Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czekolada. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czekolada. Pokaż wszystkie posty

sobota, 30 marca 2013

Czekoladowe ciasto w wydmuszkach - Jajko Brownie



Jeszcze zdążę! Ponieważ obiecałam przekazać przepis jak go sprawdzę, tak też czynię. Szczerze polecam: przygotowanie ciasta to chwila, najwięcej zajmuje oczyszczenie wydmuszek. Ale efekt wart!

Składniki:
Wydmuszki:
  • - 12 niewielkich bio jajek
  • - olej, np. słonecznikowy do natłuszczenia - ja z braku oleju natłuściłam oliwą. Jajka są ok ;)
  • - sól - 100g na 1l wody
Brownie:
  • - 2 tabliczki (20 dag) deserowej czekolady (spokojnie wystarczy jedna)
  • - 60g miękkiego masła (120g jeśli decydujecie się na drugą tabliczkę czekolady)
  • - 3 dobre jajka
  • -  mniej niż 1 szklanka cukru 
  • - szczypta soli 
  • - 1 szklanka mąki pszennej 
  • - 3 łyżki naturalnego kakao 
Przygotowanie:
Wydmuszki: w skorupce każdego jajka wywiercić otworek - korkociągiem albo małym ostrym nożykiem. Delikatnie poszerzamy powstałe dziurki krusząc fragmenty skorupki - moje otwory miały średnicę ok 1cm (powinny powstać otwory tak duże, aby zmieściła się w nich końcówka rękawa cukierniczego/ szprycy). Do środka jajka włożyć nożyk/ wykałaczkę, którym mieszając połączyć żółtko z białkiem i wylewać zawartość skorupek - 3 jajka z tego wykorzystamy do naszego brownie, z reszty można upiec inne ciasta albo zrobić jajecznicę :). Należy bardzo dokładnie wypłukać skorupki w środku, a potem włożyć do solanki (100g soli na 1 litr wody) i pozostawić na 30 minut - słona woda powinna wypełnić skorupki. Jeszcze raz opłukać skorupki w zimnej wodzie i wysuszyć. Do każdej skorupki wlać olej i poruszać nią tak, by ścianki w całości pokryły się tłuszczem, następnie nadmiar przelać do następnej skorupki i tak do końca. Nadmiar oleju należy wylać.
Ciasto czekoladowe: Roztopić na parze czekoladę z masłem (garnek z czekoladą i masłem ustawiamy na garnek z gotującą się wodą) i ostudzić. Jajka z cukrem zmiksować na puszystą masę, dodać czekoladę z masłem i wymieszać. Następnie połączyć mąkę, sól i kakao i dodać do jaj z czekoladą - wymieszać dokładnie. Tak otrzymamy ciasto, które trzeba włożyć do rękawa cukierniczego albo szprycy. Wydmuszki włożyć do formy na muffinki wyłożonej folią aluminiową - chodzi o to, aby wydmuszki stały pionowo, oczywiście dziurką do góry. Do każdej skorupki wycisnąć porcję ciasta, min 3/4 wysokości jajka -  za mało ciasta spowoduje,  że nie otrzymamy kształtu jajka. Za duża ilość ciasta "wyleci" górą i to nie stanowi problemu - po upieczeniu można to po prostu oderwać. Piec wydmuszki z ciastem 15-20 minut w temperaturze 180°C. Wyjąć z piekarnika i ostudzić. Następnie obrać z wydmuszek :)

Pozdrawiam i polecam :) Smakowite to :)

Czas: ok 60 min wraz z wyczyszczeniem i trzymaniem w solance wydmuszek
Przygotowanie: średnie
Dostępność składników: łatwa

czwartek, 21 lutego 2013

Kruche babeczki z czekoladą i powidłami śliwkowymi


Odkąd babeczki te zrobiłam po raz pierwszy z przepisu JUSTYNKI w Kuchni Bez Kitu,  uznałam, że to naprawdę prosty sposób na zaserwowanie sobie czekoladowej przyjemności. 

