Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Vega. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Vega. Pokaż wszystkie posty

piątek, 24 maja 2013

Makaron spaghetti z bakłażanem, czarnymi oliwkami i serem cheddar




Pamiętacie tartę z bakłażanem, oliwkami i serem cheddar? Zestawienie bardzo mi posmakowało. A że zostały składniki to uskuteczniłam makaron, do którego sosu pomidorowego dodałam zgrillowanego bakłażana i czarne oliwki. Całość zaserwowałam z lekką sałatą z kremem z octu balsamicznego i grzanki z masłem i czosnkiem. Bardzo prosto, naprawdę szybko i wyszło super.  Do tego deser z owoców, na które sezon jest w pełni i mamy pełny, zdrowy posiłek. Serdecznie polecam!
                                      
Składniki (2 osoby):
- 250 makaronu spaghetti (u mnie Gran Duro)
- 1 duży pomidor albo 1/3 puszki pomidorów pelati
- 150g oliwek czarnych, bez pestek
- szklanka pokrojonego w kostkę bakłażana
- 1 żółta cebula
- 1 ząbek czosnku
- sól, pieprz
- świeże oregano
- oliwa
- ok 100g sera cheddar do posypania potrawy
- ok 150ml wody

Przygotowanie:
Bakłażana obrać, naciąć plastry widelcem lub nożem, posolić i odstawić na chwilę. W tym czasie podsmażyć pokrojoną w kostkę cebulę i posiekany czosnek. Pomidora pozbyć miąższu, pokroić w kostkę i dodać do oliwy (jeśli używacie pomidorów pelati to wystarczy je wylać do garnka), poddusić na niewielkim ogniu, dodać pokrojone w mini plasterki oliwki. Bakłażana pokroić w drobną kostkę. Na oddzielnej patelni zgrillować bakłażana i dodać do gara z sosem pomidorowym. Dodać wodę do podsmażonych warzyw. Dusić ok. 15 min na niewielkim ogniu co jakiś czas mieszając. Dodać świeże oregano, doprawić do smaku. Ugotować makaron według wskazówek. Jeszcze gorący wymieszać z sosem, rozłożyć na talerzach i posypać serem cheddar.

Czas: mak 25min
Przygotowanie: proste
Dostępność składników: łatwa –  ser cheddar można kupić np. w Lidlu albo w Almie. Można dodać parmezan czy inny, lubiany przez Was ser.





poniedziałek, 20 maja 2013

Ryż zapiekany z jabłkiem, powidłami śliwkowymi i daktylami



Lekkich obiadów, deserów i przekąsek ciąg dalszy. Słońce w Krakowie daje się we znaki, ale nie mnie - powszechnie wiadomo, że jestem od niego uzależniona. A jak jest gorąco, to jeść się chce jakby mniej! U mnie zatem ryż brązowy, kasza jaglana, mnóstwo warzyw na tapecie - uszczęśliwiam tym nie tylko siebie, ale jak dotąd żaden z moich królików doświadczalnych się nie skarżył. A czasem nawet proszą o dokładkę :)

Oto brązowy ryż zapiekany w formie do muffinów z dodatkiem jabłka, powideł śliwkowych, bo znalazłam resztkę, a nie lubię wyrzucać i ze świeżymi daktylami, które dostałam od firmy Ambic wraz z innymi orientalnymi przysmakami.

Składniki (6 porcji):
- 200g ryżu brązowego (na sucho)
- 1 duże jabłko
- 4 łyżki miękkiego masła + jedna do natłuszczenia formy
- 100g powideł śliwkowych
- 150g świeżych wypestkowionych daktyli
- 4 łyżki cukru brązowego
- 0,5 łyżeczki cynamonu
- świeża melisa

całość można przygotować w jednej formie, np. keksówce, można też użyć formy do muffinów

Przygotowanie:
Ryż ugotować według wskazówek na opakowaniu minus 5 minut, bo resztę dojdzie w piekarniku. Wymieszać z masłem, powidłami, pokrojonymi w minicząsteczki daktylami, kilkoma listkami melisy, cynamonem i cukrem brązowym. Formę natłuścić i przełożyć ryż do wysokości 2/3 naczynia. Jabłko ze skórką zetrzeć na tarce i posypać ryż. Piec 12min w 170st. Porcje ozdobić liśćmi melisy.

