieli wodnej (taka, żeby można ją było położyć na garnku z gotującą się wodą oraz na misce z lodem)

Przygotowanie masy:
Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej (na garnku z gotującą się wodą ustawiamy miskę, w której jest połamana czekolada i czekamy, aż zacznie się rozpuszczać) z masłem. Wymieszać dokładnie, po rozpuszczeniu przełożyć do miski z lodem i ubić mikserem - napowietrzyć, ale nie zrobić musu jeśli chcecie żeby masa swobodnie się "lała". Mus też będzie dobry, jak się "zagalopujecie". 
Jeśli pieczecie korpusy to według załączanego już przepisu od Justynki. Do gotowych już korpusów należy włożyć po płaskiej łyżeczce powideł. Następnie każdą babeczkę przy pomocy łyżki napełnić czekoladą. Ozdobić wg uznania, np orzeszkiem ziemnym - ja pokroiłam w małe kawałeczki Snickersa. Pozostawić do zastygnięcia czekolady w chłodnym miejscu.

Czas: 15 min + ewentualne pieczenie korpusów
Przygotowanie: bardzo proste
Dostępność składników: łatwa




środa, 20 lutego 2013

Sałatka w chlebie, tort chlebowy


Już od dawna chciałam przygotować tort z chleba. Wygląda bardzo ładnie, jest prosty w przygotowaniu i efektowny. Do środka można wsadzić swoje ulubione składniki kanapki. Można przygotować jak ja w wersji "imprezowej" - z dużego chleba, który pokroi się jak tort albo w normalnych bułkach jako urozmaicenie śniadania - jako typowe Pan Bagnat.
Świetne na spotkanie z przyjaciółmi, przyjęcie w gronie rodzinnym, idealne na piknik. No dobra, za oknem śnieg i w ogóle beznadziejnie zimno, ale pomysł na pewno do wykorzystania w lecie!

Składniki:
- 1 dobry, okrągły chleb ok. 1-kilogramowy - u mnie żytnio-pszenny
- garść sałaty - może być zwykła, może być lollo, u mnie mieszanka: lollo, cykoria i troszkę rukoli
- 10 plastrów salami czosnkowego - może być każda inna ulubiona wędlina, może być kiełbasa
- 5 plastrów sera żółtego Gouda - ale super będzie też np mozzarella (zużyjecie całą kostkę na taki chleb)
- mała czerwona cebula
- mały pomidor
- pół szklanki odsączonej kukurydzy
- garść oliwek
- mała czerwona papryka
- na sos: 100ml płynnego jogurtu naturalnego i łyżka majonezu
- sól, czarny świeży pieprz do smaku
- 4 łyżki dobrej oliwy z oliwek

Przygotowanie:
Odciąć kawałek chleba -  1/5 całości od góry, będzie to "kapelusz". Dół wydrążyć dokładnie, jak na zdjęciach, posmarować oliwą. To samo uczynić z górną częścią chleba. Odstawić na chwilę.
Następnie umyć i osuszyć warzywa, pokroić: pomidory w półtalarki, cebulę i paprykę w piórka, oliwki na pół, sałatę porwać na drobne kawałki. Przygotować sos - wymieszać jogurt z majonezem i doprawić do smaku według upodobań.
Następnie układać ciasno w środku według kolejności: sałata, sos jogurtowo-majonezowy, kukurydza, papryka, oliwki, salami, ser, pomidory, cebula, sól i pieprz. 
Całość przykryć "kapeluszem", zawinąć w folię spożywczą i wstawić w najchłodniejsze miejsce lodówki i docisnąć czymś ciężkim - puszkami, słoikami etc. Zostawić na 2 godz.
Po wyjęciu z lodówki pokroić jak tort.

Czas: wykonanie to ok 10-15min + czas chłodzenia i "dociskania"
Przygotowanie: bardzo proste
Dostępność składników: łatwa. Można przygotować także z tuńczykiem albo jajkami zamiast salami. Też super :)



czwartek, 14 lutego 2013

Teryna łososiowa (Terrina)


Naoglądałam się w sieci teryny (terriny):
- z cukinii, polki.pl
- rybnej, IMenudiBenedetta.blogspot.com
- warzywno-serowej, buttalapasta.it
- owocowej, barancooks.com
i zapragnęłam spróbować. Przyrządziłam ją już kilka razy. Najbardziej przypadła mi do gustu łososiowa, według pomysłu Kwestii Smaku i z naszego polskiego, zwykłego selera z dodatkiem pietruszki - moja improwizacja. Dziś wrzucam terynę łososiową z proporcjami, które mnie wydały się najsmaczniejsze (czyli dopiero po trzecim podejściu). Przy okazji cyknę także fotkę selerowej (bo na stałe zagości na moim imprezowym stole oraz w ofercie cateringowej) i wtedy podzielę się przepisem.