Przepis na kruche ciasto z załączonego powyżej linka jest niezawodny i odsyłam do niego, zarówno gdy pieczecie babeczki czy też np tartę. Z uwagi na moją "działalność imprezową", zwłaszcza jeśli przygotowuję dużą ilość babeczek (czy to pikantnych czy słodkich), kupuję czasem gotowe korpusy do babeczek. Sprawdziłam już ich bardzo dużo i - będąc zupełnie szczerą - za jadalne uznaję tylko jedne. Są to Ciasteczka z Krakowa, możliwe do zakupienia w wersji deserowej oraz wytrawnej. Jeśli nie mogę ich znaleźć to po prostu piekę korpusy sama, co jest o tyle upierdliwe, że dysponuję dwoma foremkami. Ale cóż.. warto :)


Ostatnio powstały babeczki z czekoladą i powidłami śliwkowymi - idealna proporcja smaków gorzkiego i słodko-kwaśnego. No i połączenie kruchej babeczki z lekko ściętą masą czekoladową oraz wypływającymi po przegryzieniu powidłami wydaje mi się godne polecenia - spróbujcie. Zrobiłam wówczas także babeczki z masą budyniową i owocami - słodziutkie i lekkie, ale o nich innym razem.


Składniki:
- można mieć gotowe korpusy, a można też upiec je z przepisu (zobacz jak przygotować korpusy)
na 14 babeczek:
- 1 tabliczka gorzkiej czekolady - może być 70% i więcej, a może być gorzka Wawel (i taką miałam akurat w domu)
- 70g masła 82% tłuszczu
- 100ml powideł śliwkowych (ja miałam babcine)
- na wierzch do "dekoracji" - u mnie mini Snickers - może być np po orzeszku ziemnym
 - kostki lodu

Przyda się: mikser, większa miska (z lodem), miska do rozpuszczenia czekolady w kąpieli wodnej (taka, żeby można ją było położyć na garnku z gotującą się wodą oraz na misce z lodem)

Przygotowanie masy:
Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej (na garnku z gotującą się wodą ustawiamy miskę, w której jest połamana czekolada i czekamy, aż zacznie się rozpuszczać) z masłem. Wymieszać dokładnie, po rozpuszczeniu przełożyć do miski z lodem i ubić mikserem - napowietrzyć, ale nie zrobić musu jeśli chcecie żeby masa swobodnie się "lała". Mus też będzie dobry, jak się "zagalopujecie". 
Jeśli pieczecie korpusy to według załączanego już przepisu od Justynki. Do gotowych już korpusów należy włożyć po płaskiej łyżeczce powideł. Następnie każdą babeczkę przy pomocy łyżki napełnić czekoladą. Ozdobić wg uznania, np orzeszkiem ziemnym - ja pokroiłam w małe kawałeczki Snickersa. Pozostawić do zastygnięcia czekolady w chłodnym miejscu.

Czas: 15 min + ewentualne pieczenie korpusów
Przygotowanie: bardzo proste
Dostępność składników: łatwa




sobota, 29 grudnia 2012

Batoniki z białej czekolady z żurawiną albo z mlecznej czekolady z czerwonym pieprzem- z resztek


Znowu coś z resztek - tym razem z tortu z masą z bitej śmietany i białej czekolady. Zrezygnowałam z dodatkowej dekoracji na torcie i tak zostało mi 1,5 tabliczki białej czekolady. Ponieważ miałam także resztkę suszonej żurawiny ze świątecznych ciast i jakieś bliżej nieokreślone pistacje w spiżarce to postanowiłam skorzystać z pomysłu Kwestii Smaku i przygotować upominki dla brata i innych amatorów białej czekolady. Bratu chyba smakowało, a przynajmniej tak wnoszę po tym, iż nie zdążył mnie nawet poczęstować. Ale - HA! - miałam jeszcze kilka kawałeczków w domu :D więc wybaczam mu nietakt i poczytuję jako miłość do mojego wyrobu :D
Analogicznie do podanego przepisu przygotowałam także batoniki z mlecznej czekolady z czerwonym pieprzem (wspaniale chrupiące i wyjątkowe dzięki nutce pikanterii).

Mnie osobiście najbardziej smakowały batoniki z białej czekolady z kwaskowatą żurawiną oraz druga propozycja - czekolada mleczna z czerwonym pieprzem! Ale te z pistacjami i śliwkami także znalazły wielbicieli :)


Składniki na batoniki z białej czekolady:
- im więcej białej czekolady tym lepiej - ja miałam 1,5 opakowania - starczyło na kilka mini batoników 
- 2 łyżki śmietany 30% (opcjonalnie - nie jest to konieczne, ale dzięki śmietance czekoladki są delikatniejsze)
-garść suszonej żurawiny /obrane pistacje 