Czas: 15min + czas gotowania ryżu
Przygotowanie: łatwe
Dostępność składników: łatwa

niedziela, 19 maja 2013

Tarta z grillowanym bakłażanem, wędzonym cheddarem i czarnymi oliwkami


Hmm.. naszło mnie na tartę. No dobra, zostałam zainspirowana - czyli zachęcona do przygotowania właśnie jej dla kolegi, oczywiście przez kolegę - takie tam "chcę tartę" ;). Upiekł mi się ładnie spód, kompletnie nie mogłam się zdecydować czym ją nadziać - tyle wspaniałych warzyw dookoła: lato w sercu, za oknem i w lodówce! Jedno było pewne: na wytrawnie! Polazłam więc do mojego sklepiku i padło na bakłażana. Do tego wędzony cheddar, czarne oliwki.. Dobre to!



Składniki (4-6 porcji):
na spód:
- 300g mąki zwykłej pszennej
- 1 jajko
- 150g dobrej jakości zimnego masła
- 3 łyżki zimnej wody
- odrobina masła i bułki tartej do wysypania formy do pieczenia 

nadzienie:
- 1 mały bakłażan
- szklanka czarnych oliwek bez pestek pokrojonych w miniplasterki
- zielona cebulka posiekana
- 100g wędzonego sera cheddar w cząsteczkach (albo pokrojony w kostkę)
- 3 jajka
- 100ml śmietany 16%
- oliwa do grillowania bakłażana
- 1 papryczka chilli 
- kilka gałązek świeżego oregano 
- przyprawy: sól, pieprz

Przygotowanie: 
Bakłażana pokroić w półplastry, ponacinać widelcem, posypać solą i odstawić na 10min - w ten sposób pozbywa się goryczki właściwej bakłażanowi. 
W tym czasie przygotować ciasto: zagnieść składniki na spód, schować do lodówki na 15 min w najchłodniejsze miejsce. Wysmarować formę do tarty masłem, obsypać bułką tartą. Rozwałkować ciasto kruche i przełożyć do formy. Nakłuć widelcem i piec ok 20-30 min w 180st. - ciasto gotowe jest suche i zwarte.
Nadzienie: rozgrzać patelnie grillową, posmarować delikatnie oliwą i obsmażyć z dwóch stron bakłażana na złoty kolor. Puści sok, będzie pięknie i charakterystycznie pachnieć. Jajka, śmietanę wymieszać dokładnie. Dodać pokruszony ser cheddar (odrobinę zostawić na wierzch), posiekaną cebulkę zieloną, posiekaną paprykę chili (usunąć nasiona, chyba że lubicie megaostrrrro!) przyprawy, oliwki. Wymieszać delikatnie, ale dokładnie łyżką i wylać na upieczony spód. Poukładać półplastry grillowanego bakłażana, powtykać listki oregano, posypać wierzch cheddarem. Zapiekać ok 25min w 180st + 5min na górnej grzałce (ja musiałam lekko przypiec wierch tarty). Serwować z sałatą albo solo :)

Smacznego!

Czas: ok 1h
Przygotowanie: średni poziom trudności
Dostępność składników: bakłażana można zastąpić grillowanymi pieczarkami albo podgotowanymi w osolonej wodzie brokułami. Więcej pomysłów na tarty tutaj.




piątek, 17 maja 2013

Sałata z truskawkami do obiadu, uwielbiam!


Sałata z truskawkami z dodatkiem kremu z octu balsamicznego i oleju lnianego od Oleofarm. Według mnie to smaczny dodatek do zdrowego obiadu: gotowanej na parze soli i ryżu brązowego. Co Wy myślicie o takim zestawieniu? Miłego weekendu :)

czwartek, 21 marca 2013

Patats bravas czyli smażone ziemniaki z sosami


Podobno to hiszpańska przekąska barowa do piwa, bardzo popularna. Według mnie smażone ziemniaki to fajny dodatek obiadowy, o ile nie obiad sam w sobie. Oczywiście, że smaczne - kto nie polubi smażonych ziemniaków? Danie nie należy natomiast do lekkich :) 
Przygotowuje się błyskawicznie, więc przepis idealnie sprawdzi się jeśli chcecie wykarmić grupę ludzi w stosunkowo szybkim czasie, niewielkim nakładem pracy i za "drobne". Przepis pochodzi z książki "Europa w kuchni", a czytelnikom przybliżył go Conrado Moreno. Osobiście lubię takie ekspresowe pomysły. 

