piątek, 7 czerwca 2013

Wzruszające gesty

Muszę, ale to muszę się pochwalić. Nic mnie tak nie wzrusza, jak przepisy które dostaję od rodziny, znajomych, przyjaciół, czy też nieznajomych.. Zdjęcia jedzenia zrobionego z przepisu z KBK albo po prostu z poleceniem "spróbuj tego!".. To jest po prostu piękny gest, cieszę się jak dziecko :)

Ale oo co chodzi..

Od psiapsiółki jeszcze z lat dziecinnych dostaję czasem rewelacyjne przepisy, polecenia książek etc. Dziś dostałam fragment książki z czerwonym zaznaczeniem i komentarzem: "makaron z pesto...to jakby opis o Tobie! przeczytaj str. 144 oraz na 145 to co zaznaczyłam Ci na czerwono :) po prostu dla mnie cała Ty - wyczarujesz coś z niczego :))))".. Już nawet nie idzie o to, że panuje takie przekonanie o mnie (grubo przesadzone choć megamiłe przecież), ale to po prostu ..wzruszające :)