Składniki na batoniki z czekolady mlecznej:
- 2 opakowania czekolady mlecznej
- 2 łyżki śmietany 30% (opcjonalnie - nie jest to konieczne, ale dzięki śmietance czekoladki są delikatniejsze) 
- 1 łyżka ziaren czerwonego pieprzu/ kilka suszonych śliwek/ łyżka kandyzowanej skórki pomarańczowej albo cytrynowej

Przyda się: folia do żywności (nie aluminiowa) i forma np do pieczenia

Przygotowanie:
Czekoladę białą rozpuścić w kąpieli wodnej (miskę z pokruszoną czekoladą ustawiamy na garnku z gotującą się wodą i mieszamy rozpuszczającą się czekoladę). Dodać odrobinę śmietanki. Odkładamy kilka żurawin do dekoracji, resztę wrzucamy do gorącej czekolady i mieszamy. Formę wykładamy folią i wylewamy masę czekoladową, posypujemy resztą żurawiny z wierzchu, odstawiamy do ostygnięcia. Kiedy już ostygnie wkładamy do lodówki w najzimniejsze miejsce (w razie potrzeby do zamrażarki), a gdy już całość pięknie zastygnie kroimy w zgrabne kawałeczki. Można podawać w miseczce, można sprezentować w ozdobnym pudełeczku :)

Analogicznie postępujemy z czekoladą białą i obranymi pistacjami, a także z z mleczną czekoladą i suszonymi śliwkami albo skórkami pomarańczy lub cytryny.

W przypadku mlecznej czekolady z pieprzem: czekoladę rozpuszczamy j/w w kąpieli wodnej i dodajemy odrobinę śmietanki (opcjonalnie). Pieprz czerwony (ziarna) miażdżymy w moździerzu zostawiając kilka ziarenek do dekoracji. Gorącą czekoladę posypujemy pieprzem z wierzchu, nie mieszamy jej z pieprzem. I, jak dalej, studzimy, schładzamy i kroimy na kawałki. 

Czas: 20min
Przygotowanie: bardzo, bardzo, baaardzo proste :)
Dostępność składników: łatwa



piątek, 28 grudnia 2012

Niby Cake pops! Z nutelli i mascarpone w czekoladzie




Historia jest taka: miały być cake pops, pyszne hmm.. ciasteczko-trufelki. I takie były przez chwilę swojego istnienia: kolorowe, misternie udekorowane najpierw polewą czekoladową, potem różnymi szpejami. Zajęłam się jednak przygotowaniem następnych przekąsek na urodziny Dominiki, schowałam je więc do lodówki z zamiarem schłodzenia. Po mniej więcej godzinie zaglądnęłam do lodówki, odkryłam że w tej części kuchni nie ma prądu (eeeeeeeehhhh) i znalazłam moje cake pops, a raczej ledwo-co-pops, pomiędzy szpikulcami wbitymi w jabłko. Na szczęście masa, choć niezbyt kształtna to wciąż pyszna, więc było co ratować.. No i efekt końcowy widać na zdjęciach.

Królową tych słodziutkich minicudeniek jest Bakarella, w załączonym linku możecie zobaczyć różne pomysły na te wyjątkowe ciasteczka. Przepis znalazłam na kilku blogach (hmm..), ale większość z nich odnosiła się do strony Burczy mi w brzuchu. Podaję dalej, bo naprawdę warto!

Składniki:
- 400g ciasta suchego - ja miałam babkę biszkoptową marmurkową, ale każde biszkoptowe ciasto może być - np czekoladowe, jogurtowe, cytrynowe.
- 100g mascarpone 
- 100g kremu Nutella
- tabliczka czekolady (mleczna albo gorzka)
- 1 łyżka oleju
- do dekoracji kolorowe, czekoladowe posypki, wiórki kokosowe, zmielone orzechy albo migdały etc
- patyczki do szaszłyków albo patyczki do lodów

Do wbicia cake pops przyda się styropian, przekrojone na pół jabłko, pomarańcza etc.