Składniki na 4 osoby:
- 8 dużych ziemniaków (do smażenia, zatem nie mogą być to młode ziemniaczki)
- olej do głębokiego smażenia - minimum 0,75l (przy założeniu, że używacie stosunkowo niewielkiego rondla)
- 120ml przecieru pomidorowego 
- 1 łyżeczka octu winnego
- 1 łyżka majonezu (naprawdę można pominąć albo zastąpić jogurtem :D)
- 1 łyżeczka ostrej papryki
- sól

Przygotowanie:
Ziemniaki obrać, umyć dokładnie, osuszyć i pokroić w cienkie plastry lub w cząstki (jak ja). Zagrzać bardzo dobrze olej - można sprawdzić jego temperaturę wrzucając najpierw kawałek ziemniaka: zauważycie czy olej jest już gorący. Ziemniaki smażyć ok 10-12min na złoty kolor, wyjąć je przy pomocy łyżki cedzakowej na talerz z ręcznikiem papierowym. Odsączyć ziemniaki z tłuszczu.
W czasie smażenia ziemniaków podgrzać w oddzielnym rondelku przecier pomidorowy, doprawić go octem i paprykę. Ziemniaki polać/ wymieszać z sosem pomidorowym i podawać z majonezem (u nas jogurt). Można zajadać :)

Czas: 20min
Przygotowanie: bardzo proste
Dostępność składników: łatwa

czwartek, 14 lutego 2013

Teryna łososiowa (Terrina)


Naoglądałam się w sieci teryny (terriny):
- z cukinii, polki.pl
- rybnej, IMenudiBenedetta.blogspot.com
- warzywno-serowej, buttalapasta.it
- owocowej, barancooks.com
i zapragnęłam spróbować. Przyrządziłam ją już kilka razy. Najbardziej przypadła mi do gustu łososiowa, według pomysłu Kwestii Smaku i z naszego polskiego, zwykłego selera z dodatkiem pietruszki - moja improwizacja. Dziś wrzucam terynę łososiową z proporcjami, które mnie wydały się najsmaczniejsze (czyli dopiero po trzecim podejściu). Przy okazji cyknę także fotkę selerowej (bo na stałe zagości na moim imprezowym stole oraz w ofercie cateringowej) i wtedy podzielę się przepisem.

Składniki (2 teryny w plastikowym pojemniczku na ciastka, np Delicje - czyli ok 12 osób dostanie po kawałku):
- ok 450g łososia wędzonego 
- 150g serka ziołowego (u mnie Tartare)
- 150g serka śmietankowego (u mnie Tartare)
- ogórek świeży
- szczypiorek świeży (pół pęczka)
- koperek świeży (pół pęczka)
- pieprz czarny świeży mielony

Potrzebne będą: folia spożywcza oraz formy, w których można ułożyć łososia z nadzieniem i je wsadzić do lodówki. Ja wykorzystałam czyste opakowania po ciastkach.

Przygotowanie:
Zioła posiekać, wymieszać z serkami, doprawić pieprzem. Formy wyłożyć folią spożywczą, tak żeby wystawała poza nią. Układać plasterki łososia - tak żeby także wystawał poza nią. Pozostawić kilka plastrów łososia na wierzch. Ogórka umyć, osuszyć, pokroić w bardzo cienkie plasterki (można obieraczką do warzyw). Do tak przygotowanej formy wyłożyć połowę masy serowej, na niej poukładać kilka plastrów ogórka, położyć resztę masy serowej, zawinąć łososia. Przy pomocy folii aluminiowej lekko docisnąć formując wałek. Przykryć, docisnąć czymś ciężkim - np puszkami. Wstawić do lodówki na minimum sześć godzin. Podawać pokrojone w plastry solo, z mieszanką sałat, np z cząstką cytryny, która idealnie pasuje do łososia.

