poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Pozdrowienia z Bostonu!

Blogu blogu,

tak za Toba tesknie! Nie mam kompletnie na Ciebie czasu. Ale poniewaz wiem, ze stanowimy zwiazek idealny, nie martwie sie. Cierpliwie czekaj, a wroce i bede Cie traktowac z nalezyta atencja..
Przesylam Ci kilka pocztowek. Tworze kolejna liste MUST EAT, tym razem w Bostonie. A i zdjecia z Nowego Jorku podrzuce w wolnej chwili :)

Lobster Roll - kanapka z kawalkami homara, z dodatkiem sosu do owocow morza, serwowana z frytkami


Fluffernutter - kanapka z z maslem orzechowym i puchem z pianek Marshmallow. Mala rzecz, a cieszy :)


Ulubione slodycze Ameryki - Reese's. Maslo orzechowe oblane ciemna czekolada. Osobiscie jestem w stanie za to zabic, wiec omijam polki w sklepie z tymze cudem z daleka. Niestety zostalo mi ostatnio sprezentowane cale opakowanie.. Wiecie jak to dziala? Jest ok: mam sie ok, wszystko w porzadku i takie tam. Wkladam do buzi Reese i.. i odczuwam przyjemnosc, ktorej nie potrawie opisac slowami. Perwersja ;)
Puch z pianek Marsmallow. Przypomina mi nadzienie do ptasiego mleczka, a powszechnie wiadomo, ze to moj ulubiony slodycz. Mam nadzieje, ze nic wiecej mi tak nie podejdzie jak te slodycze!