Przygotowanie:
Ciasto biszkoptowe należy drobno pokruszyć, najlepiej przy pomocy rąk, a nie mechanicznie. Do ciasta dodać mascarpone i nutellę oraz bardzo dokładnie wymieszać na gładką masę i uformować kulę. Schować ją do zamrażarki na 15 minut. Po tym czasie wyjąć, ręcznie odrywać kawałeczki masy i formować z niej kuleczki wielkości orzecha włoskiego. Kuleczki schować do lodówki na półkę pod zamrażarką.
W tym czasie rozpuścić czekoladę w kąpieli wodnej (na garnek z gotującą się wodą wstawić miskę, a do niej włożyć pokruszoną czekoladę i co jakiś czas mieszać aż czekolada się upłynni). Dodać łyżkę oleju (ja tego nie robię, ale tak podaje przepis oryginalny).
Wyjąć kuleczki z lodówki, każdą nabijać na patyczek wcześniej zanurzony w czekoladzie (dzięki temu łatwiej wejdzie w zmrożone ciasteczko), obtaczać dokładnie w gorącej czekoladzie i po kilku sekundach (kiedy czekolada przestanie kapać) obsypać cake pop wybraną posypką i wbijamy go w styropian albo połówkę jabłka lub pomarańczy - w coś stabilnego. Ja moje wyłożyłam na talerzyku i wbiłam w nie dekoracyjne patyczki. Kuleczki należy schłodzić przed podaniem, takie są najsmaczniejsze.

Czas: 60min
Przygotowanie: łatwe
Dostępność składników: łatwa

Myślę, że ładnie prezentują się także bez patyczków :)


środa, 12 września 2012

Konfitura czekoladowa z czereśniami i amaretto



Kiedy zobaczyłam na Moich Wypiekach czekowiśnię, wiedziałam że jest to mój MUST DO& MUST EAT jeszcze tego samego dnia. Tak się szczęśliwie złożyło, że dostałam od babci  czereśnie. Tym samym żądna wrażeń od razu zabrałam się do roboty. Zmieniłam nieco przepis, zastępując wiśnie czereśniami i rum amarettem (bo tak miałam), nieco zmodyfikowałam proporcje i tak oto powstała konfitura czekoladowa z czereśniami i amaretto. Z podanych składników wyszło mi kilka małych słoiczków, łącznie nieco ponad 400ml. Dobre na pocieszenie :) E tam.. każda okazja na czekoladę dobra :D


Składniki:
- niecały 1 kg czereśni
- 3/4 szklanki cukru
- 1,5 szklanki dobrej jakości kakao
- 150ml amaretto

Przygotowanie:
Czereśnie wydrylować i bardzo dokładnie umyć. Następnie (tak jak podają Moje Wypieki) przełożyć do garnka z dobrym dnem i przykryć cukrem, gotować mieszając co jakiś czas, bez przykrycia, na minimalnym ogniu. Czas gotowania to 2 godziny dziennie przez dwa dni. W drugim dniu po dwóch godzinach gotowania dodać kakao rozrobione z amarettem i minimalną ilością wody i dokładnie wymieszać. Przełożyć do słoiczków i zapasteryzować.

Czas: przygotowanie do ok 20min wraz z drylowaniem, smażenie konfitur - 2h dziennie na minimalnym ogniu przez dwa dni
Przygotowanie: proste
Dostępność składników: owoce są sezonowe.. podobno można zrobić konfiturę także ze śliwek, więc nie omieszkać sprawdzić w najbliższym czasie :)



piątek, 6 kwietnia 2012

Mazurek kajmakowy i czekoladowy


Szczerze pisząc u mnie jeszcze daleko do świąt. Atmosferę poczuję może dopiero jutro, kiedy to ogarnę swoje mieszkanie i będę mogła z czystym sumieniem zostawić je na Święta i rozpocząć tułaczkę po rodzinie :) Właściwie to nie wiem po co je sprzątać, skoro wrócę do niego prawie po świętach, przecież malować jajka w kurczaczki, święcić jedzonko będę u mamy - inaczej sobie tego nie umiem wyobrazić. Obowiązkowa jest także wizyta u taty i babci , a po Rezurekcji także u Cioci na śniadaniu.

Dziś wrzucam przepis na mazurek w wersji "Bez kitu, nie mam na nic czasu!!!". Polecam tym, którzy tkwią w przedświątecznej rozsypce, tak jak ja :)

Składniki
na ciasto: 
- 2 niepełne szklanki mąki pszennej uniwersalnej (ok. 300g)
- 150g masła
- 2/3 szklanki cukru pudru
- 1 jajko

Masa: gotowa kajmakowa, czekoladowa, orzechowa w puszce - jak kto lubi!

Do dekoracji: u mnie migdały w płatkach, polecam także suszone owoce, orzechy albo płatki róż czy fiołków.