Składniki (2 teryny w plastikowym pojemniczku na ciastka, np Delicje - czyli ok 12 osób dostanie po kawałku):
- ok 450g łososia wędzonego 
- 150g serka ziołowego (u mnie Tartare)
- 150g serka śmietankowego (u mnie Tartare)
- ogórek świeży
- szczypiorek świeży (pół pęczka)
- koperek świeży (pół pęczka)
- pieprz czarny świeży mielony

Potrzebne będą: folia spożywcza oraz formy, w których można ułożyć łososia z nadzieniem i je wsadzić do lodówki. Ja wykorzystałam czyste opakowania po ciastkach.

Przygotowanie:
Zioła posiekać, wymieszać z serkami, doprawić pieprzem. Formy wyłożyć folią spożywczą, tak żeby wystawała poza nią. Układać plasterki łososia - tak żeby także wystawał poza nią. Pozostawić kilka plastrów łososia na wierzch. Ogórka umyć, osuszyć, pokroić w bardzo cienkie plasterki (można obieraczką do warzyw). Do tak przygotowanej formy wyłożyć połowę masy serowej, na niej poukładać kilka plastrów ogórka, położyć resztę masy serowej, zawinąć łososia. Przy pomocy folii aluminiowej lekko docisnąć formując wałek. Przykryć, docisnąć czymś ciężkim - np puszkami. Wstawić do lodówki na minimum sześć godzin. Podawać pokrojone w plastry solo, z mieszanką sałat, np z cząstką cytryny, która idealnie pasuje do łososia.

Czas: 10min + czas chłodzenia
Przygotowanie: bardzo proste
Dostępność składników: łatwa




wtorek, 12 lutego 2013

Śledziówa!

Dziś Śledziówa! 

Wczoraj udało mi się przygotować śledzie w dwóch smakach: w śmietanie z jabłkiem i marynowaną cebulką oraz w oliwie z suszonymi pomidorami. Te pierwsze uwielbiam - chrupiąca, lekko słodkawa cebulka, soczyste jabłka, kremowa śmietana.. Wyśmienite! Te w oliwie z dodatkiem suszonych pomidorów, marynowane całą noc w ziołach uwiodły moją mamę, kiedy skosztowała ich po raz pierwszy. Tym razem przygotowywałam je sama, ale instruowana cierpliwie przez telefon
przez serdecznego kolegę. Wyszły bardzo smaczne (że tak nieskromnie podsumuję), ale nie tak pyszne jak kolegi (na zdjęciu).  

A czy Wy świętujecie Śledziówę?
  :)


niedziela, 10 lutego 2013

Affogato


Kawa Affogato - na dzisiejszy poranek najlepsza. Życie trzeba sobie wszak umilać. Słowo affogato oznacza w języku polskim "utopione". Jest to po prostu gałka lodów zatopiona w kawie espresso

Wskazówki jak przygotować kawę w kawiarce podawałam już tutaj. Gałkę ulubionych lodów (moje to waniliowe) zalać gorącym espresso i tyle :) Miłej niedzieli wszystkim!



czwartek, 10 stycznia 2013

Deser z kremem mascarpone i kokosem


Ostatnio często wykorzystuję w kuchni mascarpone. Jego kremowa konsystencja wynika z zawartości tłuszczu (pond 80% w suchej masie) oraz z faktu, że jest wyrabiany ze śmietanki, a nie bezpośrednio z mleka. Dodaję go do kremów tortowych, przekładam nim ciasta i desery "bez pieczenia", a czasem dodaję do sosów wytrawnych. Jego lekko maślany smak przypadł mi do gustu dawno temu we Włoszech, ale stosunkowo od niedawna jest on możliwy do zakupienia prawie wszędzie i w moim miejscu zamieszkania.
Do przygotowania tego zaimprowizowanego na prędce deseru wykorzystałam pozostałości ciemnego biszkopta z tego przepisu, ale podstawą może być także dowolne ciasto czekoladowe, typu brownie albo też kupne biszkopty jak do tiramisu, które było moją inspiracją.
Krem można wykorzystać także do naleśników i udekorować je np owocami.