Czas: 10min + czas chłodzenia
Przygotowanie: bardzo proste
Dostępność składników: łatwa




piątek, 4 stycznia 2013

Zupa krem z dyni


Coś dla amatorów dyni. Dynia ma charakterystyczny smak, który nie wszystkim pasuje. Ja jednak dynię bardzo lubię - konfitury mojej babci, placuszki na słodko albo słono, ciasta. Jak się tak głębiej zastanowić to niewiele (oj bardzo niewiele) jest rzeczy, które mi nie smakują..
W zamrażarce mam przygotowane porcje w pudełeczkach - część tarta na placki (deserowe lub wytrawne), część przetarta na zupy. Dzisiejszy krem jest łatwy w przygotowaniu, jeszcze łatwiej jeśli posiada się przygotowaną wcześniej dynię, smaczny i w kolorze słońca, a tego mi dziś bardzo, bardzo trzeba :) Jeśli nie macie przecieru dyniowego, poniżej znajdziecie przepis jak go przygotować.

Składniki (wyjdzie ok 600ml zupy - 3 porcje):
- szklanka dyni przetartej przez sito
- 1 biała nieduża cebula
- łyżka masła
- 300g szklanki wywaru z warzyw (może być z kostki)
- kubeczek (ok 150ml śmietanki do zup)
- świeża pietrusza
- sól, czarny pieprz, gałka muszkatołowa
- łyżka parmezanu
- grzanki z białego chleba: kromka chleba (jedna kromka na jedną osobę) pokrojona kostkę 1cm x1cm x1cm podsmażona na maśle

przyda się blender

Przygotowanie:
Cebulę pokroić w kostkę lub w piórka, zeszklić na maśle w rondelku o grubszym dnie. Do cebuli dodać przecier z dyni, wymieszać i smażyć razem 3-4 minuty.*
Dodać bulion, całość wymieszać i doprowadzić do zagotowania. Następnie dodać śmietankę, rozprowadzić tak, by zupa się nie ścięła. Zblendować. Doprawić solą, czarnym pieprzem oraz gałką muszkatołową. Dodać parmezan i wymieszać ponownie. Zupę podawać z grzankami z chleba i świeżą pietruszką.

*jeśli nie mamy przecieru można zrobić tak: niewielką dynię umyć, obrać, wyjąć pestki i pokroić w  kostkę 1,5x 1,5cm. Do zeszklonej dyni cebuli dodać dynię i dusić na ogniu ok 7min, dodać wywar i na małym ogniu ok 15min aż dynia będzie miękka. W razie potrzeby rozcieńczyć większą ilością wywaru. potem postępować jak dalej w przepisie powyżej.

Czas: do 20min
Przygotowanie: proste
Dostępność składników: łatwa

wtorek, 27 listopada 2012

Serowe placki z dynią i rozmarynem


Dziś placki z dyni na wytrawnie - z rozmarynem i serkiem. Przyrządzane podobnie do tych na słodko - z daktylami i jabłkami. Pomroziłam kilka porcji pieczonej dyni na zupę, przygotowałam porcyjki na placki dyniowe, mam też dżemy dyniowe, ale żegnam się z dynią w tym roku - sezon na świeżą powoli się kończy. Placuszki prezentują się całkiem ładnie, przygotowuje się je równie szybko co te z cukinii. W kuchni spędziłam jakieś 20 minut I O TO CHODZI!

Składniki na ok 15 placków:
- szklanka - ok 200-250g startej na grubych oczkach dyni
- 2 łyżki dobrego masła
- 1 duże jajko od wolnej kurki
- 3 duże łyżki mąki
- 2 gałązki rozmarynu
- 3 łyżki serka kanapkowego (u mnie jogurtowy Ostrowia, bo taki akurat miałam..)
- sól, pieprz
- ew. do podania schłodzona śmietana 18%
- olej do smażenia