Przygotowanie:
Składniki na ciasto zagnieść, masę owinąć w folię spożywczą i wstawić do lodówki. Wyjąć po minimum godzinie i rozwałkować na grubość ok 0,5 cm, np od razu na papierze do pieczenia. Przełożyć do formy do pieczenia, w razie konieczności przyciąć. Uformować brzeg ciasta zawijając go w charakterystyczny wałeczek i  dowolny wzór. Rozgrzać piekarnik i piec ciasto w temperaturze 180°C ok. 20 min, aż będzie złote. Następnie wyłożyć na ostudzone ciasto masę. Kolejno rozsmarować gotową masę i udekorować według uznania.

Przygotowanie: proste
Czas: 40 min+ czas schładzania w lodówce ciasta
Dostępność składników: łatwa

Jutro mazurek pomarańczowo-cytrynowy :)

(tu wersja z pozostałą resztką ciasta i masy czekoladowej ;))


 


czwartek, 8 marca 2012

Trufle orzechowe z Nutellą



Na Dzień Kobiet trufle na bazie ciastek, mocno czekoladowe dzięki Nutelli i na lekkim rauszu za sprawą likieru orzechowego. Wszystkiego najlepszego babeczki! Życzę Wam, abyście zawsze czuły się KOCHANE :)

Składniki:
- 1 i 1/3 szklanka zmielonych ciastek digestive
- 1/2 szklanki zmielonych prażonych orzechów laskowych
- 5 łyżek Nutelli lub czekolady (mlecznej albo gorzkiej - jak wolicie) roztopionej w kąpieli wodnej
- 4 łyżki likieru orzechowego
- 3 łyżki miękkiego masła niesolonego
- 1/2 szklanki mleka skondensowanego
- do obtoczenia: kilka łyżek kakao

Przygotowanie: 
Nutellę, orzechy laskowe, ciastka, likier orzechowy, masło, mleko wymieszać bardzo dokładnie na jednolitą masę. Jeśli masa wydaje nam się zbyt gęsta można rozrzedzić ją mlekiem skondensowanym, jeśli zbyt rzadka - można dodać więcej zmielonych ciastek lub orzechów. Masę schłodzić kilka godzin w lodówce, następnie wyjąć, doprowadzić do temperatury pokojowej i formować kuleczki wielkości orzecha włoskiego. Kakao wysypać na talerzy i obtaczać w nim kulki czekoladowo-orzechowe, starając się nie wyżreć całej masy przy okazji (ciężka sprawa :D).

Czas: 20 min + czas schładzania 
Przygotowanie: proste
Dostępność składników: łatwa

wtorek, 7 lutego 2012

Rolada czekoladowa


Do upieczenia rolady zainspirował mnie blog Moje Wypieki. Mam wrażenie, że jeśli chodzi o pieczenie, wszystkie internetowe drogi prowadzą właśnie tam. I świetnie, bo zarówno zdjęcia jak i propozycje są wybitne, a od siebie mogę dodać, że przepisy wychodzą zazwyczaj nawet mnie (to już poważna rekomendacja:>). Poniżej podany przepis jest mieszanką kilku ze strony Moje Wypieki. To co wyszło mnie to rolada, można rzec, potrójnie czekoladowa.

Składniki:
- 3 duże jajka
- 2 łyżki brązowego cukru
- 1/4 łyżeczki proszku do pieczenia
- 3 duże łyżki mąki pszennej
- 2 łyżki mąki ziemniaczanej
- 1 czubata łyżka kakao
Masa:
- opakowanie mascarpone (250g)
- opakowanie czekolady gorzkiej lub mlecznej (ja wolę gorzką)
- 3 łyżki likieru czekoladowego

Przygotowanie:

Białka oddzielone od żółtek ubić (najlepiej mikserem) na sztywną pianę, dodać cukier nadal ubijając. Nie przerywając ubijania dodawać pojedynczo żółtka. Dodać obie mąki, proszek do pieczenia oraz kakao i wymieszać delikatnie łyżką. Średniej wielkości blachę (moja standardowa 25/36 cm)wyłożyć papierem do pieczenia, wylać masę biszkoptową i piec ok. 10 minut w temperaturze 190ºC. Upieczone tak ciasto (jeszcze gorące) przełożyć na materiałową ściereczkę kuchenną, papierem do góry. Następnie oderwać papier i zawinąć ciasto ze ściereczką w rulon. Odstawić do wystygnięcia i zająć się kremem.