Składniki (na 4 porcje):
- ok 200g gotowego ciasta biszkoptowego lub biszkopty języczki
- 400g sera mascarpone prosto z lodówki
- 3 łyżki cukru
- 180ml śmietanki  30% albo 36%, również prosto z lodówki
- 4 łyżki kokosu
- 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego (ja miałam przyprawę waniliową w młynku)
- 8 łyżek alkoholu (rumu, amaretto, likieru czekoladowego, śmietankowego etc) lub mocnego espresso

Przygotowanie:
Ubić śmietanę na sztywno. Mascarpone wymieszać z cukrem, kokosem i wanilią i przełożyć do śmietany. Całość delikatnie wymieszać.
Ciasto lub biszkopty połamane na kawałki poukładać na dnie naczyń, w których podany zostanie deser - płytkie szklanki albo kubeczki, miseczki z płaskim dnem (np kokilki) etc. Można także przygotować deser jako całość i pokroić na porcje. Biszkopty polać alkoholem. Wyłożyć krem mascarpone, posypać delikatnie wiórkami kokosa. Ja zmieliłam także odrobinę wanilii na wierzch. Deser schłodzić chwilę w lodówce.

Czas: 10min
Przygotowanie: bardzo proste
Dostępność składników: można wykorzystać pozostałości ciemnego biszkopta z tego przepisu, ale podstawą może być także dowolne ciasto czekoladowe, typu brownie albo też kupne biszkopty jak do tiramisu

czwartek, 3 stycznia 2013

Crème anglaise czyli klasyczny krem angielski


Kremowy deser, delikatny, słodki.. Taki kobiecy, rzekłabym :) Ale panom też przypadnie do gustu na pewno! Poniżej podaję przepis Julii Child, najprostszy i najbardziej klasyczny, z jednej z moich ulubionych książek Julii pt."Gotuj z Julią".  

Składniki:
- 6 żółtek (białka zostawiamy np do bez - jeśli upieczemy ubite białka w temperaturze 120stC przez 30-40min, aż wsunięty patyczek do niej będzie czysty, następnie pokroimy je w kawałki i dodamy do niniejszego kremu angielskiego to otrzymamy opisywany przez Julię dalej deser "Pływająca Wyspa")
- 0,5 szklani cukru białego
- 1,5 szklanki gorącego mleka 
- 3 łyżki masła
- 1 łyża esencji waniliowej
- 2 łyżki rumu, koniaku albo innego alkoholu (ja dodałam rumu)

Przygotowanie:
Jajka muszą być ogrzane do temperatury pokojowej, jeśli są wyjęte z lodówki, należy żółtka ubijać na parze. Dobrze wbić je do naczynia, w którym gotowany będzie krem. Ubijać je dodając po jednej łyżce cukru, aż masa pojaśnieje i "będzie tworzyć wstążkę" - jednolitą masę spływającą równym strumieniem z łyżki (ok 4-5 minut). Cienkim strumieniem dolać gorące mleko. Garnuszek ustawić na ogniu i grzać masę mieszając ją nieustannie drewnianą łyżką, sięgając dna naczynia. Kiedy krem zaczyna gęstnieć należy uważać - powinno się to odbywać stopniowo - nie może się zagotować. Deser jest gotowy, gdy krem otula warstwą łyżkę i łagodnie z niej spływa. Podawać na ciepło lub schłodzony. W lodówce można przechowywać 2-3 dni.

Czas: 15minut
Przygotowanie: proste
Dostępność składników: łatwa



poniedziałek, 31 grudnia 2012

Tarta z czerwoną cebulą, brokułami, boczkiem i serem żółtym


Mój rok 2012 był całkiem niezły, życzę sobie i Wam, aby nadchodzący rok 2013 był łaskawszy, by przyniósł wiele radości, spełnienia najskrytszych pragnień, by obfitował w pomyślność, a przede wszystkim w miłość :) By był spokojny dla tych, którzy szukają spokoju i pełen zaskakujących zwrotów akcji (wyłącznie pozytywnych) i wyjątkowych przeżyć dla tych, którzy nieustannie poszukują wrażeń.
Pozdrawiam, Agata

Tarty u mnie powstają z tego co pozostało mi z przygotowywania innych potraw. Może zatem przyda się komuś z Was poniższa propozycja na wieczór, a może wykorzystacie przepis na noworoczny lekki obiad w ramach sprzątania poimprezowej lodówki? Ciasto kruche jest bardzo proste w wykonaniu, wykorzystajcie do tego przepis z wrzucanych już tarty ze smażonym porem i boczkiem albo tarty z malinami (z pominięciem cukru pudru). Farsz można zastąpić szpinakiem i serem typu feta, ulubioną wędliną i serem żółtym oraz cebulą. Należy dodać wymieszaną śmietanę z jajkami i dodać do wybranego, ulubionego nadzienia. Do wykorzystania pozostałości z naszej lodówki proponuję także równie prościutką  w przygotowaniu frittatę.