Przygotowanie:
Dostałam ogromną dynię od babci, więc pociachałam ją na kawałki i obrałam. Połowę upiekłam w piekarniku, pomiksowałam na masę i pomroziłam w porcjach na zupę, a drugą połowę starłam na tarce i podzieliłam na porcje na placki. Dynia na placki ma być pozbawiona skórki i pestek (których nie trzeba wyrzucać, można je sobie uprażyć, doprawić dowolnie - np papryką, solą i pieprzem, będzie z tego całkiem niezła przekąska np do piwa) i starta na grubych oczkach. Wystarczy jakieś 200-250g.
Do dyni dodać serek, jajko, mąkę, sól, pieprz, podarte w dłoniach listki rozmarynu oraz roztopione masło. Wymieszać mątewką niekoniecznie na gładką masę. Rozgrzać olej na patelni, formować łyżką niewielkie placuszki, smażyć z dwóch stron na złoty kolor. Po usmażeniu odsączyć z tłuszczu na papierowych ręcznikach. Podawać solo albo ze schłodzoną śmietaną.

Czas: 20 min
Przygotowanie: proste
Dostępność składników: łatwa




czwartek, 20 września 2012

Zupa pomidorowa z pomidorków koktajlowych, pieczonego bakłażana i papryki


Nie mam pojęcia co zrobię, kiedy już będzie "naprawdę" zimno. Mamy koniec września, a ja śpię w zimowej pościeli pod dwoma kocami, więc wolę nie myśleć co to będzie jak spadnie śnieg. Brak mi słońca.. a to dopiero kilka dni, od kiedy plucha za oknem. Na rozgrzanie proponuję zupę pomidorową inaczej: z pomidorków koktajlowych i z pastą z pieczonego bakłażana i papryk (ajvara). Ugotowałam ją z ryżem, częstowałam, smakowało, to zapodaję na bloga :)

Składniki:
- 1,5 szklanki pomidorów koktajlowych
- 4 łyżki ajvara (może być kupny)
- 100g ryżu
- 2l bulionu np. warzywnego
- kubeczek naturalnego jogurtu
- łyżka oliwy z oliwek
- 2 ząbki czosnku
- świeża bazylia
- sól, pieprz

Przygotowanie:
Czosnek obrać, zmiażdżyć i zmiękczyć na rozgrzanym maśle. Dodać umyte i obrane z ogonków pomidorki (ja dałam w całości) i dusić chwilę pod przykryciem. Kiedy się troszkę rozpadną dodać podgrzany bulion oraz pastę z pieczonego bakłażana i papryk, a następnie całość zblendować. Jeśli wydaje się nam zbyt gęste - rozrzedzić wrzątkiem. Wsypać ryż i gotować na minimalnym ogniu aż ryż zmięknie (do 15min). Na koniec dodać jogurt, doprawić do smaku i wymieszać.

Czas: ok 20 min

Przygotowanie: proste

Dostępność składników: Ajvar zdecydowanie wpłynął na smak zupy, oczywiście na korzyść. Szczerze polecam przygotowanie go, np wg tego przepisu i wykorzystywanie także do zup i sosów. Przygotowanie go to chwilka, a teraz mamy sezon na potrzebne doń składniki. Można także pastę kupić w sklepach ekologicznych, wszelkich typu Smaki Świata albo przez internet.






wtorek, 18 września 2012

Placki racuchy z jabłkami, dynią i daktylami


Błyskawiczne racuszki na obiad albo deser z jabłkami, dynią i daktylami z dalekiego Egiptu, które dostałam w prezencie od Moniki :) Narobiłam się ostatnio placków z dyni, jako że miałam jej dobrych "kilka" kilo.. Uprażyłam dynię na różne przetwory, częściowi według instrukcji na Kwestii Smaku, częściowo według porad babci. Część dyni, zarówno w musie, jak i takiej startej na tarce wykorzystywałam przez kilka dni na placki i zupę, bądź pomroziłam. Zarzucam przepis na placki na słodko, były przesmaczne - i mówi to ktoś, kto normalnie nie jada słodkich obiadów.