Mascarpone ubić mikserem na gładką masę. Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej (umieścić pojemnik z pokruszoną czekoladą nad garnkiem z gotującą się wodą, mieszać aż do jej rozpuszczenia) i ostudzić. Zmiksować na wolnych obrotach z likierem czekoladowym i ubitym mascarpone.

Ostudzone ciasto rozwinąć, wyłożyć na nie masę i zwinąć jeszcze raz. Można polać przygotowaną polewą czekoladową, ale mnie wydało się to już za dużą dawką szczęścia ;) Zawinięte wstawić do lodówki na półkę najbliżej zamrażarki.

Czas: ok 30 min

Przygotowanie: średnie

Dostępność składników: łatwa

piątek, 13 stycznia 2012

czekoladowe trufle z mascarpone


Coś na ząb do popołudniowej kawki :) Mój tegoroczny prezent świąteczny dla wybranych :)
Trufle czekoladowe z mascarpone, w dwóch wersjach: z orzechami laskowymi albo z ciastkami typu digestive.

Składniki:
- 100g czekolady gorzkiej
- 100g czekolady mlecznej
- szklanka sproszkowanych (zmielonych) migdałów, orzechów laskowych lub włoskich, kokosu*,
- 2 łyżki alkoholu (np likieru czekoladowego, orzechowego, pomarańczowego, amaretto, rumu..)*
- 250g mascarpone
- czubata łyżka kakao

*U mnie: jeśli mam likier kokosowy, dodatkiem "sypkim" jest kokos, jeśli orzechowy - orzechy, jeśli kawowy, dodaję do całości 2 łyżki kawy rozpuszczonej w 2 łyżkach wrzątku itp.

Do dekoracji: kakao, cynamon, płatki czekoladowe, kolorowa posypka dekoracyjna, kokos, czekolada w proszku, karmel w proszku

Przygotowanie:
Czekolady roztopić w kąpieli wodnej i ostudzić. Mascarpone zmiksować nadając mu lekkości, przez ok 15 sekund. Dodać alkohol i wystudzoną czekoladę. Połączyć, dodać orzechy, i kakao migdały albo kokos, w zależności od upodobań. Masę w zamkniętym pojemniku schładzać przez ok 30 min w lodówce, następnie wyjąć i formować kuleczki zwilżonymi zimną wodą dłońmi. Obtoczyć w dowolnych dodatkach np płatkach czekoladowych, kakao, cynamonie, kolorowae posypce dekoracyjnej, kokosie, czekoladzie w proszku, karmelu w proszku (dostępny w młynku). Z takich proporcji wyjdzie ok 30 sztuk.
Najlepsze są na drugi, trzeci dzień. Przydatność spożycia to około 7 dni.

Czas: ok 60 min (w tym czas chłodzenia)
Przygotowanie: proste
Dostępność składników: łatwa



piątek, 18 lutego 2011

Fondue czekoladowe



Nieświadomie, ale i tak się bardzo cieszę, że udało mi się tak wcisnąć w tę pyszną inicjatywę Atinki!

Fondue to danie kuchni szwajcarskiej, rozpowszechnione we Francji, ale nie tylko. Jada się je zazwyczaj bezpośrednio z garnka zwanego "caquelon".  Kawałki pieczywa, warzyw czy innych dodatków nabija się na widelczyk i zanurza w masie serowej. Podstawowymi składnikami fondue są zawsze sery, zazwyczaj w dwóch gatunkach, z dodatkiem wina białego i kirszu.

U mnie w niedzielę było fondue inaczej, bo z czekoladą. I było to jedno z dań "na słodko" zaserwowanych mojej rodzince na imieninowym lunchu. Proste w przygotowaniu, na pewno efektowne i jeszcze smaczniejsze. Stanowiło idealny posiłek na imprezce w stylu "wszystko ze wszystkim", czyli mnóstwo dodatków, sosów i dipów, co pozwoliło gościom na jedzenie składników w ulubionych przez siebie kombinacjach. Moje osobiste "mieszanki" bywają szokujące, ale kto spróbuje ten zazwyczaj zakosztuje - sprawdzone :) Każdy z gości został wyposażony w widelczyk i miseczkę, do której przekładał nabite dodatki skąpane w czekoladzie. Coś wspaniałego :)

Składniki:
- 2 tabliczki czekolady deserowej
- 1 tabliczka czekolady mlecznej
- 200g mleka/mleka czekoladowego/śmietanki do gotowania (jeśli chcemy by fondue było bardziej płynne)
- kilka plastrów masła (opcjonalnie)