Składniki:
- 250g mąki zwykłej pszennej
- 1 jajko
- 100g dobrej jakości masła
- 3 łyżki zimnej wody
- odrobina masła i bułki tartej do wysypania formy do pieczenia 
- szklanka brokułów
- 1 duża czerwona cebula
- 2 ząbki czosnku
- 200g wędzonego boczku
- 3 jajka
- szklanka śmietany 18%
- 150g ulubionego sera żółtego
- ulubione świeże lub ew. suszone zioła jak np: bazylia, tymianek - kilka gałązek
- sól, pieprz czarny

Przygotowanie:
Nagrzać piekarnik w temperaturze 180st. Mąkę przesiać i rozetrzeć z zimnym masłem palcami, dodać jajko, wodę i następnie całość wyrabiać rękami, aż ciasto będzie gładkie. Wyłożyć ciasto do lodówki na 20 minut.
Przygotowywać farsz: podsmażyć boczek kilka minut na patelni, brokuły podzielić na małe różyczki i podgotować w osolonej gorącej wodzie przez 5 minut. W tym czasie pokroić boczek w średniej wielkości kostkę, cebulę w piórka, zmiażdżyć czosnek.
Wyjąć ciasto na lekko osypany mąką blat i rozwałkować na grubość ok 1 cm. Formę do pieczenia posmarować masłem, obsypać bułką tartą albo wyłożyć po prostu papierem do pieczenia. Ciasto przełożyć do formy, ewentualne braki uzupełnić ciastem które odpadnie, delikatnie docisnąć. U mnie nie zawsze jest to forma do pieczenia tart, jeśli akurat potrzebuję więcej to wybieram większą, prostokątną blaszkę. Ciasto nakłuć widelcem, w razie konieczności docisnąć specjalnymi obciążnikami albo fasolą i piec przez ok 20 min.
W czasie gdy ciasto się piecze posiekać ulubione zioła, ser zetrzeć na tarce na średnich oczkach. Wymieszać jajka ze śmietaną, doprawić solą, papryką i pieprzem, wsypać zioła. Tak przygotowaną masą zalać ostudzony farsz, wymieszać i przełożyć na ciasto. Piec jeszcze ok 15 minut to momentu ścięcia się masy.

Czas: 45-60min
Przygotowanie: średni poziom trudności
Dostępność składników: łatwa


niedziela, 30 grudnia 2012

Roladki, ślimaczki i inne błyskawiczne propozycje na ciasto francuskie

 Ślimaczki z ciasta francuskiego z sosem pomidorowym i serem żółtym i rolada serowa

Ślimaczki, roladki, koperty, sakiewki, paluchy z ciasta francuskiego to propozycja na ciepłą kolację z najbliższymi, ale także na imprezę. Do przygotowania w 15 min plus czas pieczenia, czyli szybko i naprawdę prosto. Podsuwam jeśli jeszcze nie macie pomysłu na menu sylwestrowe. Myślę, że będą dobrym dodatkiem do kanapek i sałatek. Poniżej zamieszczam różne pomysły na farsze, zarówno wytrawne, jak i słodkie - można zrobić jeden rodzaj, można kilka. Tak naprawdę do ciasta francuskiego można wepchać wiele, ja często korzystam z resztek. Należy pamiętać o posmarowaniu ciasta rozbełtanym żółtkiem, żeby było złociste, następnie zapiec według wskazówek na opakowaniu (ok 15 - 20min) i będzie pysznie :)

Na zdjęciach znajdują się ślimaczki mojej kuzynki Kasi - z sosem pomidorowym, serem żółtym i pietruszką oraz sakiewki, które uskuteczniłam z Szeffe na służbową Wigilię z tego, co zostało z innych potraw i z tego, co Szeffe zawsze ma w swojej magicznej lodówce:] Obok tych sakiewek były jeszcze z ciasta francuskiego paluchy z ziołami prowansalskimi i oliwą - super do przegryzania piwa. Z resztek powstało też ciasto, ale o nim innym razem :D 

Z ciasta francuskiego polecam także ciasteczka na styl włoski i ciasto francuskie z łososiem.