Składniki:
- 3/4 szklanki startego na grubych oczkach jabłka
- 3/4 szklanki startej na grubych oczkach surowej dyni
- 3 łyżki mąki pszennej
- 6 daktyli wydrylowanych
- 2 jajka
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- olej do smażenia

Do podania:
- cukier puder albo 150ml śmietany min 12% wymieszanej z 2 łyżkami cukru

Przygotowanie:
Wszystkie składniki wymieszać na masę, jeśli jest zbyt gęsta można dodać odrobiny mleka. Rozgrzać olej na patelni i nakładać uformowane łyżką placuszki. Smażyć z obu stron na złoty kolor i gotowe :)

Czas: maks 15 min
Przygotowanie: proste
Dostępność składników: zamiast świeżych daktyli można użyć np suszonych, można też zastąpić je figami, żurawina albo nawet kandyzowanymi owocami.






poniedziałek, 17 września 2012

Bałkański ajvar! Pasta z pieczonego bakłażana i papryki


Kiedy pomyślę sobie o Mii, mojej chorwackiej przyjaciółce, robi mi się ciepło na sercu...

Tak się składa, że wiele bliskich mi osób pochodzi i mieszka w innych krajach: Mia w Zagrzebiu, Liga w Rydze, Anna w Budapeszcie, Eve w Zurychu, Corrado w Rzymie.. Ludzie o podobnym spojrzeniu na wiele spraw, o podobnym apetycie na życie.. ha! jak się zastanowić, to każda z tych osób wielbi jedzenie tak jak ja... Ale oczywiście nie tylko to nas łączy.

Najmilsze są te tradycyjne sposoby komunikacji - list, pocztówka w skrzynce, albo wymyślne paczuszki bez- i okolicznościowe, np z pendrivem pełnym zdjęć ze spotkania gdzieś w przelocie :) Przyznaję, że ja jestem w tym zakresie najbardziej opieszała i choć kiedyś pisałam listy w nadmiarze, teraz prawie zaniechałam tego pięknego zwyczaju. Dlatego też jestem megawdzięczna losowi za facebooka i maile, bo to głównie te narzędzia stały się formą kontaktu z tymi, których nie mogę widywać tak często jak bym chciała.

To wspaniałe uczucie: świadomość, że gdzieś tam są bliskie nam osoby, nawet jeśli te osoby na co dzień są daleko od nas. Ale czy odległość ma tak naprawdę znaczenie w dzisiejszych czasach?

Dzisiaj bałkański Ajvar. Mia za bardzo to gotować nie umie.. :P ale o Ajvarze, sosie z pieczonego bakłażana i papryki gadała tyle, że postanowiłam spróbować okrzesać jej opis. Przetrząsnęłam także blogi kulinarne, licząc że jakoś ubałkańskowię mój sos.. W rezultacie znalazłam jednak całkiem podobny przepis na jednym z moich ukochanych Strawberries from Poland. Z fanpage SfP na Facebooku wiem też, że autorka przygotowywała sos tego samego dnia co ja - wrzuciłyśmy opis w tym samym czasie :) Mój przepis różni się nieco sposobem przygotowania, minimalnie inne są także proporcje. Nie wiem natomiast na ile mój sos z pieczonej papryki i bakłażana jest zbliżony do bałkańskiego Ajvara. Ale wyszło mi smacznie to podaję dalej:

Składniki na ok 300ml:
- 4 duże czerwone papryki
- 1 średniej wielkości bakłażan
- 1 mała papryczka chili
- 4 ząbki czosnku
- czerwona cebula (tego Mia nie podawała, uznałam jednak że cebula i czosnek to związek nierozerwalny, zwłaszcza jeśli idzie o pieczenie warzyw)
- sól do smaku, pieprz: jeśli papryczka to dla Was za mało
- oliwa do pieczenia

Przygotowanie:
Bakłażana i papryki umyć dokładnie, osuszyć i nasmarować oliwą. Umieścić w nasmarowanej jednym ząbkiem czosnku blaszce przecięciem do dołu i piec w piekarniku w temperaturze 180st do momentu aż sczernieją z wierzchu (mnie zapach ściągnął do kuchni po ok 30-40min).