Dodatki:
- puszka ananasa
- 3 banany
- 5 mandarynek
- biszkopty (np robione własnoręcznie wg tego przepisu) czy ciasteczka (np cytrynowe Nelsona Mandeli)
- batony musli (np batoniki z daktyli i nerkowca)
- gotowe owocowe koreczki karnawałowe

Przygotowanie:
Jeśli posiadasz specjalną czekoladę do fondue to możesz robić to bezpośrednio w garnku. Ponieważ ja nie dysponowałam takową, przygotowałam wszystko w kąpieli wodnej, a potem tylko odgrzewałam w garnku do fondue.
Miskę umieścić na garnku z gotującą się wodą i wrzucić do niej pokawałkowaną czekoladę i kilka plastrów wysokiej jakości masła. Co jakiś czas mieszać i kiedy czekolada będzie całkiem płynna dodać śmietankę i wymieszać tak, aby uzyskać jednolitą masę i kolor. Czekoladę przelać do garnka i zaserwować z owocami i ciastkami, czy innymi dodatkami, które wg Ciebie będą pasować do czekolady.

Garść spostrzeżeń:
Ponieważ jestem nareszcie w posiadaniu własnego naczynka do fondue ^.^ mogłam bez obawy sprawdzić, czy zniesie ono bezpośrednie topienie czekolady, tj bez stosowania uprzednio kąpieli wodnej. Stwierdzam z głębokim przekonaniem, że wystarczy pokawałkować czekoladę bezpośrednio do naczynia, dodać od razu płynu - np. mleka (ja upodobałam sobie mleko czekoladowe) i mieszając czekać aż czekolada się rozpuści.
Moje naczynko działa na świeczki, dzięki nakładce wyposażonej w dziurki można regulować temperaturę. Mimo to czekoladową masę należy co jakiś czas mieszać i uważać, by całość się nie przypaliła. 

Tu czekoladowe fondue przygotowane z białej czekolady z dodatkiem odrobiny mleka.. ;)


Czas: 20 min
Przygotowanie: proste
Dostępność składników: łatwa


niedziela, 9 stycznia 2011

Czekoladowe ciasto Zebra


Ciasto Zebra odzwierciedla mój ostatni humor, w paski (kratki nie umiem zrobić). A także mi go poprawia, za sprawą sporej dawki czekolady. Dziś jest brzydki dzień, który zamierzam zakończyć kubkiem gorącego mleka i wilgotnym, ciepłym, czekoladowym kęsem (bądź nawet kilkoma kęsami). Przyda się zestaw energetyczny, bo zbliża się tydzień, w którym rozstrzygnę różne sprawy. I zamierzam się ostatecznie rozprawić nie tylko z dręczącym mnie od tygodnia choróbskiem >:)



Składniki:
- 1 szklanka drobnego cukru
- 2,5 szklanki mąki
- 1 szklanka wody gazowanej
- 1 szklanka oleju/oliwy
- 5 jaj
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 3 spore łyżki dobrej jakości kakao
- tabliczka ulubionej czekolady - mlecznej, ciemnej albo białej (opcjonalnie)
- torebka czekolady w proszku (opcjonalnie - można zastąpić dodatkowymi 2 łyżkami kakao i 2 łyżkami cukru)
- tłuszcz i bułka tarta do nasmarowania formy

Przygotowanie:
Najpierw utrzyj jajka z cukrem na kogel-mogel - ja robię to ręcznie, ale można użyć miksera. Następnie dodaj powoli mąkę i proszek do pieczenia, kolejno olej (dolewaj strużką jednocześnie mieszając ciasto) i wodę.
Ciasto jeśli jest zbyt rzadkie, należy je zagęścić 2 łyżkami mąki (konsystencja rzadka nada się do piekarnika z termoobiegiem), następnie podzielić na dwie części. Do jednej części dodać kakao i czekoladę w proszku.
Na przygotowaną formę (natłuszczoną i wysypaną bułką tartą bądź na papier do pieczenia) ciasto nakłada się partiami - na zmianę 5 łyżek ciasta czekoladowego i 5 łyżek jasnego. Ciasto w blaszce pod wpływem kolejno dokładanych łyżek rozlewa się tworząc wzór - zebrę.
Piec 40 min w 180 st.C - stan upieczenia sprawdzać za pomocą patyczka - powinien być suchy, a brzeg ciasta powinien odchodzić od blaszki.
Ciasto można podawać polane czekoladą rozpuszczoną w kąpieli wodnej.