Roladki (ślimaczki) z ciasta francuskiego

Składniki na 16-20 ślimaczków:
- opakowanie ciasta francuskiego (zwiniętego i zamrożonego w całości, nie w płatach)
- pół puszki pomidorów pelati
- 2 łyżki koncentratu pomidorowego
- 2 łyżki keczupu
- sól, pieprz, papryka czerwona do smaku
- natka pietruszki
- 25dkg sera żółtego np. edamski, gouda, salami, wędzony, morski
- dowolna szynka, salami lub boczek - 8 plastrów
- 2 jajka (żółtka) do posmarowania ciasta
- opcjonalnie serek topiony (100g)

papier do pieczenia

jeśli będziemy dodawać pieczarki do powyższego farszu to wystarczy go 2/3 szklanki farszu pieczarkowego, który przygotujemy z 300g pieczarek  pokrojonych w plasterki i podsmażonych na maśle wraz z j1 niewielką cebulą pokrojoną w piórka

Przygotowanie:
Przygotowujemy gotowe ciasto francuskie - polecam sprzedawany zwinięty w całości - rozkładamy go na blacie kuchennym lub stolnicy na papierze do pieczenia. Pomidory pelati, koncentrat pomidory, keczup mieszamy ze sobą robiąc z nich "ciapaję" - można widelcem, można blenderem. Doprawiamy do smaku pieprzem, solą, odrobiną papryki. Wykładamy sos pomidorowy na ciasto francuskie, ale raczej ma być ono nim wyłącznie muśnięte - nie należy przesadzić z ilością sosu, bo roladki się rozlecą. Na to wykładamy plastry boczku (lub wędliny albo salami - dowolnie), posypujemy tartym lub w plastrach serem żółtym, opcjonalnie rozkładamy równomiernie pasek serka topionego na całej długości ciasta. Całość posypujemy posiekaną (ale niezbyt drobno) natką pietruszki. Następnie zwijamy ciasto w roladę. Kroimy ją w centymetrowe plastry i układamy na leżąco na papierze do pieczenia, smarujemy rozbełtanym żółtkiem i pieczemy według wskazówek na opakowaniu (ok 15 min w temperaturze 190st)

Czas: 15 min plus 15 min czas pieczenia
Przygotowanie: proste
Dostępność składników: łatwa

A teraz sakiewki z mozzarellą i pomidorkami koktajlowymi


Składniki na 12 sztuk:
- opakowanie ciasta francuskiego (w całości lub w płatach)
- 2 opakowania mozzarelli
- zioła: bazylia, oregano, tymianek (najlepiej świeże, ale suszone też mogą być)
- pomidorki koktajlowe (12 sztuk)
- 2 jajka (żółtka) do posmarowania ciasta

papier do pieczenia

Przygotowanie:
Ciasto w całości (w jednym płacie) rozwałkować. Jeśli mamy ciasto w kilku płatach rozłożyć je na blacie kuchennym. Powycinać romby (ewentualnie kwadraty, ja robię i tak i tak - kwestia gustu - romby są ładniejsze :)). Mozzarellę pokroić w plastry - każdą w sześć. W każdym rombie ułożyć plaster mozzarelli i posypać posiekanymi ziołami. Chwycić przeciwległe rogi rombów i skleić je ze sobą tworząc przym tym kopertkę. W miejsce sklejenia rogów (środek) wsadzić naciętego pomidorka koktajlowego i jeszcze raz delikatnie podsypać ziołami. Ciasto posmarować rozbełtanym żółtkiem i zapiekać w piekarniku według wskazówek na opakowaniu (ok 15-20 min w 190st).

Czas: 10 min + ok 15 min pieczenia
Przygotowanie: proste
Dostępność składników: łatwa

Dodatkowe propozycje na nadzienie ciasta francuskiego:
- do roladek (ślimaczków - kształt jak na pierwszym zdjęciu):
na słodko: 200g serka waniliowego (np Danio) i szklanka rodzynek - wyłożyć danio, posypać rodzynkami, zawinąć jak w pierwszym przepisie, pokrojone według wskazówek plastry ciasta francuskiego posypać dodatkowo rodzynkami i zapiekać jak dalej przepis podaje
na słono: farsz pieczarkowy - potrzebujemy usmażyć na maśle 500-600g umytych, obranych i pokrojonych w plasterki pieczarek z jedną dużą cebulą, będziemy także potrzebować taką samą ilość sera żółtego jak w przepisie pierwszym