Warzywa należy wówczas obrać - skórka z papryki schodzi bez żadnego trudu, po prostu należy usunąć ją jednym ruchem, prawdopodobnie tak jak u mnie sama się zmarszczy, będzie wyglądać jak folia i zacznie odchodzić. Ręcznie też należy usunąć z niej nasiona. Miąższ bakłażana wydrążyć łyżką i razem z papryką umieścić w blenderze. Dodać czosnek, cebulę (niekoniecznie), obraną ostrą papryczkę (ja wyciągam nasiona). Zblendować, niekoniecznie na taką papkę jak u mnie i doprawić do smaku, ew. dodać odrobinę oliwy.

Przełożyć do słoiczków. Otwarty w lodówce sos można przechowywać do 14 dni, pasteryzowany kilka miesięcy.

Mój sos jadłam z ryżem, z ziemniakami. Podałam go także na imprezce z podpieczonym w piekarniku chlebkiem pita i taki mnie smakował najbardziej. Czasem dodaję go także do zup, wrzucę niebawem przepis na takową.

Pasteryzowanie czegokolwiek wg mojej babci: gar z gazetą/szmatką, woda do wysokości 2/3 słoika i gotować 15min od momentu wrzenia wody. 

Czas: przygotowanie składników i ich blendowanie to jakieś 5 min łącznie, pieczenie to min 30min.
Przygotowanie: bardzo proste
Dostępność składników: łatwa




sobota, 15 września 2012

Placki z cukinii, niby placki ziemniaczane


Pierwszy raz jadłam placki z cukinii u koleżanki Rudej. Super sprawa, przygotowałyśmy je w mgnieniu oka, z tego co w kuchni jest zawsze - mąka, jajko. Bardzo mi owe placki smakowały, toteż uskuteczniam je porą letnio-jesienną, kiedy to za sprawą dostaw od babci (tej Pani z prawego rogu bloga) mam nadmiar cukinii.

Cukinię uwielbiam w każdej możliwej postaci - faszerowana cukinia, cukinia w zupie, czy też duszona z innymi warzywami - każda mi pasuje. I dla takich cukiniomaniaków jak ja placki to świetna propozycja.

Składniki:
-  Cukinia około 250-300g
- 250g mąki pszennej
- jajko
- 1/4 szklanki mleka
- sól, pieprz do smaku
- świeża bazylia/rozmaryn (niekoniecznie i według uznania)
- olej do smażenia, np rzepakowy

Przygotowanie:
Cukinię umyć dokładnie, nie obierać. Zetrzeć na grubych oczkach tarki i odcisnąć z nadmiaru wody. Dołożyć jajko, mąkę, mleko, zioła i wymieszać na ciasto. Doprawić do smaku. Rozgrzać patelnię, na niej olej i smażyć na złoto placuszki dowolnych rozmiarów. Ja lubię takie "cukiniowe gryzki" albo też wielkości placków ziemniaczanych. Można jeść solo albo ze śmietaną 18% - pycha :)

Czas: 20min
Przygotowanie: proste
Dostępność składników: łatwa


poniedziałek, 23 lipca 2012

Ciasto francuskie z łososiem i szpinakiem


Uwielbiam ciasto francuskie, o łososiu nie wspomnę, dlatego też połączenie musiało się udać. Przygotowanie ciasta francuskiego jest czasochłonne, nigdy nie robiłam go samodzielnie, ale z pewnością skuszę się jak tylko będę cierpieć na nadwyżkę czasu. Wykorzystałam mrożone ciasto francuskie, które mam zawsze w zamrażarce na wszelki wypadek. Jestem pewna, że takie nadzienie będzie rewelacyjne do wytrawnego ciasta kruchego, czy też do klasycznej tarty. To danie powstało niezawodną metodą "co się nawinie": czymś trzeba poczęstować gościa, a w lodówce same resztki :)
Zrobiło się błyskawicznie i było pysznie, toteż wrzucam.

