niedziela, 25 lipca 2010

To, czym się zajmowałam za młodu.. ależ się uśmiałam czytając swoje nastoletnie bzdurki :))

Nadwiślański savoir-vivre czyli czym to się je?

Jak zachować się przy polskim stole? Co zamawiać w polskiej restauracji? Jakim trunkiem zostaniesz uraczony na polskim przyjęciu? Jak zyskasz sympatię w towarzystwie? Poniżej prezentujemy państwu krótki przewodnik po polskich obyczajach; przybliżamy polską tradycję, zapraszamy do polskich restauracji oraz polecamy wyśmienitą kuchnię regionalną…


Polska od kuchni…

Wytworna kuchnia francuska – owoce morza, niezliczone gatunki serów podawane w wyrafinowanej formie, potrawy równie ekstrawaganckie co ich nazwy, obowiązkowo okraszone lampką wina świadczą o wysublimowanym guście Francuzów, ich wrodzonej elegancji oraz tendencji do przepychu, pompy i przesady w każdym możliwym znaczeniu tego słowa. Głośni i prostoduszni Włosi zakochani w swojej pizzy i makaronie serwowanym na tysiące prostych, ale genialnych sposobów; zawsze w dużym, ciepłym i rodzinnym gronie. Egzotyczna kuchnia przybliżająca nam naturę Azjatów czy fast food wiecznie zapracowanych Amerykanów…
Kuchnia konkretnego kraju jest niewyczerpanym źródłem wiadomości o narodowych upodobaniach, skłonnościach i zwyczajach. Aby poznać kulturę mieszkańców wybranego regionu i zgłębić ich codzienność należy usiąść do wspólnego stołu oraz zasmakować w ich kuchni.

Polska gościnność

Jak świat długi i szeroki sławna jest polska gościnność pielęgnowana w myśl przysłowia „Gość w dom, Bóg w dom”. Polak chętnie zaprosi Cię, drogi cudzoziemcze, w swoje progi. Ugości Cię zgodnie z narodową konwencją, z pewnością poczęstuje kieliszkiem wódki. Wbrew powszechnemu przekonaniu o narodowej cesze Polaków– wiecznym niezadowoleniu okazywanym ochoczym narzekaniem (na wszystko)- lubimy „chwalić się” swoim, zwłaszcza bogatą tradycją. Na rodzinnym niedzielnym spotkaniu zjesz suty obiad – rosół z makaronem i kotleta schabowego z kapustą, z pewnością zostaniesz zastawiony „czym chata bogata”.
Natomiast impreza w gronie przyjaciół potrwa do wczesnych godzin rannych, gdzie w miarę upływu czasu gości będzie przybywać. Jeśli przyjęcie rozpocznie się punktualnie to w wąskim gronie imprezowiczów, nikt nie obrazi się jeśli goście dołączą w trakcie imprezy, zwłaszcza jeśli uzupełnią barek… Wszak chodzi o to, by towarzystwo po prostu było (zazwyczaj im większe tym lepiej).
Starym świątecznym, wigilijnym zwyczajem jest pozostawienie wolnego miejsca dla niespodziewanego przybysza, co wystarczająco wymownie świadczy o nastawieniu Polaków dla niezapowiedzianych gości. Podczas gdy na przykład dla Brytyjczyków niewyobrażalnym faux pas jest wizyta bez uprzedzenia gospodarzy, o tyle w Polsce jest to zwyczaj wręcz na porządku dziennym; jeśli odwiedzonemu przez Ciebie Twoja wizyta będzie nie w porę to zakomunikuje Ci o tym, zaproponuje jednak spotkanie w innym terminie lub sam bez zapowiedzi „wpadnie” do Ciebie. W towarzystwie nie jesteśmy jednak równie tolerancyjni w kwestii zachowania się przy stole – wszelkie mlaskania i siorbania uznane zostaną za brak kultury osobistej; bekanie bynajmniej nie zostanie zakwalifikowane jako komplement dla kucharza; bardziej wyrozumiale zostanie to potraktowane wśród najbliższych, oczywiście
w granicach kanonów – pewne fizjologiczne wypadki jeśli mają miejsce to należy dołożyć starań aby odbywały się dyskretnie.

Ruskie raz!

Pragnę zaprosić wszystkich cudzoziemców przebywających w Polsce, zarówno na stałe,
jak i w celach turystycznych do zapoznawania się z polską kulturą kulinarną. Obok wykwintnych restauracji w centrach głównych miast istnieje szereg restauracji o charakterze regionalnym; i tak w górach poznamy kuchnię góralską, na południowych wschodzie – kuchnię śląską, a na północnym wschodzie – kaszubską. Każda z nich jest inna, łącząca tradycyjne polskie elementy z pierwiastkami graniczących z Polską państw. W miejscowościach typowo turystycznych, w górach i nad morzem obok pięknych krajobrazów turyści zagustują w przydrożnych restauracjach przebierając w pieczonych mięsach, zawiesistych sosach i kremowych zupach, gdzie o konkretne potrawy mogą pytać obsługę, która by zyskać klientelę chętnie opowie o specjałach kuchni. Istnieje szereg restauracji typowo polskich, z nazwą informującą o rodzimości kuchni i atmosfery lokalu, do którego goście się udają. Specjalnościami restauracji o wyższej renomie są zazwyczaj dania kuchni fuzji – polskie potrawy przyrządzane w nowatorski, fantazyjny sposób,
z naleciałościami kuchni europejskiej.
Znacznie tańszym sposobem na zaznajomienie się ze sztandarowymi potrawami jest wizyta w barze mlecznym. Tam za przysłowiowe grosze skosztuje się codziennych obiadowych polskich dań; od zup – pomidorowa z ryżem, barszcz czerwony, żurek, kapuśniak; przez popularne typowo polskie dania mączne – pierogi z nadzieniem (słodkim, słonym), naleśniki, kopytka, pyzy, placki ziemniaczane; aż do dań mięsnych – kotletów, medalionów, zrazów, bigosu.
Barów mlecznych jest sporo w każdym większym mieście, są to stołówki dla pracowników, studentów, uczniów; jadłodajnie; bary szybkiej obsługi wzbogacone obok wytwarzanych na wzór wszelkich McDonaldsów hamburgerów o typowo polski fast food – zapiekanki, czyli ciepłą bagietkę z serem, pieczarkami i dodatkami wg życzenia. Ceny w barach mlecznych (nie mylić z prywatnymi budkami) są niskie ze względu na dofinansowanie państwowe.

Przerwa na kawę

W miarę rozwoju gospodarczego zyskuje na popularności kultura restauracyjna w Polsce. Podczas gdy dla mieszkańców Europy zachodniej normalnością jest jadanie posiłków w restauracji całą rodziną, w Polsce zwyczaj ten jest raczej znikomy, nowy, „podpatrzony” u sąsiadów. Wynika to oczywiście z kwestii finansowych, dlatego rodzinny wypad do restauracji jest raczej okazją, świętem. Zdecydowanie bardziej powszechne jest pijanie kawy „w drodze”, jest to zwyczaj dyktowany pośpiechem w formułującym się, zwłaszcza w miastach, systemie pracowniczym. W każdym klubie, pubie zakupi się „małą czarna”, a w kawiarniach wypije się kawę z całego świata. Alkoholem polskim jest wspominana wódka, ale nie stronimy również od piwa; polskie browary np. „Żywiec” czy „Tyskie” są marką rozpoznawaną na świecie. Znacznie mniejsze spożycie występuje wśród win.