- do sakiewek (kopert - kształt jak na drugim zdjęciu bez pomidorka ;))
na słodko: 4 jabłka średniej wielkości obrane i pokrojone w grubsze plastry, brązowy cukier i cynamon, 100g serka waniliowego (np Danio) - na rombach rozsmarowujemy serek, układamy po kilka plastrów jabłka, posypujemy cukrem brązowym i dalej postępujemy jak podaje przepis na koperty
na słono: tarty ser żółty (szklanka) i ulubiona wędlina albo salami - po plastrze na jedną kopertę. Na rombie układamy zwinięty w rulonik plaster wędliny albo salami, dodajemy starty ser żółty i dalej postępujemy jak podaje przepis na koperty. Dobre z keczupem :)

No to do dzieła! Mam nadzieję, że się przyda :)


piątek, 28 grudnia 2012

Niby Cake pops! Z nutelli i mascarpone w czekoladzie




Historia jest taka: miały być cake pops, pyszne hmm.. ciasteczko-trufelki. I takie były przez chwilę swojego istnienia: kolorowe, misternie udekorowane najpierw polewą czekoladową, potem różnymi szpejami. Zajęłam się jednak przygotowaniem następnych przekąsek na urodziny Dominiki, schowałam je więc do lodówki z zamiarem schłodzenia. Po mniej więcej godzinie zaglądnęłam do lodówki, odkryłam że w tej części kuchni nie ma prądu (eeeeeeeehhhh) i znalazłam moje cake pops, a raczej ledwo-co-pops, pomiędzy szpikulcami wbitymi w jabłko. Na szczęście masa, choć niezbyt kształtna to wciąż pyszna, więc było co ratować.. No i efekt końcowy widać na zdjęciach.

Królową tych słodziutkich minicudeniek jest Bakarella, w załączonym linku możecie zobaczyć różne pomysły na te wyjątkowe ciasteczka. Przepis znalazłam na kilku blogach (hmm..), ale większość z nich odnosiła się do strony Burczy mi w brzuchu. Podaję dalej, bo naprawdę warto!

Składniki:
- 400g ciasta suchego - ja miałam babkę biszkoptową marmurkową, ale każde biszkoptowe ciasto może być - np czekoladowe, jogurtowe, cytrynowe.
- 100g mascarpone 
- 100g kremu Nutella
- tabliczka czekolady (mleczna albo gorzka)
- 1 łyżka oleju
- do dekoracji kolorowe, czekoladowe posypki, wiórki kokosowe, zmielone orzechy albo migdały etc
- patyczki do szaszłyków albo patyczki do lodów

Do wbicia cake pops przyda się styropian, przekrojone na pół jabłko, pomarańcza etc.

Przygotowanie:
Ciasto biszkoptowe należy drobno pokruszyć, najlepiej przy pomocy rąk, a nie mechanicznie. Do ciasta dodać mascarpone i nutellę oraz bardzo dokładnie wymieszać na gładką masę i uformować kulę. Schować ją do zamrażarki na 15 minut. Po tym czasie wyjąć, ręcznie odrywać kawałeczki masy i formować z niej kuleczki wielkości orzecha włoskiego. Kuleczki schować do lodówki na półkę pod zamrażarką.
W tym czasie rozpuścić czekoladę w kąpieli wodnej (na garnek z gotującą się wodą wstawić miskę, a do niej włożyć pokruszoną czekoladę i co jakiś czas mieszać aż czekolada się upłynni). Dodać łyżkę oleju (ja tego nie robię, ale tak podaje przepis oryginalny).
Wyjąć kuleczki z lodówki, każdą nabijać na patyczek wcześniej zanurzony w czekoladzie (dzięki temu łatwiej wejdzie w zmrożone ciasteczko), obtaczać dokładnie w gorącej czekoladzie i po kilku sekundach (kiedy czekolada przestanie kapać) obsypać cake pop wybraną posypką i wbijamy go w styropian albo połówkę jabłka lub pomarańczy - w coś stabilnego. Ja moje wyłożyłam na talerzyku i wbiłam w nie dekoracyjne patyczki. Kuleczki należy schłodzić przed podaniem, takie są najsmaczniejsze.