Czas: ok 60 min
Przygotowanie: proste
Dostępność składników: łatwa


piątek, 10 września 2010

Czekoladowy ryż ze śliwkami

Obiadu część następna.. Nie mogę patrzeć za okno, niecierpię jak jest szaroooo!!! Dobrze, że mam dla kogo gotować :)
Składniki:
- 200g ryżu (biały mam, to daję biały)
- 2 ogromne śliwki
- 2 szklanki mleka
- cukier waniliowy
- 50g czekolady startej albo tyle 4 łyzki sosu czekoladowego
Przygotowanie:
Ugotować ryż w mleku z dodatkiem cukru waniliowego. Po 15 miutach dodać pokrojone w cząstki śliwki i tak gotować aż i ryż i śliwki zmiękną. Na ostatnie 5 minut dodać czekoladę i mieszać aż do zdjęcia z gazu. Wyłozyć do miseczek i podawać.


Czas przygotowania: jakieś 30 min
Przygotowanie: banalne
Dostępność składników: prosta

wtorek, 25 maja 2010

Czekolada na lepszy nastrój z miętą lub z chili


Przyrządzam, kiedy mój nastrój wymaga regeneracji. Albo kiedy jest mi po prostu zimno lub mój organizm woła o słodkie (SŁOOOODKIE!!!!! - o, tak mniej więcej się wydziera - wtedy muszę zażyć czekolady).

Składniki na osobę:
- tabliczka czekolady (mleczna, gorzka.. ja lubię i taką i taką)
- 100ml mleka
- ulubiona przyprawa (cynamon, mięta, chili, co tam sobie chcesz*)
* najlepiej świeże

Przygotowanie:
Czekoladę rozpuszczam w kąpieli wodnej. Dla tych co nie wiedzą co to - na garnku z gotującą się wodą ustawiam miseczkę i w niej rozpuszczam kawałki czekolady. Dodaję ciepłe mleko i energicznie mieszam, by dokładnie się rozpuściło - czekolada powinna mieć konsystencję gęstego płynu, ale nie być "budyniem". Dodaję ulubioną przyprawę - zeskrobany cynamon, zmiażdżoną w moździerzu miętę lub esencję z czuszki.

Czas: do 10 minut
Przygotowanie: proste
Dostępność składników: łatwa

poniedziałek, 12 kwietnia 2010

Tort Czekoladowy


Po prostu coś wspaniałego...
Mięsisty, barrrrdzo czekoladowy, uzupełniony idealnie wiśniami w alkoholu. Znika w tempie zastraszającym. Ten tort czekoladowy jest bezkonkurencyjny :)


Składniki:
- 1,5 szklanki cukru pudru
- 1,3 szklanki mąki
- 250g masła
- 2 jajka
- 1,2 szklanki kakao
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 1,2 łyżeczki sody
- 250 ml śmietany
- olejek waniliowy
- tabliczka gorzkiej czekolady
- 2-3 łyżki syropu wiśniowego
- 20 wiśni nasączonych alkoholem
- wiórki kokosowe/płatki migdału (do posypania)

Przygotowanie:
Ciasto
Mąkę, sodę, proszek do pieczenia, jajka, łyżkę oleju i kakao miksować dodając ok 150ml śmietany, ok 175g miękkiego masła i 3/4 szklanki cukru pudru. Gdy wszystkie składniki się połączą w gładkie ciasto, należy je podzielić na dwie części. Każdą z tych części piec 30min w tortownicy wyłożonej papierem w temperaturze 180st. Otrzymamy dwa placki.

Masa
Rozpuścić czekoladę wkładając ją do garnuszka na przemian z kawałkami masła (70g), powinniśmy uzyskać płynną konstystencję. Po ostygnięciu należy dodać pół szklanki śmietany, łyżeczkę olejku i syropu wiśniowego. Pomieszać i dodać przesiany cukier puder (ok pół szklanki), całość jeszcze raz dokładnie wymieszać, tak by masa była gładka.


Na jeden krążek ciasta wyłożyć połowę masy, ułożyć wiśnie i przykryć drugim krążkiem, lekko docisnąć. Resztę masy rozprowadzić na cieście i posypać wiórkami kokosu albo płatkami migdałów.


Naprawdę polecam!

Czas: ok 80 min
Przygotowanie: średnio trudne
Dostępność składników: łatwa