Składniki:
- opakowanie ciasta francuskiego
- 230g łososia (myślę, że sprawdzi się zarówno łosoś świeży, wędzony, a nawet i gotowy pasztet - ale to w ostateczności) - ja miałam ok 230g, jednak im więcej tym lepiej :)
- ok 150g szpinaku świeżego
- pęczek zielonej cebulki
- 2 ząbki czosnku
- 100g śmietany
- 2 łyżki masła
- 2 jajka 
- 1 żółtko do posmarowania ciasta z wierzchu
- sól, pieprz

Przygotowanie:
Ciasto rozwałkować cienko i podzielić na dwie części-blaty (ja miałam ciasto francuskie w plastrach, dlatego też po prostu wyłożyłam je na pergamin). Przygotować blaszkę do pieczenia (u mnie prostokątna) - wyścielić ją papierem pergaminowym, ew. posmarować masłem i obsypać bułką tartą, następnie wyłożyć blat ciasta francuskiego. Dzięki temu nie przywrze podczas pieczenia.
Cebulkę i czosnek obrać i posiekać. Szpinak umyć dokładnie, można zblanszować, aczkolwiek ja wrzuciłam świeże, porwane rękami liście. Łososia, szpinak, cebulkę, czosnek zblendować niezbyt dokładnie. Jajka wymieszać ze śmietaną, masłem, solą i pieprzem - masę dodać do łososia i ponownie wymieszać. Przełożyć na blat ciasta francuskiego na środek i rozprowadzić pozostawiając po ok 2cm od krawędzi pustego miejsca - w taki sposób, żeby można było ciasto zawinąć. Całość przykryć drugim blatem ciasta francuskiego, zawinąć boki i posmarować z wierzchu rozbełtanym żółtkiem, dzięki czemu ciasto będzie mieć złoty kolor. Piec w temperaturze podanej na opakowaniu ciasta francuskiego (u mnie 200st) przez 35 min - w trakcie pieczenia zmniejszyłam temperaturę, by ciasto przestało szaleńczo rosnąć, zaś za gotowe uznałam je kiedy nabrało złotego koloru. Można jeść samo albo podać z sałatą z lekkim dressingiem na bazie octu balsamicznego.

Czas: 15 min przygotowania + ok 35 min pieczenia
Przygotowanie: proste
Dostępność składników: łatwa


piątek, 13 lipca 2012

Sałatka brokułowa



Bardzo prosta sałatka - podobna do tej z selera i jajek. Taką sałatkę przyrządza Patrycja, czasem przynosi do pracy i wtedy pałaszujemy ją sobie ze smakiem. Fajne połączenie ugotowanego na chrupko brokuła, lekko słodkiej kukurydzy i sycących jajek. Mnie bardzo pasuje :)

Jeśli przygotowujemy imprezę i chcemy mieć na stole kilka alternatywnych potraw możliwie niewielkim kosztem to sałatki są bardzo dobrym rozwiązaniem. Mają one jeszcze jeden plus: przygotowuje się je w miarę szybko, bo są nieskomplikowane - chyba każdy potrafi pokroić składniki i je ze sobą wymieszać? Jeszcze tylko kilka dipów i past wraz z dodatkami w postaci krakersów, paluchów, chleba, chipsów czy innych chrupiących gadżetów, do tego tortille albo jakieś fantazyjnie udekorowane kanapki i właściwie mamy przygotowaną imprezę niewielkim nakładem czasu. Osobiście staram się mieć przygotowanego coś "ekstra", ale nie zawsze jest ku temu sposobność, zwłaszcza jeśli imprezę ustalamy w ostatniej chwili - a tak, jak powszechnie wiadomo, jest najlepiej.

Składniki:
- brokuł średniej wielkości
- 5 jajek
- puszka kukurydzy
- 2 łyżki majonezu
- sól, sporo pieprzu

Przygotowanie: 
Obrać, pokroić w różyczki, dokładnie umyć brokuła. Ugotować na parze albo w osolonej wodzie al dente ok 8 - 10 minut (nie przegotować). W tym samym czasie ugotować jajka na twardo, czyli ok 8 minut od momentu wrzenia wody. I brokuła i jajka przelać kilkakrotnie zimną wodą i ostudzić. Jajka pokroić w kostkę. 
Brokuła, jajka i odsączoną kukurydzę wymieszać, dodać majonez, sól i sporą ilość pieprzu do smaku i ponownie wymieszać. Przed podaniem można schłodzić chwilę w lodówce. 

Czas: ok 20 min
Przygotowanie: proste
Dostępność składników: łatwa