Czas: 60min
Przygotowanie: łatwe
Dostępność składników: łatwa

Myślę, że ładnie prezentują się także bez patyczków :)


czwartek, 27 grudnia 2012

Sałatka z kurczaka i pomarańczy


Witam poświątecznie :)

Po przyrządzeniu około dwunastu ciast mam dość pieczenia.. Nigdy nie byłam w tym zbyt dobra, ale tegoroczne wypieki uznaję za udane - na pewno podzielę się przepisami, gdyż w większości wypieki te były "uniwersalne", czyli do wykorzystania nie tylko z okazji Świąt Bożego Narodzenia. 

Święta u mnie w rodzinie jak zawsze smaczne. Wigilia to wyjątkowy czas - było nas w pewnym momencie 25 osób i takie rozpoczęcie Świąt jest moim ulubionym. Potrawy postne, zawsze 12, tradycyjne i pyszne. Dania, które kochamy wszyscy bez wyjątku to paluszki z makiem i miodem mojej mamusi oraz karp Wujcia Andrzeja :) Wigilia to także kolędowanie, a rodzinę mam bardzo rozśpiewaną i roześmianą. No i oczywiście Pasterka :)
Kocham Wigilię głównie z uwagi na możliwość spotkania się z tą bandą kochanych wariatów - indywidualność na indywidualności, indywidualnością pogania.. jak to się mawia.
Był też obowiązkowy telefon do Cioci z Anglii z odśpiewaniem "Oj Maluśki, Maluśki, Maluśki....kiedy rękawicka.." tjaa.. I tym razem pod koniec bolały mnie szczęka i mięśnie brzucha ze śmichu, czyli norma :D

Z kolei na śniadaniu świątecznym, które spędzamy w kameralnym gronie, pojawiły się przysmaki jak: domowy pasztet Cioci, karp smażony i karp w śmietanie mojego Wujcia, rolada serowa i teryna łososiowa mojego autorstwa, chlebki i chałki, wędlinki etc. Muszę jednak przyznać, że śledzie, które dostałam od dobrego znajomego, przynajmniej sądząc po ochach i achach mojej mamy, następnie taty i babci, zdeklasowały całą resztę. I w sumie jest się czym zachwycać :) Może kiedyś poda mi swoje przepisy, wówczas zapodam je na Kuchnię :)

Ponieważ zbliża się Sylwester i Karnawał, a ja czuję się najpewniej w "jedzeniu imprezowym" to zaproponuję Wam w najbliższe dni kilka prostych dań i przekąsek.  Można je przygotować we względnie krótkim czasie, są smaczne, proste w przygotowaniu i idealne na wszelkie imprezki:)

Pamiętacie pyszne kulki serowe? Pomysł na nie podrzuciła mi Mysza, moja przyjaciółka z lat dziecinnych, towarzyszka wielu harcerskich (i nie tylko) przygód. Dziś pokazuję Wam kolejne danie Myszy - wspaniałą sałatkę z kurczakiem, pomarańczami, migdałami i winogronami. Wymaga kilku żmudnych czynności, ale warto poświęcić trochę czasu, bo sałatka jest naprawdę pyszna.
Polecam!


Składniki:
- 1 kg piersi z kury (może być także mięso z udek - jest nieco delikatniejsze w smaku)
- 2 pomarańcze
- 75dkg winogron zielonych (mogą być także czarne)
- 10dkg migdałów słupków - nie platki - nie chrupia
- 270ml majonezu (najlepiej kieleckiego)
- pieprz czarny, sól

Przygotowanie:
Kurczaka ugotować (z solą do smaku) i pokroić na spore kawałki - takie jak duże winogrono. Winogrona pokroić na połówki i wyciągnąć pestki - "robota głupiego, ale to wykwintna sałatka wiec nie mogą gorzkie pestki grzęznąć miedzy zębami.." - że zacytuję Myszę :) Migdały zalać wrzątkiem obrać, a następnie posiekać (chyba, że mamy słupki, to nie trzeba ani obierać, ani siekać).
Przygotować sos: wycisnąć sok z półtorej pomarańczy, koniecznie usuwając pestki z soku. Sok wymieszać z majonezem i dodać dużo świeżo mielonego pieprzu. Pozostałą pomarańczę zostawić do dekoracji.
Kurczaka, winogrona, migdały i sos wymieszać delikatnie razem - warto zrobić tę sałatkę parę godzin przed impreza, żeby kurczak nasiąkł sosem pomarańczowo-majonezowym. Czasem ilość sosu jest nieco za duża, warto zatem dodać wcześniej 2/3 sosu, a resztą polać całość tuż przed podaniem. 

Czas: 40min
Przygotowanie: łatwe
Dostępność składników: łatwa

poniedziałek, 10 grudnia 2012

Kulki serowe



Zdjęcie pochodzi z biało-czerwonej imprezy Euro 2012, tamte kulki przygotowała Mysza :), przepis zaczerpnięty został z Thermomixowych ("Kulki serowe 4 sery"). Ponieważ ja nie posiadam urządzenia (słyszysz Święty Mikołaju?!) to zrobiłam je sobie ręcznie. Smaczne, takie "na zęba", idealnie pasują do wina albo piwka. Prosta i ciekawa propozycja na sylwestrowy stół przekąsek.

Składniki:
- 250 sera żółtego (np morski, salami, wędzony)
- 150g sera twarogowego (białego, mielonego)
- 2 serki topione (najlepiej bezsmakowe, ew. ziołowe)
- 1 serek typu fromage - np ziołowy/ czosnkowy - ok 150g
- sół, pieprz do smaku
Do obtoczenia: mieszanka papryk słodkiej z ostrą, ew. curry, mogą też być zioła, ale najlepiej świeże - np pietruszka albo bazylia, zmielone orzechy włoskie

Przygotowanie:
Ser żółty rozdrobnić w blenderze (nożami) na bardzo drobne wiórki, ale nie na gładką masę. Ser twarogowy, fromage, serki topione rozrobić widelcem i dokładnie wymieszać, dodać ser żółty i połączyć dokładnie masę. Jeśli wydaje się nam zbyt rzadka należy dodać więcej sera żółtego, jeśli zbyt gęsta można dodać więcej mielonego twarogowego. Doprawić do smaku. Masę schładzać w najchłodniejszym miejscu lodówki przez minimum 30 min.
Schłodzoną masę formować w kuleczki wielkości orzechów włoskich bądź jeszcze mniejsze, obtoczyć je w mieszance papryk, w curry lub w posiekanych ziołach albo na przykład w zmielonych orzechach włoskich i jeszcze raz schłodzić. Podawać do wina albo z piwkiem.

Czas: przygotowanie masy to kilka minut, czas schładzania masy to 30min, czas ulepienia kuleczek to 15min.. ale warto :)
Przygotowanie: bardzo łatwe
Dostępność składników: prosta


wtorek, 27 listopada 2012

Serowe placki z dynią i rozmarynem


Dziś placki z dyni na wytrawnie - z rozmarynem i serkiem. Przyrządzane podobnie do tych na słodko - z daktylami i jabłkami. Pomroziłam kilka porcji pieczonej dyni na zupę, przygotowałam porcyjki na placki dyniowe, mam też dżemy dyniowe, ale żegnam się z dynią w tym roku - sezon na świeżą powoli się kończy. Placuszki prezentują się całkiem ładnie, przygotowuje się je równie szybko co te z cukinii. W kuchni spędziłam jakieś 20 minut I O TO CHODZI!

Składniki na ok 15 placków:
- szklanka - ok 200-250g startej na grubych oczkach dyni
- 2 łyżki dobrego masła
- 1 duże jajko od wolnej kurki
- 3 duże łyżki mąki
- 2 gałązki rozmarynu
- 3 łyżki serka kanapkowego (u mnie jogurtowy Ostrowia, bo taki akurat miałam..)
- sól, pieprz
- ew. do podania schłodzona śmietana 18%
- olej do smażenia


Przygotowanie:
Dostałam ogromną dynię od babci, więc pociachałam ją na kawałki i obrałam. Połowę upiekłam w piekarniku, pomiksowałam na masę i pomroziłam w porcjach na zupę, a drugą połowę starłam na tarce i podzieliłam na porcje na placki. Dynia na placki ma być pozbawiona skórki i pestek (których nie trzeba wyrzucać, można je sobie uprażyć, doprawić dowolnie - np papryką, solą i pieprzem, będzie z tego całkiem niezła przekąska np do piwa) i starta na grubych oczkach. Wystarczy jakieś 200-250g.
Do dyni dodać serek, jajko, mąkę, sól, pieprz, podarte w dłoniach listki rozmarynu oraz roztopione masło. Wymieszać mątewką niekoniecznie na gładką masę. Rozgrzać olej na patelni, formować łyżką niewielkie placuszki, smażyć z dwóch stron na złoty kolor. Po usmażeniu odsączyć z tłuszczu na papierowych ręcznikach. Podawać solo albo ze schłodzoną śmietaną.

Czas: 20 min
Przygotowanie: proste
Dostępność składników: łatwa